Książkowo czyta

O książkach, które przeczytałam. Serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się w komentarzach własnymi wrażeniami/spostrzeżeniami... Można mnie znaleźć również tutaj: http://lubimyczytac.pl/polka/159993/przeczytane/szczegoly https://plus.google.com/u/0/114041215100294493463/posts

Opowiem Ci o zbrodni - Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Katarzyna Puzyńska, Michał Fajbusiewicz, Michał Kuźmiński, Katarzyna Bonda, Marta Guzowska, Małgorzata Kuźmińska

Książka, o której chcę dziś napisać ukazała się pod koniec ubiegłego roku. Jest ona publikacją podwójnie interesującą, ponieważ na jej podstawie powstał scenariusz sześcioodcinkowego programu telewizyjnego o tym samym tytule, który wszedł na antenę stacji Crime+Investigation Polsat w dniu 17 października 2018. Mało tego siedmioro czołowych autorów kryminałów podjęło się opisania, a następnie opowiedzenia przed telewizyjną kamerą 6 prawdziwych historii zbrodni, dokonanych na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat, w oparciu tylko i wyłącznie o akta policyjne oraz sądowe.

 

Tego intrygującego, lecz również wymagającego zadania podjęli się: Katarzyna Bonda, Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy oraz Katarzyna Puzyńska.

 

Każde z zamieszczonych w niniejszej antologii opowiadań jest zupełnie inne, a jego narracja z całą pewnością jest charakterystyczna dla danego autora bądź autorów. Poruszone historie są całkowicie prawdziwe, chociaż brzmią jak wyjęte z mrocznego kryminału.

 

Pisarze poprzez pryzmat własnych rozważań na temat wiedzy pozyskanej z akt próbują w sposób zbeletryzowany przedstawić sylwetki morderców i ich ofiar, w miarę możliwości ukazując potencjalne motywy, którymi mogli kierować się sprawcy, a także starają się zarysowywać, jak najbardziej prawdopodobne rysy psychologiczno- emocjonalne postaci ze swoich opowiadań.

 

Autorów wspierają również swoją wiedzą specjaliści z wielu okołokryminalnych dziedzin, co z całą pewnością czyni tę książkę jeszcze bardziej merytoryczną.

 

Na uwagę zasługuje również fakt, iż wstęp do tej książki napisał znany dziennikarz telewizyjny, Michał Fajbusiewicz, który od roku 1986 realizował znany program telewizyjny zatytułowany Magazyn Kryminalny 997 (w latach 1990-2017 był również jego prowadzącym), gdzie przy pomocy telewidzów próbowano namierzać różnorakich przestępców i dzięki temu doprowadzać do wyjaśnienia zagadkowych zbrodni.

 

Jak więc widzicie na całość powyższego zbioru składa się sama śmietanka dziennikarsko-śledczego i literackiego środowiska. Jeśli lubicie czytać i oglądać oparte na faktach kryminalne historie ta pozycja będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. 

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/zbrodnia-nie-jedno-ma-imie.html

Lalkarz z Krakowa - George A. Romero

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o książce odrobinę nietypowej, a jest nią debiut literacki R.M. Romero, która to powieść nosi tytuł „Lalkarz z Krakowa” i ukazała się całkiem nie dawno nakładem Wydawnictwa Galeria Książki.

Autorka prowadzi swoją opowieść dwutorowo, z jednej strony przenosi czytelników do Krakowa w przededniu wybuchu II Wojny Światowej, gdzie latem spod dłuta lalkarza – Cyryla Brzezika wychodzi lalka o wdzięcznym imieniu Karolina, która nie jest zwyczajną lalką, ponieważ jest ona żywa.
Z drugiej strony natomiast zaglądamy do Krainy Lalek, gdzie agresywne i wszechobecne szczury plądrują sielankową, jak dotąd krainę, z której Karolina została wezwana do świata ludzi, aby wiatr Dogoda połączył jej losy z Lalkarzem.

Gdy Karolina po raz pierwszy w obecności Cyryla przemawia ludzkim głosem jest on mocno zdezorientowany i uważa, że najprawdopodobniej na skutek swojej wojennej traumy sprzed lat postradał zmysły. Okazuje się jednak, iż nic bardziej mylnego i tak oto rozpoczyna się wciągająca, niesamowicie emocjonalna i intrygująca relacja między Karoliną, a Lalkarzem. Dla dodania całości jeszcze większej magii akcja toczy się głównie w sklepie z zabawkami, a nasi bohaterowie zyskują nowych przyjaciół Renę oraz jej ojca Józefa Trzmielów.

Niestety nad urokliwy Kraków nadciągają ciemne chmury w postaci niemieckiej okupacji. Jako, że Rena i Józef są Żydami, a Lalkarz pół krwi Niemcem ich przyjaźń nie ma już prawa istnieć, ale czy ot tak poddadzą się oni zaistniałym okolicznościom? Możecie być pewni, że nie.

R.M. Romero w sposób bardzo subtelny, a zarazem ogromnie wyrazisty w swoją baśniową opowieść wplotła wątki historyczne dotyczące II Wojny Światowej, związanej z nią niemieckiej okupacji oraz eksterminacji Żydów w Auschwitz.

Perypetie Karoliny, Lalkarza oraz ich współbohaterów czyta się właściwie jednym tchem. Ich wzajemna przyjaźń, chęć pomocy i oddanie są nieustającym światełkiem w morzu wszechobecnego cierpienia i niesprawiedliwości.

Autorka w swojej opowieści ukazuje tragizm ówczesnych dni i lat, a jednocześnie przeciwstawia mu odwagę jednostki ludzkiej, jej olbrzymią empatię oraz niegasnącą nadzieję na to, że przyjaciele w miarę swoich możliwości podejmą próbę ocalenia siebie nawzajem.

Jeśli chcecie poznać koleje losu Lalkarza i Karoliny i dowiedzieć się, z jakimi dokładnie przeciwnościami przyszło im się zmierzyć to sięgnijcie koniecznie po tę niezwykle barwną opowieść. Historia ta pomimo skrywającego się w niej mroku niesie również nadzieję na to, że nawet na zgliszczach można na nowo zbudować coś dobrego, a ziemia, chociaż niekiedy wydaje nam się wręcz tonąć w złu, nosi na sobie również niezmierzone pokłady dobra przybierające postać szlachetnych i wielkodusznych ludzi. Takich, którzy nie uginają się pod żadnym naciskiem, czy presją z jakiejkolwiek strony, a żeby uratować choćby jedną istotę są w stanie poświęcić nie tylko swoje nazwisko, ale nawet życie – tak, jak zrobił to Cyryl.

Gorąco polecam Wam przeczytanie tej książki!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/jest-wojna-jest-cierpienie-ale-jest-tez.html

Cud grudniowej nocy - Magdalena Majcher

Mimo, iż Magdalena Majcher już niebawem odda w ręce czytelników swoje dziesiąte literackie dziecko to tak się złożyło, że „Cud grudniowej nocy” był moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej autorki. Powiem Wam, że spotkanie to zdecydowanie zaliczam do udanych.

Historia zawarta w tej powieści obejmuje dwa pokolenia, którego przedstawicielkami jest pięć diametralnie różniących się od siebie kobiet. Są nimi siostry Teresa i Maria oraz ich trzy córki Magdalena, Kinga oraz Kamila. Akcję opowieści jak już sam tytuł na to wskazuje osadziła autorka w grudniowym okresie przedświątecznym i świątecznym.

Jak już wcześniej wspomniałam postacie kobiece zobrazowane w tej książce są od siebie bardzo odmienne i mają różne oczekiwania względem opisywanego czasu oraz samych siebie.

Jeśli chodzi o przedstawicielki starszego pokolenia to Teresa od zawsze przygotowuje święta dla całej rodziny, choć jej największym marzeniem jest spędzić wigilijny wieczór sam na sam z mężem. Maria zaś jak niczego na świecie pragnie ponownie zebrać przy świątecznym stole całą rodzinę.

Młodsze kobiety zmagają się ze swoimi kłopotami i traumami, które bywają  dla nich ogromnie trudne do udźwignięcia…
Magdalena i jej mąż po tragicznej śmierci córeczki, do której doszło w pewną Wigilię od tamtej pory zawsze w tym okresie uciekają w pracę.

Kamila od wielu lat zmaga się z brakiem akceptacji ze strony matki, która wychowywała ją samotnie, a całą swoją czułość i uwagę przelała na córkę z drugiego małżeństwa, przyrodnią siostrę Kamili – Kingę. Wyżej wymienione niedostatki w życiu Kamili powodują jej niechęć do trwałych związków, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy nasza bohaterka niespodziewanie zachodzi w ciążę z Adamem, z którym dotąd łączyła ją luźna relacja… Czy uda im się odnaleźć w całkowicie nowej sytuacji? Tego dowiecie się z kart książki.

Jeśli zaś chodzi o Kingę to zdawać by się mogło, iż wiedzie ona idealne życie – piękna, inteligentna, ma u swego boku przystojnego i zaradnego mężczyznę, z którym ma dwóch fenomenalnych synów – wszystko jak z obrazka i w takim właśnie obrazkowo Instagramowym świecie, w którym jak najwięcej należy pokazać w sieci, funkcjonuje Kinga, ale czy jej życie na pewno jest aż tak doskonałe? W toku lektury dowiadujemy się, że nic z tych rzeczy.

Autorka stworzyła bardzo wciągającą, nieociekającą lukrem, a zdecydowanie bardziej słodko-gorzką mozaikę kobiecych losów. Nakreślone przez nią postacie są ludźmi z krwi i kości, mają swoje marzenia, tajemnice oraz głęboko skrywane zranienia i lęki. Ich wzajemne relacje często bywają trudne, a w poczuciu wewnętrznego zagubienia bohaterki podejmują niekiedy zaskakujące decyzje.

Czy ostatecznie wyjdą one obronną ręką z różnorodnych perypetii, jakich przysparza im los?
Czy magia grudnia i ta jedyna taka w całym roku wigilijna noc przyniosą im to, czego każda z nich najbardziej potrzebuje i w głębi duszy oczekuje? – przekonajcie się sięgając po „Cud grudniowej nocy”.

Polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/mozaika-kobiecych-oblicz.html

Uznany za fundamentalistę - Mohsin Hamid

Mohsin Hamid w swojej książce „Uznany za fundamentalistę” przedstawia losy Pakistańczyka imieniem Changez. Młody mężczyzna pochodzi z małego miasteczka Lahore, które jest stolicą prowincji Pendżab.

 

Changez przyjeżdża do Ameryki i rozpoczyna studia w Princeton, a ponieważ kończy je z wyróżnieniem z miejsca otrzymuje dobrze płatną pracę, a oprócz tego zakochuje się w pięknej oraz melancholijnej Erice. Powoli zachłystuje się więc amerykańskim snem, jaki stał się jego udziałem.

 

Swoją opowieść w formie monologu rozsnuwa on przed czytelnikami przysiadając się w kawiarni do przypadkowo napotkanego Amerykanina. Staje się on odbiorcą oracji Pakistańczyka początkowo wypełnionej wspomnieniami, a następnie skierowanej na temat zmian zachodzących w jego dotychczasowym życiu po ataku na WTC z 11 września 2001 roku.

 

Dla mnie styl tej książki był mocno nużący, zaś sam bohater według mnie jest postacią nieco schizofreniczną – przynajmniej w świetle polskiego tłumaczenia tytułu tej książki, gdyż z informacji, jakich doszukałam się w Internecie jego poprawna wersja powinna brzmieć: „Niezdecydowany fundamentalista”, co zdecydowanie bardziej oddawałoby ideę tej pozycji.

 

W obecnym bowiem brzmieniu wygląda to tak, jak gdyby Changez za fundamentalistę uznał się właściwie sam, na skutek własnych zagmatwanych przemyśleń oraz podjętych w ich wyniku decyzji.

 

Przyznam szczerze, iż bardzo trudno jest mi jednoznacznie ustosunkować się do tej pozycji, gdyż z całą pewnością ukazuje ona zderzenie kultur, preferowanych przez nie wartości i wyznaczany nimi sposób życia, lecz sam główny bohater jawi się w moich oczach jako osoba żyjąca we własnym, nieco paranoicznym świecie.

 

Jeśli zechcecie mimo wszystko zmierzyć się z tą lekturą to nie powinna zająć Wam ona zbyt dużo czasu, bo liczy niespełna 200 stron.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/monolog-changeza.html

Entliczek pentliczek - Agatha Christie, Aleksandra Ambros

 

Zapewne o tym nie wiecie, ale przyznam się Wam, iż nie jestem zbyt wielką fanką powieści detektywistycznych ani kryminałów. Jednakże za namową męża postanowiłam sięgnąć po jedno z całego wachlarza dzieł brytyjskiej królowej powieści detektywistycznej swoich czasów. Mój wybór padł na książkę z roku 1955, a jest nią „Entliczek pentliczek” Agaty Christie.

 

Wiodącą postacią jest nie kto inny, jak znany z ogromnej wszechstronności i błyskotliwości detektyw Herkules Poirot we własnej osobie. Gdy jego niezawodna do tej pory asystentka panna Lemon zaczyna wykazywać coraz większe roztargnienie Herkules zastanawia się, co trapi jego sekretarkę. W wyniku przeprowadzonej przez tych dwoje rozmowy okazuje się, że panna Lemon niepokoi się o swoją siostrę, zarządczynię domu studenckiego przy Hickory Road.

 

W tym właśnie domu dochodzi do kradzieży różnych, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, niepowiązanych ze sobą obiektów. Rzeczy te nie przedstawiają sobą zbyt dużej wartości, a jedynym cennym przedmiotem spośród nich jest pierścionek z brylantem należący do jednej z mieszkanek akademika…

 

Z czasem kradzieże okazują się jednak zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, ponieważ jedna z zamieszkujących dom przy Hickory Road kobiet zostaje znaleziona martwa. Charyzmatyczny Herkules Poirot zagłębia się więc jeszcze bardziej w swoje śledztwo mające rozwiązać mroczne tajemnice domu studenckiego.

 

Agata Christie w swojej powieści wykreowała kilka postaci, z których każda, chociaż zupełnie inna, jednocześnie jest bardzo wielowymiarowa. Ich perypetie nadają prowadzonemu przez Poirota dochodzeniu dodatkowych smaczków i zawiłości.

 

Co tak naprawdę wydarzyło się na Hickory Road? – Detektyw Herkules Poirot z całą pewnością nie zostawi tego pytania bez odpowiedzi.

 

Dla miłośników klasycznej literatury detektywistycznej książka ta będzie świetną zabawą w rozwiązywanie opisanej zagadki. Jeśli zaś o mnie chodzi to niniejszą powieść owszem przeczytałam, ale jakoś specjalnie mnie ona nie porwała… Niemniej jednak polecam każdemu z czytelników wyrobić sobie na jej temat własne zdanie, gdyż ilu odbiorców, tyle interpretacji tego samego tekstu. 

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/herkules-poirot-w-akcji.html

Zapach suszy - Tomasz Sekielski

„Susza” to w zamyśle autora trzytomowy cykl, którego pierwszą odsłoną jest „Zapach Suszy”, właśnie o tej książce chciałabym Wam dzisiaj nieco opowiedzieć. Jej autorem jest dziennikarz telewizyjny i radiowy, a także autor kilku już książek Tomasz Sekielski.

Tym razem czytelnik dostaje w swoje ręce thriller polityczny, którego akcja rozpoczyna się od dokonanego w Warszawie, krwawego zamachu terrorystycznego. Po tym dramatycznym wydarzeniu wkracza na scenę minister sprawiedliwości
Witold Rudzki, który przy okazji nadzorowania śledztwa dotyczącego w/w zamachu chce również dołożyć jak najwięcej cegiełek do realizacji swoich, indywidualnych celów.

Jak dowiadujemy się w toku lektury, cała opisywana sprawa tak naprawdę ma mnóstwo wątków, a zamieszanych jest w nią sporo osób, jak chociażby Karolina van der Oord idealna pod względem fizycznym i nieposiadająca żadnych skrupułów szefowa kliniki urody, czy skorumpowany biskup Jan Werda.

W tym machiawelicznym towarzystwie prym wiedzie jednak prokurator Agnieszka Ossowska, oschła, nieprzystępna, nadużywająca alkoholu pracoholiczka. To właśnie ona przez Witolda Rudzkiego zostaje wydelegowana, aby zająć się wyjaśnieniem, kto stoi za zamachem…

Autor stopniowo rozsnuwa przed swoimi odbiorcami coraz szerszą perspektywę, w którą jak się okazuje zamieszane są właściwie wszystkie najbardziej decyzyjne i wpływowe osoby w kraju, a za samym aktem terrorystycznym stoją zdaje się Rosjanie…

Tomasz Sekielski w swojej książce porusza jednak nie tylko kwestię samego zamachu, w „Zapachu suszy” ukazany został także nietracący na aktualności problem handlu ludźmi i wykorzystywania kobiet, czy molestowania seksualnego, do którego dochodzi w kręgach kościelnych. Zaznaczone zostały również kwestie bardzo wysokiej korupcji i kumoterstwa, które możemy zaobserwować w dzisiejszym świecie właściwie na każdym kroku…

Wykreowane przez autora postacie są ogromnie wyraziste przez całe spektrum wad, mroczność ich charakterów, a niekiedy też dramatycznych kolei losu, w jakie postanowił wkomponować je Tomasz Sekielski.

Jeżeli macie ochotę na mroczny i bardzo przejmujący, wielowątkowy thriller polityczny to ta powieść będzie dla Was bardzo dobrym wyborem.
Gdybyście po lekturze tej książki czuli niedosyt, a przypuszczam, że tak właśnie będzie, dodam jeszcze, iż dostępna jest również druga część cyklu „Susza”, a nosi ona tytuł „Smak suszy”.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/w-cieniu-wielkiego-wybuchu.html

Milion cudownych listów - Jodi Ann Bickley

Autorką tej książki jest Jodi Ann Bickley. Młoda angielka na skutek ukąszenia przez kleszcza bardzo mocno podupada na zdrowiu, przez co jej dotychczasowa egzystencja legnie w gruzach i nic nigdy nie będzie już takie samo jak dawniej.

Sytuacja dotąd pełnej życia, marzeń i planów dziewczyny wydaje się być dramatyczna, gdyż nagle nie jest ona w stanie wykonać nawet najprostszych czynności, a stan ten staje się dla niej powodem coraz silniejszej frustracji, i narastającej depresji. Jodi coraz bardziej izoluje się od rodziny i przyjaciół nie chce bowiem, aby oglądano ją w takim stanie ciała i ducha

Niemożność dotarcia do dziewczyny sprawia, iż grono jej znajomych sukcesywnie się wykrusza. Apatia naszej bohaterki wciąż przybiera na sile… Kiedy Jodi jest już u progu dokonania próby samobójczej, na skutek pewnego, wydawać by się mogło, błahego wydarzenia, o którym więcej dowiecie się z książki, właściwie w ułamku sekundy dziewczyna postanawia odbić się od osiągniętego dna.

Tak oto rozpoczyna się jej droga do stopniowego wyjścia z marazmu, a wiedzie ona poprzez powstanie akcji: Milion Cudownych Listów (ang. One Milion Lovely Letters), która zatoczyła już bardzo szerokie kręgi na całym świecie.

U progu tego projektu Jodi założyła stronę internetową i za jej pomocą zaczęła zachęcać, tych, którzy potrzebują pocieszenia i wsparcia, by skontaktowali się z nią, a ona w zamian wyśle do takich osób niezwykły, odręczny list.

Dziewczyna nie przypuszczała nawet z jak ogromnym odzewem spotka się jej apel. Dzisiaj inicjatywa ta ma ogromny zasięg i angażuje mnóstwo ludzi na całym świecie, ponieważ skala tego zjawiska przerosła samą inicjatorkę i nie byłaby ona już w stanie kontynuować wyłącznie w pojedynkę tego gigantycznego dzieła.

Historia Jodi ukazuje, że w każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji istnieje jakaś furtka, przez którą możemy wpuścić przysłowiowy promyk słońca… Pozostaje tylko pytanie czy znajdziemy w sobie odwagę, by podjąć decyzję o otwarciu tychże podwoi.

Książka ta jest w moich oczach wyjątkowo wyrazista poprzez fakt, iż autorka w sposób bardzo otwarty i szczery opisuje swoje życie wraz z niełatwą codziennością, która stała się jej udziałem.

Jodi nie koloryzuje, więc jest mocno autentyczna, tak samo jak jej cudowne listy, które do dziś „zraszają” cały świat bezcennymi kropelkami nadziei zawartymi w krążących po globie kopertach.

Zapraszam Was do lektury tej mocno prawdziwej i równie ciepłej oraz optymistycznej pozycji.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/sowa-maja-sie.html

Zaziemie - Jana Šrámková

Publikacja ta ukazała się na rynku wydawniczym w roku 2014 nakładem Wydawnictwa 7/8, jest to pozycja z kręgu literatury czeskiej.

Jana Šrámková w tej dosyć nietypowej książce w głównej mierze snuje wspomnienia o swojej babci Noemi, która odeszła. Krótkie formy tychże retrospekcji przybierają formę mini opowiadań, w których autorka mniej lub bardziej świadomie stara się odnaleźć w sobie podobieństwo do zmarłej babci. Noemi była bowiem dla swojej wnuczki kwintesencją kobiecości.

Pisarka próbuje w ten sposób uporać się z targającymi nią emocjami, żałobą i poczuciem straty, które bardzo dotkliwie dają o sobie znać po śmierci seniorki.

„Zaziemie” podzielone zostało na trzy części, są to: podniebie, przedpiekle i zaziemie. Autorka pisze, iż właśnie te trzy słowa jej się przyśniły. W związku z powyższym próbuje ona jakoś je sobie na własny użytek zobrazować. Robi to przy pomocy mających dla niej największe znaczenie reminiscencji.

Opowieść ta z całą pewnością jest bardzo emocjonalna, dla mnie jednak mnogość zawartych w niej szczegółów była mocno przytłaczająca. Nadmiar detali powodować może u czytelnika, tak jak miało to miejsce w moim przypadku, poczucie literackiego chaosu.

Jednakże oprócz wspomnień śledzimy również bieżące życie autorki. Dużo miejsca poświęciła ona tematowi macierzyństwa i samorealizacji kobiety na różnych innych płaszczyznach.

Jeśli chodzi o mnie to mam w stosunku do tej książki mocno mieszane uczucia, jeżeli jednak mimo tego Wy zechcecie się z nią zmierzyć to życzę Wam owocnej lektury, być może dostrzeżecie w niej coś, czego mnie niestety nie udało się dopatrzeć...

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/kalejdoskop-wspomnien.html

Niespodziane - Eta Novak

 Jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Poligraf ukazała się na rynku wydawniczym książka pt. „Niespodziane”. Jest to prozatorski debiut Ety Novak, autorka swoją opowieść osadziła w dużej mierze w Wiedniu, gdzie główna bohaterka nieoczekiwanie spotyka, jak się jej początkowo wydaje, swojego przyjaciela z dzieciństwa. Faktyczny stan rzeczy okazuje się jednak całkiem inny, o czym dowiadujemy się w toku lektury.

Autorka stworzyła skomplikowaną historię dwóch młodych mężczyzn, którzy dotąd nie mieli pojęcia o swoim istnieniu… Mimo to, kiedy już dochodzi do ich spotkania to bardzo chcą oni rozwikłać zagadkę swojego niebywałego podobieństwa.
Jednakże nie przypuszczają nawet, jak bardzo wstrząsające będzie dla nich rozwiązanie owej tajemnicy i co stanie się ich udziałem zanim pozyskają wiedzę dotyczącą tej kwestii.

Książka ta pomimo stosunkowo niewielkiej objętości niesie w sobie spory ładunek emocjonalny, a perypetie bohaterów trzymają czytelnika w napięciu. Bohaterowie tej opowieści zmagają się z wieloma dylematami dotyczącymi swojego pochodzenia i poczucia tożsamości jednostki. Rys charakterologiczny każdej z wykreowanych postaci skłania odbiorcę do refleksji nad tym, jak sam zachowałby się w danej sytuacji.

Eta Novak ukazała jak duży wpływ na życie człowieka mają wybory dokonywane w przeszłości przez jego najbliższych. Egzystencja głównych bohaterów staje się przez nie mocno skomplikowana, a w pewnym momencie znajdą się oni nawet w dramatycznym położeniu.

Autorka spróbowała również przybliżyć swoim czytelnikom topografię Wiednia i chociaż niekiedy jego opisy są nieco niespójne i odrobinę niekonsekwentne (być może jest to kłopot wyłącznie redakcyjny) to i tak czytając można poczuć tchnienie atmosfery tego barwnego miasta.

 „Niespodziane” jest więc opowieścią o ludziach, ich wzajemnych relacjach i decyzjach podjętych w przeszłości przez innych, a dzisiaj mających kolosalny wpływ na losy osób opisanych w tej książce. A także o tym, jak mocno emocje, nie zawsze pozytywne, mogą przejąć kontrolę nad naszym zachowaniem jeśli tylko im na to pozwolimy.
 
 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/niespodziewane-ech-przeszosci.html

Powiew ciepłego wiatru - Edyta Świętek

To już ostatnia część cyklu Spacer Aleją Róż autorstwa Edyty Świętek. W tej odsłonie autorka ukazuje nam losy swoich bohaterów w latach 1977-1990. Ustrój socjalistyczny coraz bardziej staje się kolosem na glinianych nogach, a społeczeństwo jest zmęczone i coraz mocniej zniesmaczone tym, co dzieje się dookoła.

Jak wiemy z poprzednich tomów los nigdy nie oszczędzał rodzin Szymczaków i Pawłowskich, a mimo to okazuje się, iż czara niepokoju i goryczy nie została jeszcze przelana. Śledzimy zmiany społeczno-obyczajowe, które stopniowo stają się codziennością naszych bohaterów.

Autorka jak ma to w swoim zwyczaju poprowadziła swą opowieść dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy losy postaci, z którymi w ciągu poprzednich tomów bardzo mocno się już zżyliśmy. Starsze pokolenie powoli odchodzi w cień ustępując miejsca młodym szukającym swojej życiowej drogi, spragnionym działania, staczającym własne boje i popełniającym własne błędy, które są rzecz jasna nieodłączną częścią życia. Natomiast z drugiej strony przyglądamy się wciąż zachodzącym w Nowej Hucie zmianom, tym współczesnym dla naszych bohaterów, jak również tym wynikającym z bardzo bogatej nowohuckiej historii.

Nie sposób nie zauważyć jak ogromną pracę musiała wykonać Edyta Świętek, aby przybliżyć swoim odbiorcom bardzo wiele faktów historycznych z życia Nowej Huty oraz panującego wówczas w kraju stanu społeczno-politycznego, bowiem cała ta 5-tomowa saga z pewnością będzie gratką nie tylko dla fanów powieści obyczajowych, ale również dla miłośników historii, w której znajdą oni również szczyptę socjologii.

Pozwolicie, że nie będę Wam tutaj opisywać perypetii bohaterów, ponieważ po pierwsze musiałaby to być bardzo długa notka, a po drugie odebrałabym Wam w ten sposób całą frajdę z lektury. Zaznaczę więc jedynie, iż nakreślone przez autorkę postacie są bardzo wyraziste, dlatego też koleje ich życia stają się nam jeszcze bliższe.

Rozstania zawsze bywają trudne, więc tak samo rzecz ma się z tą niezwykłą sagą, ale na otarcie łez zdradzę Wam, że z młodszymi jej bohaterami możecie spotkać się raz jeszcze w nowym cyklu „Nowe czasy”, który póki co obejmuje dwa tomy – pierwszy z nich jest już dostępny na rynku wydawniczym i nosi tytuł „Nie czas na łzy”, drugi natomiast trafi w ręce czytelników w nadchodzącym roku.

Póki co zapraszam Was jednak do ostatniego spaceru Aleją Róż – delektujcie się nim jak najdłużej!

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *   
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/ostatni-spacer-aleja-roz.html

Gdyby nie ty - Monika Sawicka

Całkiem niedawno pod szyldem Wydawnictwa Czwarta Strona ukazała się najnowsza powieść autorstwa Moniki Sawickiej zatytułowana „Gdyby nie ty”. Autorka opisała w niej losy Elizy, która wychowywała się w dysfunkcyjnej rodzinie, z niestroniącym od domowej przemocy ojcem alkoholikiem, zastraszoną przez niego matką oraz dwojgiem rodzeństwa.

W związku z powyższym dziewczyna od zawsze złakniona była miłości, uwagi i akceptacji ze strony otoczenia, mając przy tym bardzo mocno zaniżone poczucie własnej wartości. Gdy Eliza kończy 18 lat ojciec, funkcjonariusz MO, wysyła ją do pracy przy zbiorze pomarańczy i winogron w Hiszpanii. Dla Elizy sytuacja ta wydaje się początkiem drogi do raju pozwalającym wyrwać się w końcu z domowego piekła…

Początkowo wszystko układa się dobrze i pomimo nielekkiej pracy dziewczyna jest zadowolona wiodąc w miarę spokojne życie i zarabiając niezłe pieniądze. W pewnym momencie poznaje przystojnego, szarmanckiego i dużo starszego od niej Marca, w którym zakochuje się bez pamięci.

Niestety w tym momencie rozpoczyna się jej dramat, którego nie jest jeszcze świadoma… Mężczyzna zabiera ją na Sycylię i stopniowo przeobraża się z czułego kochanka i przyjaciela w alfonsa i oprawcę.

Monika Sawicka w swojej książce poruszyła bardzo trudne i delikatne kwestie – są nimi handel ludźmi i zmuszanie do prostytucji. Jej bohaterka po raz wtóry trafia do piekła, które zdaje się nie mieć dna. Wykorzystywana seksualnie, bita i poniżana popada w stan totalnej beznadziei. Z jednej strony myśli o samobójstwie, z drugiej kurczowo trzyma się życia. Gdy wydaje jej się, że jest skazana na porażkę pojawia się ratunek w postaci Paola… Dzięki niemu Eliza wraca do Polski i próbuje stanąć na nogi, podejmuje pracę w fundacji pomagającej kobietom, które przeszły to samo, co ona. Na skutek pewnych działań, o których dowiecie się z książki i ich późniejszych konsekwencji staje się mamą Amelki.

Niestety historia zatacza koło i dorosła już Amelia przez Internet poznaje Marca, który nadal uprawia nikczemny proceder. Oczywiście udaje mu się wirtualnie zmanipulować i rozkochać w sobie młodą dziewczynę… Eliza zrobi wszystko, aby jej córka nie trafiła w łapy Marca – decyduje się więc opowiedzieć Amelii swoją dramatyczną historię. Jaki będzie skutek tej rozmowy? Przekonajcie się zaglądając na karty „Gdyby nie ty”.

Monika Sawicka stworzyła bardzo drastyczną, a zarazem wyrazistą historię, w której postać Elizy z całą pewnością może być swego rodzaju lustrem dla wielu kobiet na całym świecie. Historia bohaterki, choć przerażająca i bolesna pokazuje również, iż z najcięższych nawet traum istnieje wyjście i pomimo różnorodnych życiowych dramatów można wyjść na prostą, lecz żeby tego dokonać musimy nie tylko otrzymać pomoc, ale przede wszystkim podjąć decyzję, iż tego właśnie chcemy.
Relacja Elizy z Amelią jest świadectwem tego, jak relacje międzyludzkie mogą uratować człowieka przed różnego rodzaju zatraceniem się.

„Gdyby nie ty” to nabrzmiała emocjami opowieść, która choć mroczna to ostatecznie tchnie nadzieją na lepsze jutro – jedynym warunkiem jest się nie poddać, wbrew wszystkiemu… nigdy…

Gorąco polecam Wam lekturę tej powieści, gdyż losy Elizy śledzi się z zapartym tchem, a jej opowieść zapewne zostanie z Wami na długo.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/bo-nigdy-nie-jest-za-pozno-by-spojrzec.html

Pokój kołysanek - Natasza Socha

Natasza Socha jest autorką wielu poczytnych powieści, które cieszą się uznaniem pośród dużego grona czytelniczek. W listopadzie bieżącego roku, pod szyldem Wydawnictwa Edipresse ukazała się jej najnowsza publikacja nosząca tytuł „Pokój kołysanek”.

Bohaterem historii jest 85-letni Joachim, który udziela się jako wolontariusz na oddziale noworodkowym Poznańskiego szpitala. Zajmuje się tam przytulaniem maluchów, które najbardziej tego potrzebują, a dodatkowym urozmaiceniem tych wizyt są snute przez mężczyznę opowieści. Mężczyzna dzieli się z małymi podopiecznymi barwnymi wspomnieniami ze swojego życia. Opowiada im o swoich podróżach i miłości, która choć ostatecznie niespełniona na zawsze odmieniła jego życie.

Poznajemy historię Koralików – domu dziecka, w którym Joachim spędził fragment swojego życia wspomagając jego mieszkańców drobnymi naprawami i wszelką pomocą, do jakiej tylko mógł się przydać. Właśnie tam spotkał Helenę…

„Pokój kołysanek” to opowieść o tym, że rodzinę tworzyć mogą nie tylko osoby ze sobą spokrewnione. Autorka w swojej powieści ukazuje, jak ogromne znaczenie (nie tylko dla nas samych) mają podejmowane przez nas decyzje, z których konsekwencjami bardzo często przychodzi nam się zmagać przez całe życie.

Jest to historia o poszukiwaniu siebie, które postępuje bardzo różnymi drogami. O miłości i strachu przed odpowiedzialnością za drugiego człowieka spowodowaną poczuciem, iż nie podołamy temu wyzwaniu.
A także o tym, że powinniśmy wystrzegać się oceniania innych, gdyż tak do końca nigdy nie wiemy, jakie czynniki wpływają na wybory dokonywane przez innych ludzi.

Książka nasycona różnorakimi uczuciami w sposób bardzo subtelny, przez co jeszcze bardziej prawdziwy. Postać głównego bohatera wzorowana jest na Davidzie Deutchmanie, który jest „przytulaczem” w jednym ze szpitali w Atlancie. Natomiast opowieści o podróżach w usta Joachima włożyła autorka w oparciu o zapiski własnego dziadka.

Dzięki takiemu stanowi rzeczy książka ta jako całość staje się jeszcze bardziej wyrazista w swoim przekazie, a zawarte w niej emocje poruszają czytelnika do głębi.

Gorąco polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/wobec-chaosu-swiata-tylko-miosc-jest.html

Złamane skrzydła - Shannon Dittemore, Katarzyna Przybylska

Shannon Dittemore zadebiutowała w roku 2014 powieścią „Oczy anioła”. Po 4 latach od debiutu nakładem Edycji Świętego Pawła ukazała się druga odsłona losów Brielle i Jack’a, które podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej części również trzymają w napięciu.

Losy Brielle zaczynamy śledzić na nowo w momencie, gdy coraz częściej zaczynają nawiedzać ją przerażające nocne koszmary, których znaczenia dziewczyna kompletnie nie pojmuje. Jak gdyby tego było mało Jake staje się coraz bardziej tajemniczy i przygaszony… Ojciec dziewczyny znów zaczyna nadużywać alkoholu, a na domiar złego spotyka się ze sporo młodszą od siebie Oliwią, na którą bardzo źle reaguje posiadana przez Brielle aureola.

Shannon Dittemore bardzo umiejętnie wprowadza swoich czytelników w ten skomplikowany splot wydarzeń i różnych wątków, aby koniec końców doprowadzić odbiorców do rozwikłania tego, jaką symbolikę niosą w sobie złe sny Brielle.

Po raz kolejny obserwujemy odwieczną walkę dobra ze złem, ponieważ dzięki niezwykłemu darowi naszej bohaterki niekiedy możemy widzieć, co dzieje się w niedostępnym dla ludzkich oczu Nadziemiu.

Tak jak miało to miejsce w poprzednim tomie tej historii losy ludzi nierozerwalnie połączone są z obecnością ich anielskich opiekunów. Na łamy opowieści powracają również antagoniści z przeszłości, którzy z całą pewnością uprzykrzać będą życie naszych bohaterów.

Na skutek pewnych wydarzeń Brielle dokona wstrząsającego odkrycia na temat śmierci swojej matki. Początkowo demistyfikacja ta będzie dla niej potężnym wstrząsem, stopniowo jednak doprowadzi ona dziewczynę do rozwiania jej niewiedzy związanej z odejściem rodzicielki.

„Złamane skrzydła” to książka skierowana głównie do młodzieży. Opowiada o trwającej nieprzerwanie walce pomiędzy siłami światła i ciemności oraz o odwadze młodych bohaterów, gdyż Książę Ciemności nigdy nie zaprzestaje swoich szemranych działań. Tym razem w kręgu jego najwyższych zainteresowań znajdą się Brielle i Jake, których niesamowite umiejętności chce on zagarnąć dla siebie.

Walka z siłami ciemności jest więc nieunikniona… tylko czy Brielle jej podoła? Czy mrocznym siłom uda się ją w jakiś sposób osłabić?

Tego dowiecie się z powieści „Złamane skrzydła”, w której autorka podjęła próbę plastycznego, dzięki swoim opisom, przybliżenia czytelnikom ukrytego przed ludzkimi oczyma świata i jego wpływu na egzystencję jednostki ludzkiej.

Czy jej się to udało? – Według mnie tak, a Wy oceńcie sami – Zapraszam do przeczytania tej opowieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/na-swiecie-mieszkaja-anioy-czy.html

Karmelowa jesień - Aleksandra Tyl

„Karmelowa jesień” jest kontynuacją „Magicznego lata”, które rozpoczęło czterotomowy cykl autorstwa Aleksandry Tyl.
Niniejsza powieść opowiada o losach znanych nam już z poprzedniej części bohaterek, tym razem jednak autorka skupiła się głównie na perypetiach Marianny Olech.
Dziewczyna po śmierci swojej ukochanej babci, a niewiele wcześniej także obojga rodziców, popada w totalną apatię. Jednakże porządkując dokumenty po zmarłym ojcu Marianna natrafia na ślad zagadkowych przelewów skierowanych do niejakiej Rosie Rosso mieszkającą w Sewilli. Marianna pod wpływem impulsu postanawia pojechać do Hiszpanii, by dowiedzieć się, kim jest tajemnicza Rosie i co łączyło ją z panem Olechem.

Wyjazd ten zaowocuje wieloma nietuzinkowymi przygodami i kolejną rewolucją w życiu naszej bohaterki, ale o szczegółach dowiedzcie się sami z kart „Karmelowej jesieni”.

Jeśli zaś chodzi o moje odczucia i refleksje po lekturze niniejszej powieści to w moich oczach jest ona bardzo barwną i plastyczną opowieścią o kobietach. Wykreowane przez autorkę bohaterki są bardzo różnorodne pod wieloma względami. Mam tutaj na myśli ich wiek, pochodzenie, doświadczenia życiowe, czy temperament.

„Karmelowa jesień” opowiada nie tylko o rozpaczy i samotności po stracie najbliższych. Autorka ukazała w niej również, że nigdy nie jest za późno na to, aby spełniać marzenia i wiek nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy. Liczy się tylko samozaparcie i chęć do działania oraz pomocna dłoń osób, które nas otaczają.

W powieści nie brakuje również wątków miłosnych i humorystycznych. Aleksandra Tyl chociaż porusza w swojej książce sporo poważnych tematów, takich jak np. skomplikowane relacje rodzinne, nie stroni też od zabawnych sytuacji i postaci, które potraktować należy z przymrużeniem oka.

„Karmelowa jesień” to słodko-gorzka opowieść o ludziach i życiu, które pisze bardzo zaskakujące scenariusze. Aura za oknami, jaka jest każdy widzi, więc może macie ochotę wyruszyć do słonecznej, pachnącej karmelem Hiszpanii? Dowiedzcie się, czy Marianna rozwiąże nurtującą ją zagadkę i odzyska utracony spokój oraz wewnętrzną stabilizację - co jeszcze los ma dla niej w zanadrzu i czy nasza bohaterka da się ponieść temu, co przyniesie jej życie?

Autorka swoim lekkim piórem zdradzi Wam te oraz wiele innych tajemnic z losów swoich literackich przyjaciół, a bohaterowie znani z poprzedniej części również nie pozwolą Wam całkowicie o sobie zapomnieć.

Zapraszam Was do lektury tej ciepłej i bogatej w wiele emocji opowieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/czy-koniec-moze-stac-sie-poczatkiem.html

Pomsta - opowieść z dziejów miasta Tarnowa - Krystian Janik

Książka, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć jest debiutem powieściowym Krystiana Janika. Akcja „Pomsty” toczy się w moim rodzinnym mieście Tarnowie.

Opowieść snuta jest głównie w roku 1700, w toku lektury znajdujemy jednak rozdziały osadzone we wcześniejszym czasie. Uwagę czytelnika przykuwa zarówno sama intryga i postać zagadkowego Mordarza, jak również staropolski język, którym sprawnie posługuje się autor w całej swojej powieści.

Nie sposób nie zauważyć jak ogromną pracę musiał wykonać Krystian Janik, aby przybliżyć swoim odbiorcom bardzo wiele historycznych ciekawostek oraz legend z dziejów miasta Tarnowa oraz czasów jego powstawania.

Wykreowani przez autora bohaterowie wręcz idealnie wpasowują się w klimat powieści, gdyż opisani zostali w najdrobniejszych właściwie detalach. Ich różnorodny status społeczny oraz wiążące się z tym prawa, obowiązki i zasadny im tryb życia doskonale w wkomponowują się w realia, w jakich ich osadzono.

W „Pomście” trup ściele się gęsto, a krew leje strumieniami, podobnie jak trunki wszelakie, nie brakuje również opisów suto zastawionych staropolskim jadłem stołów i królujących na nich przysmaków. Możemy też poobserwować różnorodne siedemnastowieczne obyczaje, spośród których wiele jest dziś zapomnianych.

Jeśli chcecie przekonać się, jakimi metodami śledczymi posługuje się konsyliarz Bartosz Sędowicz oraz jego kompani to koniecznie zagłębcie się wraz z nimi w rozwikłanie zagadki mrocznego Mordarza – kim jest owa tajemnicza postać i dlaczego swoje ofiary pozbawia życia w taki właśnie makabryczny sposób? Odpowiedź na to oraz wiele innych pytań nasuwających się w toku lektury z całą pewnością znajdziecie na kartach „Pomsty”.

Książka ta będzie nie lada gratką dla miłośników historii, kunsztownego języka, wyrazistych postaci oraz mrocznej zagadki kryminalnej będącej kanwą całej opowieści.

Zapraszam do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/tarnow-sprzed-wiekow-w-objeciach.html

Zemsta na ekranie - Anna Mentlewicz

Niniejsza powieść jest kontynuacją wydanej w roku 2016 książki „Pewna pani z telewizji”. W drugiej odsłonie historii poznajemy dalsze losy znanej nam już z poprzedniego tomu dziennikarki Stelli Lerskiej, która próbuje dojść do siebie po traumie, jaką zgotował jej Jacek Miliński – syn jej zmarłego kochanka Marka.

Aby jak najszybciej zapomnieć o tym, co się wydarzyło nasza bohaterka decyduje się nie wnosić oskarżenia przeciwko Jackowi, ma nadzieję, że to, co do tej pory stało się jego udziałem da mężczyźnie wystarczająco mocną nauczkę na przyszłość. Niestety tak się nie dzieje. Żądny zemsty Miliński nadal knuje przeciw Stelli, a ona ponownie musi zawalczyć o siebie i swoją karierę.

Na przykładzie różnorodnych perypetii Stelli autorka w sposób bardzo wyrazisty ukazała niestety nie zawsze barwne oblicze pracy w branży telewizyjnej, gdzie jak możemy się domyślać na co dzień pracuje się pod ogromną presją czasu. Wyniki oglądalności i możliwość osiągnięcia przez stację dużych wpływów finansowych bardzo często stoją ponad wieloletnią przyjaźnią, a także prowadzić mogą do zniekształcenia przekazywanej odbiorcom prawdy, aby tylko uzyskać jak lepszą oglądalność. Na szczęście są od tej reguły pewne wyjątki i autorka nie omieszkała tego zaznaczyć w swojej książce.

W powieści poruszony został również wątek rodzinny, gdyż w życiu kobiety pojawia się nieznany jej dotąd ojciec…, Czego w związku z powyższym Stella dowie się o swojej przeszłości i jak potoczą się dalsze relacje tych dwojga? Tego dowiecie się czytając, ale zdradzę Wam, że na pewno będziecie zaskoczeni.

W życiu Stelli pojawia się też dosyć nietypowy, kiełkujący bardzo powoli wątek damsko – męski, z wygadaną papugą w tle. Dywagacje sympatycznego ptaka doprowadzały mnie w trakcie lektury do niepohamowanych wybuchów śmiechu, więc jak widzicie będzie wesoło.

„Zemsta na ekranie” to powieść psychologiczna, w której Anna Mentlewicz skupiła się z jednej strony na dokładniejszym przybliżeniu czytelnikom sposobów działania mediów. Z drugiej strony natomiast pokazała, jak istotne są podejmowane przez bohaterów decyzje, które bez wątpienia kształtują ich dalsze losy.

Co wymyśli młoda kobieta, by wybrnąć z bardzo trudnej sytuacji, w jakiej po raz kolejny postawiło ją życie? Jaka będzie jej zemsta na ekranie? Zapraszam Was do lektury powieści, aby rozwikłać te oraz wiele innych tajemnic kryjących się na jej kartach.

Zdradzę Wam również, iż rynku wydawniczym jest już dostępna trzecia część cyklu o Stelli Lerskiej. Nosi ona tytuł „Nigdy ci nie wybaczę” i czeka już na mojej półce na lekturę. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem ciekawa, co tym razem przydarzy się Stelli, czy ułoży sobie ona w końcu życie prywatne, a Jacek da jej w końcu spokój.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/12/stella-lerska-powraca.html

Teraz czytam

Metamorfeusz, czyli magiczny kasztan
Krystyna Jakóbczyk
Przeczytane:: 53/240 stron