Na ratunek

Na ratunek - Nicholas Sparks Denise Holton jest matką samotnie wychowującą czteroletniego Kyle’a, chłopiec z nieznanych przyczyn cierpi na zaburzenia mowy… Pewnej deszczowej nocy matka i syn ulegają wypadkowi samochodowemu, a dziecko oddala się, gdy Denise na jakiś czas traci przytomność… Tak oto w życie Holtonów wkracza odważny i przystojny, a także niezwykle skryty Taylor McAden, jest on strażakiem i w drodze powrotnej do domu natyka się na samochód Denise… Dowiedziawszy się co się wydarzyło wraz z przyjaciółmi i współpracownikami porusza niebo i ziemię, by odnaleźć chłopca… Dzięki temu z biegiem czasu bohaterowie tej historii stają się sobie coraz bliżsi… Mężczyzna lubiany przez mieszkańców rodzinnego miasteczka prowadzi jednak życie samotnika przez co jest jeszcze bardziej intrygujący…. Im bardziej Tylor i Denise zbliżają się do siebie tym bardziej kobieta odczuwa, iż strażak skrywa przed światem jakąś tajemnicę z przeszłości, o której nie chce z nikim mówić… Jeśli chcecie dowiedzieć się czy mały Kyle się odnalazł? Czy Denisie dowiedziała się co gnębi Tylora? oraz jak potoczyły się dalsze losy bohaterów sięgnijcie po tę niezwykłą i pełną wzruszeń książkę… Dla mnie jest to powieść opowiadająca o tolerancji, sile rodzicielskiej miłości oraz o tym jak tajemnice z przeszłości mogą kłaść się cieniem na teraźniejszości... Uświadamia ona także czytelnikowi, iż żaden sekret nie jest w stanie pokonać prawdziwego uczucia… Gorąco polecam!