Dziennik Helgi

Dziennik Helgi - Helga Hoškova-Weissowá Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Tak się złożyło, że jak już wcześniej wspomniałam dzięki uprzejmości Wydawcy mam możliwość zrecenzowania niniejszej książki w dniu jej premiery na rynku wydawniczym. Jest to autobiograficzny dziennik autorki, która tuż po swoich 12-tych urodzinach wraz z rodzicami trafia do getta w Terezinie. Po przyjeździe dziewczynka i jej matka zostają rozdzielone z ojcem Helgi, który trafia do koszar dla mężczyzn... Helga początkowo tak jak to bywa w dziecinnym pamiętniku w sposób niezwykle obszerny i z dużą dozą dziecięcej naiwności opisuje codzienne realia życia w gettcie, które z dnia na dzień przybiera formę coraz większej gry pozorów ze strony władz getta, a represje, które początkowo nie były aż tak drastyczne zaostrzają się... Dziewczynce udaje się nielegalnie przesłać ojcu rysunek, który staje się dla niej inspiracja nie tylko do pisania lecz także do obrazowego odtwarzania wszystkiego co ją otacza, gdy ojciec odsyła jej wiadomość "maluj co widzisz"... Z każdą stroną zapiski stają się coraz dojrzalsze. Dowiadujemy się z nich o tragicznych warunkach życia Żydów zmuszonych do życia w getcie, głodzie, brudzie, nędzy i epidemiach różnych chorób... Jakby tego było mało dochodzi ciągła niepewność jutra oraz wywózki krewnych i znajomych... Na krótko przed zakończeniem wojny Helga wraz z matką (nie wiadomo co stało się z ojcem, najprawdopodobniej zginął w obozie Auschwitz-Birkenau) trafiają do kolejnego już w ich dramacie obozu, tutaj warunki życia wydają się nieco lepsze, a niebawem następuje wyzwolenie... Niezwykle poruszający jest jednak opis 16-dniowej podróży w zamkniętym pociągu, której kobiety omal nie przypłaciły życiem... Dziś autorka jest uznaną na świecie malarką, a jej prawdziwa i wstrząsająca opowieść z czasów wojny i Holocaustu jest najwyższej próby świadectwem tamtej jakże mrocznej i bolesnej epoki... Gorąco polecam!