Bańki mydlane - Edyta Świętek

„Bańki mydlane” autorstwa Edyty Świętek są jej kolejną powieścią, z którą miałam okazję się zapoznać, co też z niekłamaną przyjemnością uczyniłam.

Główną bohaterką książki jest Michalina, opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy kończy ona 18 lat. Towarzyszymy jej później przyglądając się jej życiu, w którym zdawać by się mogło niczego nie brakuje. Nasza bohaterka ma kochającą rodzinę, przyjaciół, chłopaka, rozwija swą pasję, którą właściwie od zawsze było i nadal jest rysowanie. Urody oraz intelektu również jej nie brakuje.

Pewnego dnia nasza dziewczyna zaczyna źle się czuć, początkowo biorąc swój stan za zwykłą grypę. Kiedy jednak sytuacja się przedłuża jej matka zaczyna podejrzewać, że córka jest w ciąży. Michalina początkowo jest zdruzgotana przypuszczeniem, iż fakt ten może okazać się prawdą, stopniowo jednak oswaja się z tą myślą. Chcąc potwierdzić nasuwające się domniemania udaje się do lekarza i jak się wówczas okazuje w ciąży jednak nie jest lecz diagnoza brzmi znacznie bardziej bezlitośnie – Michalina cierpi na nowotwór… W tym momencie cały dotychczas uporządkowany świat dziewczyny legnie w gruzach…

Wraz z bohaterką odbywamy przyspieszony przez zaistniałą sytuację proces dorastania i przewartościowywania ambicji, marzeń i postawionych sobie celów… Stopniowo uświadamiając sobie wraz z Michaliną co tak naprawdę jest w życiu ważne.

Autorka w sposób z jednej strony niesamowicie subtelny, z drugiej jednak bardzo emocjonalny ukazała nam jak młoda dziewczyna staje się podporą dla rodziny oswajając wraz z najbliższymi jej osobami tematykę przemijania, choroby nowotworowej i możliwości jej leczenia.

Nie jest to jednak książka smutna ani przytłaczająca. Pomimo, iż materia, której dotyka nie należy do łatwych jej teść przepełniona jest swoistym ciepłem, tchnieniem nadziei oraz radością z każdej chwili i niegasnącą chęcią życia.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *