Inspektor Kres i zaginiona - Agnieszka Turzyniecka
 

Powieść ta jest moim pierwszym podejściem do literatury kryminalnej, gdyż zazwyczaj obracam się bardziej w kręgach powieści obyczajowych lub historii prawdziwych.
Przyznać jednak muszę i robię to z nieukrywaną przyjemnością, iż opowieść, której bohaterem jest inspektor Marian Kres niesamowicie mnie wciągnęła.

Na początku poznajemy Basię cichą, spokojną, dorabiającą w barze dwudziestokilkulatkę, której rodzice zgłaszają na policję zaginięcie córki.
Śledztwo prowadzone przez Kresa jest misternie utkaną przez autorkę konstrukcją, w której zostawia ona sporo miejsca na własne spekulacje każdego czytelnika dotyczące rozwiązania zagadki tkwiącej w powieści.

Książkę czyta się bardzo szybko, a pierwszoosobowa narracja dodatkowo to ułatwia. Akcja opowieści toczy się nie tylko w kraju, ale także za granicą. W toku historii główny bohater dociera do kolejnych zaskakujących informacji i wątków powiązanych z prowadzoną sprawą.

Postacie nakreślone zostały w sposób bardzo realistyczny i wiarygodny. Zaczynając od inspektora, który zdecydowanie nie jest zamerykanizowanym, twardym gliną tylko zwyczajnym facetem z krwi i kości mającym rodzinę, swoje ambicje i kłopoty, poprzez sporo innych postaci, aż do zaginionej Basi, której osoba nie jest w żaden sposób schematyczna – dlaczego – przekonajcie się sami sięgając po książkę.

Jeśli chcecie dowiedzieć się czy zagadka owego zaginięcia została rozwiązana, a przy okazji poczuć się przez chwilę niczym zapalony detektyw sięgnijcie po tę debiutancką powieść Agnieszki Turzynieckiej.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *