Tylko przy mnie bądź - Joanna Sykat

Najnowsza powieść Joanny Sykat jest dla mnie pierwszą stycznością z twórczością autorki. W swojej najnowszej książce ukazuje ona początkowo wydawać by się mogło irracjonalny podzielony na sektory świat, w którym żyje dwoje głównych bohaterów – Marta i Wiktor.

Kobieta egzystuje w idealnym i niemalże hermetycznym świecie, który nie podlega żadnym prawom natury. Funkcjonowanie tam ogranicza się do wykonywania zadań narzuconych przez pracodawcę. Cała reszta sprowadzona zostaje do skutkujących właściwie na wszystko tabletek, jedzenia w torebkach, jednorazówek z wodą, dezynfektora w mieszkaniu oraz nieodłącznego pi dżeja, który ciągle informuje właściciela o życiowych parametrach.

W obserwowanej przez nas rzeczywistości wszystko "wyprane" jest z kolorów, smaków i zapachów, a także wszelakich emocji… Nasza bohaterka jednak próbuje na różne sposoby przechytrzyć system i częściej niż przewiduje to "urlop" powrócić do normalnego, oddychającego pełną piersią rodzinnego domu, w którym są jej najbliżsi, na czele z pięcioletnim synkiem o imieniu Wojtek, którego na co dzień wychowują dziadkowie.

Wszystko przebiega gładko do momentu, gdy pewnego dnia Marta otrzymuje glejt z niebieską pieczątką… A to oznacza tylko jedno – wszystko się wydało…

Jeśli zaś przyjrzymy się Wiktorowi orientujemy się, że mężczyzna funkcjonując w opisanym zamkniętym pseudo świecie staje się w końcu całkowicie przytłoczony pracą, a przez to mało efektywny w wyniku czego firma wysyła go na przymusowy urlop w celu wypoczynkowo motywacyjnym.

Poprzez takowe koleje losu drogi Marty i Wiktora ponownie się krzyżują. Staje się to początkiem długiej, wyczerpującej, najeżonej trudnymi wyborami oraz ich konsekwencjami powrotnej podróży naszych bohaterów do rzeczywistego tętniącego życiem świata.
Autorka w sposób niezwykle przejmujący opisała proces wychodzenia z tabletkowego odrętwienia dwojga pracowników Dome, czyli firmy panującej w tym opisywanym przez Joannę Sykat iluzorycznym świecie.

Teoretycznie jest to tylko fikcja literacka, ale czy na pewno? Myślę, że nie do końca, historia ta bowiem niewątpliwie skłania do refleksji nad życiem współczesnych. Bo czyż niestety coraz częściej nie dzieje się tak, że dzisiejszym światem rządzi pieniądz oraz wszelakie korzyści materialne… Czy nie pędzimy nie wiadomo dokąd i właściwie sami nie wiedząc za czym jednocześnie mniej lub bardziej świadomie rezygnując przy tym z więzi z drugim człowiekiem w imię kariery, bo na życie, celebrowanie go wraz ze wszystkimi składającymi się na niego emocjami przecież będzie jeszcze czas później… Niestety niejednokrotnie na owo później bywa już zbyt późno…

Jeśli chcecie podjąć tę nie łatwą i momentami bardzo zaskakującą wędrówkę z bohaterami "Tylko przy mnie bądź", a przy jej okazji pochylić się nieco nad stylem życia panującym w większej części dzisiejszego świata ta książka na pewno jest dla Was!

Za udostępnienie tekstu do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika.

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *