Prowincja pełna smaków

Prowincja pełna smaków - Katarzyna Enerlich Na wstępie pragnę podziękować autorce, Pani Kasi Enerlich oraz Wydawnictwu MG za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Jest to moje drugie, po książce "Czas w dom zaklęty", spotkanie z twórczością tej autorki i po raz drugi lektura nie pozwalała mi się od siebie oderwać mimo, że tak się złożyło, iż historię Ludmiły zaczęłam poznawać od czwartego, a nie pierwszego jej tomu... Jest to książka niezwykła, traktuje o miłości, wewnętrznym dojrzewaniu, które wraz z nabywanymi doświadczeniami kształtuje podejście do życia bohaterki... Myślę, że w postaciach Ludmiły i pozostałych bohaterów wielu z nas znajdzie różnorakie odbicia samych siebie... Tym bardziej, że pierwowzory postaci są często autentyczne... Ukazany został również nieodparty urok mazurskiej prowincji, nie tylko z jej walorami przyrodniczymi lecz także z całym nieprzebranym wręcz bogactwem przepisów kulinarnych oraz tradycji historycznych Prus Wschodnich. Całość dodatkowo uzupełniają zamieszczone w książce fotografie... Książka ta niewątpliwie pomaga odnaleźć chwilę wytchnienia we wciąż pędzącej codzienności, dzięki niej mamy szansę uzmysłowić sobie jak wielkie znaczenie mają w naszym życiu najprostsze czynności, jak ważni są ludzie, których spotykamy na swojej drodze pozornie przypadkiem... W niniejszej powieści zawarta jest również kolosalna pochwała życia w zgodzie z naturą, co daje człowiekowi wewnętrzną harmonię... "Prowincja pełna smaków" ma tylko jedną "wadę"... kończy się zdecydowanie zbyt szybko... :). W związku z tym mam ogromną nadzieję, że niebawem będę mieć okazję sięgnąć po poprzednie odsłony tej historii, a Wam drodzy czytelnicy gorąco polecam w/w tytuł! :) * https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *