Książkowo czyta

O książkach, które przeczytałam. Serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się w komentarzach własnymi wrażeniami/spostrzeżeniami... Można mnie znaleźć również tutaj: http://lubimyczytac.pl/polka/159993/przeczytane/szczegoly https://plus.google.com/u/0/114041215100294493463/posts

Jak upolować pisarza? - Sally Franson, Joanna Dziubińska

Już 18.07 Wydawnictwo Znak Między Słowami odda w ręce czytelników debiutancką powieść Sally Fransom. Książka, której mam przyjemność być jedną spośród ambasadorek, zatytułowana jest „Jak upolować pisarza?”

 

Bohaterką opowieści jest Casey Pedergast. Młoda kobieta piastuje stanowisko dyrektor kreatywnej w jednej ze znanych agencji reklamowych. Casey wraz ze swoim zespołem opracowuje nową kampanię. Projekt o nazwie Nanu dotyczyć ma połączenia korporacyjnych marek pewnych produktów ze znanymi postaciami ze środowiska pisarzy, a wszystko to dzieje się pod czujnym okiem nieco despotycznej szefowej Celeste…

 

Jedną z pierwszych twarzy projektu ma być Ben Dickinson, tak więc nasza bohaterka jak ma to w swoim zwyczaju zarzuca na niego swoje marketingowe sieci, a możecie być pewni, że dla osiągnięcia postawionego sobie celu Casey jest w stanie zrobić i poświęcić naprawdę bardzo wiele.

 

Czy jednak i tym razem pójdzie jej tak łatwo, jak zwykle?? Tego dowiecie się już z kart książki, bo przecież streszczanie fabuły nie ma najmniejszego sensu.

 

Chciałabym jednak zwrócić tutaj Waszą uwagę na kilka innych kwestii, gdyż wg mnie autorka w historii tej nakreśliła w sposób bardzo realistyczny rządzące współczesnym światem realia. W dzisiejszym świecie bowiem jesteśmy w stanie, a nawet poniekąd do tego zmuszeni, poświęcać prawie wszystko w pogoni za pieniędzmi, karierą, prestiżem etc. Dokładnie tak, jak do pewnego momentu robi to bohaterka książki.

 

W związku z powyższym początkowym podejściem Casey do życia, nie sposób jej pierwotnie polubić. Zapatrzoną w siebie, lubiącą zbytek oraz życie w otoczeniu wszechobecnego blichtru i dążącą po trupach do celu – taką właśnie ją poznajemy. Jednak w toku lektury, pod wpływem poznawanych osób i tego, co wydarza się dookoła niej mając jednocześnie wymierny wpływ na jej życie, nasza bohaterka przechodzi gruntowną przemianę, której jesteśmy świadkami.

 

Książka ta jest pełna humoru i spojrzenia na życie z przymrużeniem oka, a jednocześnie niebanalna i chwilami słodko-gorzka. Autorka opisuje w niej nie tylko tzw. Wielki świat show - biznesu, ale również rozterki młodej kobiety, która stopniowo, na własnych błędach uczy się wybierać to, co w życiu naprawdę ważne.  Casey na nowo odkrywa wartość prawdziwej przyjaźni i miłości, a oprócz tego przypomina sobie o dawno porzuconych marzeniach, które przecież nadal czekają, aby je spełnić.

 

Sally Franson nie bała się również poruszyć kwestii niezwykle delikatnej, jaką z całą pewnością są trudne relacje na linii rodzic – dziecko, a konkretnie matka – córka oraz tego, jak owe relacje wpływają na życie obu dorosłych już przecież kobiet.

 

Czy zechcecie wraz z Casey Pedergast podjąć próbę upolowania pisarza, a zarazem poznać ją samą, która ma w sobie coś z każdej z nas? Ja ze swojej strony gorąco polecam Wam tę barwną, ciekawą i dobrze napisaną opowieść.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/wiem-to-brzmi-jak-oczywistosc-ale-byc.html

Słoneczne jutro - Ewa Bauer

Słoneczne jutro” to trzecia część cyklu Kolory uczuć, powieścią tą autorka powróciła na rynek wydawniczy po kilkuletniej przerwie. Zaznaczyć też należy, że poprzednie części niniejszego cyklu tj. „W nadziei na lepsze jutro” oraz „Kruchość jutra” w rozszerzonej wersji zostały również wznowione.

Wróćmy jednak do meritum, czyli powieści „Słoneczne jutro”, której bohaterką jest znana nam już z poprzednich tomów Anna. Tym razem przenosimy się wraz z nią do Barcelony, gdzie razem z synami ma ona nadzieję rozpocząć nowe, spokojne życie z daleka od trudnej i bolesnej przeszłości, w której los zdecydowanie Anny nie oszczędzał.

Zaczynanie od zera nigdy nie jest łatwe, tym bardziej z dwoma małymi chłopcami u boku oraz gigantycznym bagażem gorzkich doświadczeń, które niestety pozostają w psychice Anny bez względu na miejsce jej pobytu. Kłopoty ze znalezieniem mieszkania i pracy oraz nagła choroba jednego z synów dodatkowo komplikują całą sytuację. Jak gdyby tego było mało to wciąż wracają do Anny echa przeszłości, która w Polsce ma swój dalszy ciąg, ponieważ proces jej byłego partnera – Michała – nadal trwa, a jego siostra Agata usiłuje namówić Annę, by skontaktowała się z mężczyzną…

Jednakże kobieta spotyka na swojej drodze również przychylnych i wspierających ją ludzi, co niewątpliwie staje się dla niej w tych najtrudniejszych momentach przysłowiowym światełkiem w tunelu na nowo, cierpliwie budowanego życia.

Jak potoczą się losy bohaterki? Tego Wam oczywiście nie zdradzę. Jest jednak coś, czym mogę się z Wami podzielić otóż w moich oczach autorka nakreśliła bohaterkę pełną życiowej determinacji i niegasnącej wiary w to, że pomimo wszelakich życiowych huraganów najlepsze dopiero przed nami.

Anna nie jest jednak postacią ani trochę wyidealizowaną. Jest to kobieta, która boryka się z wieloma problemami, a jednocześnie szuka azylu dla siebie i swoich dzieci. Oprócz tego przeżywa całe mnóstwo wewnętrznych rozterek, jakie w codziennym życiu spotykają właściwie każdego człowieka. I chociaż oczywiście miewa ona także chwile zwątpienia, rozczarowania, czy strachu to nigdy nie pozwala sobie popaść w ów marazm na zbyt długi czas, bo zdaje sobie sprawę, iż stan ten do niczego dobrego nie doprowadzi, ani jej samej, ani chłopców.

Historia Anny jest zatem wciągająca i koniec końców tchnąca pozytywną energią. Opowieść zawartą na kartach „Słonecznego jutra” doskonale parafrazują słowa utworu „Jest taki samotny dom” wykonywanego przez Budkę Suflera, a brzmią one następująco: „…A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój…”
Zapraszam Was do zapoznania się z perypetiami Anny na tle urokliwej Barcelony, z jednej strony dzięki barwnym opisom stworzonym przez autorkę poczujecie się być może trochę jak na zagranicznych wakacjach, z drugiej natomiast fabuła wciągnie Was i zapewne niejednokrotnie zaskoczy.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/kiedy-myslisz-zeby-sie-poddac-pomysl.html

Nowe niebo - Hanna Cygler

„Nowe niebo” to 19 powieść w dorobku literackim Hanny Cygler. Akcja powieści toczy się na przełomie XIX i XX wieku. Spora część mieszkańców Kaszub, by poprawić swój byt decyduje się wyemigrować do Ameryki, wśród nich znalazła się również kiedyś Matylda Halman, która opuszczając niegdyś rodzinną wieś postawiła wszystko na jedną kartę.

Aktualnie obserwujemy życie bohaterów toczące się w miasteczku Winona. Autorka ukazuje nam w sposób bardzo realistyczny blaski i cienie życia na obczyźnie, a nakreślone przez nią postacie są mocno wyraziste. Jak zazwyczaj dzieje się to w powieściach Hanny Cygler, tak i tym razem pisarka na pierwszym planie postawiła postacie kobiece. Matylda, Helena, Felicja i Wiera są niewiastami o mocno różniących się od siebie charakterach i odmiennym temperamencie. Warto, więc prześledzić ich zawiłe losy, przy których lekturze nie sposób się nudzić.

„Nowe niebo” to opowieść o szukaniu własnego miejsca w życiu i otaczającym bohaterów, tak odmiennym od znanego im świecie. O nadziejach na nowy, lepszy początek na „udomawianej” stopniowo ziemi.

Jest to historia, w której każdy czytelnik może odnaleźć pewną cząstkę siebie, bo któż z nas nie poszukuje miłości, szczęścia, nadziei na lepszą przyszłość dla siebie i najbliższych oraz nie próbuje spełniać swoich mniejszych lub większych marzeń.

W niniejszej publikacji autorka położyła również duży nacisk na rolę relacji rodzinnych i ogólnie międzyludzkich, które są wręcz niezbędne by dzielić razem zarówno wszelkie życiowe wzloty i radości, a także katastrofy, upadki i smutki.

Jest to opowieść o ludziach z krwi i kości, którzy podobnie jak każdy z nas borykają się z różnego rodzaju egzystencjalnymi rozterkami. Ich losy opisane zostały w sposób przystępny, a jednocześnie niezwykle barwny.

Dodatkowym atutem powieści jest dla mnie również fakt, iż Hanna Cygler dosyć szczegółowo kreśli też tło historyczne ówczesnych czasów, nie pomijając istniejących wówczas podziałów nie tylko ze względu na płeć, ale też na przynależność rasową bohaterów, co nadaje tej książce jeszcze jedną, dodatkową perspektywę.

Dla mnie ta wielowątkowa historia jest zapierającym dech w piersiach, choć nie zawsze kolorowym obrazem życia na emigracji, a także portretem różniących się od siebie, lecz niezłomnych w swoich uczuciach i przekonaniach, potrafiących walczyć o rodzinę, siebie i spełnienie własnych pragnień i zamierzeń, kobiet, którym autorka oddała główny głos na kartach „Nowego nieba”.

Gorąco polecam Wam lekturę tej niezwykłej powieści. Odnajdźcie wraz z jej bohaterami swoje nowe niebo.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/bo-nieba-co-w-marzeniach-spenia-sie.html

Rzymianami bendąc - Matthew Kneale, Krzysztof Filip Rudolf

 Książka Matthew Kneale’a „Rzymianami bendąc” to publikacja dosyć nietypowa ze względu na swoją narrację, gdyż, mimo, że jest to książka dla dorosłych to jej narratorem, a zarazem jednym z głównych bohaterów jest tutaj 9-letni chłopiec. Lawrence po rozstaniu rodziców mieszka ze swoją mamą – Hannah oraz młodszą siostrą Jemimą.

Hannah postanawia jednak ze względu na bezpieczeństwo swojej rodziny wyjechać z dziećmi do Rzymu. Uważa, że znajdą tam bezpieczną przystań, ponieważ jest to miasto, w którym niegdyś studiowała, miała przyjaciół i dobrze się czuła.

Lawrence relacjonuje czytelnikom całą wyprawę z charakterystyczną dla dziecka swobodą, mnogością detali i dziecięcym apetytem na przeżywanie przygód.

Pamiętnik Lawrence’a to jednak coś znacznie głębszego w swej treści. Autor bardzo plastycznie ukazuje w nim spojrzenie kilkulatka na niezrozumiały i pogmatwany świat dorosłych. Larry opisując wszystko w swoim pamiętniku, na typowo dziecięcy sposób, czyli z całą masą błędów ortograficznych i przekręconych słów, co jest według mnie genialnym zabiegiem literackim wdrożonym na potrzeby tej powieści przez autora, próbuje, chociaż trochę usystematyzować to, co dzieje się w wywróconym aktualnie do góry nogami życiu jego, Jemimy i mamy.

Czy mu się to uda? Tego dowiecie się z kart „Rzymianami bendąc”. To, co mogę Wam zdradzić, bez szwanku dla późniejszej lektury, to fakt, iż jest to książka wręcz naszpikowana emocjami. Nic nie jest w niej takie oczywiste, jak może się wydawać na początku czytania. Autor niejako przypomina dorosłym, że dzieci wiedzą i rozumieją znacznie więcej niż nam się na co dzień wydaje, lecz aby nie czuły się aż tak zagubione w otaczającej je, bardzo często błyskawicznie (jak na dziecięcą percepcję) zmieniającej się rzeczywistości powinniśmy, jako rodzice/opiekunowie/mentorzy wyjaśniać im w miarę możliwości na bieżąco zmiany, które zachodzą w ich życiu najczęściej w wyniku różnorakich decyzji podejmowanych przez dorosłych.

Jak potoczą się losy bohaterów? Czy ich wyprawa do Wiecznego Miasta przyniesie im to, czego oczekiwali? A może finał tej historii będzie zupełnie inny? Przekonajcie się sami podczas lektury tej pouczającej i jedynie powierzchownie mogącej się wydawać banalną opowieści, która skrywa w sobie wiele wątków mogących wzbudzić w czytelniku niejedną refleksję.
Zapraszam do zaczytania się w tej nietuzinkowej prozie M. Kneale’a.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/dziecko-najbystrzejszy-obserwator-zycia.html

Spowiedź niedokończona - Janusz Leon Wiśniewski

Najnowsza książka J. L. Wiśniewskiego to zbiór kilkunastu esejów. Autor we właściwym dla swojej twórczości subtelnym stylu porusza wiele często kontrowersyjnych tematów, takich jak np. odmienna orientacja seksualna, czy bycie odpowiedzialnym za wykonywanie kary śmierci.

Książka, mimo, iż niewielka objętościowo swoją zawartością z całą pewnością skłania do refleksji i pochylenia się nad kwestiami, w które zwykle nie lubimy się zagłębiać z różnych powodów.

J.L. Wiśniewski z ogromną wnikliwością wsłuchuje się w opowieści snute przez bohaterów poszczególnych tekstów. Nie ocenia on jednak swoich interlokutorów, ani nie osądza wyborów, jakich dokonali. W sposób niezwykle subtelny ukazuje jedynie, z czym zmagają się na tle wydarzeń i sytuacji, w jakich się znajdują.

W „Spowiedzi niedokończonej” opisana została cała gama ludzkich emocji, a także różnorodne, niestety nie zawsze pozytywne, przewartościowania dokonujące się we współczesnym, mocno zdominowanym przez rozwój szeroko pojętej technologii świecie. Bohaterowie tego zbioru są z jednej strony pełni nostalgii, z drugiej zaś buntu na to, co ich otacza…

Zbiór ten jest subtelnym wsłuchaniem się autora w różnorodne głosy jednostek ludzkich. Lekturą, na którą każdy czytelnik powinien spojrzeć przez własny pryzmat, do czego oczywiście Was zachęcam.

Publikacja ta jest według mnie także obrazem ludzkiego zagubienia oraz wewnętrznej niepewności jednostki w dzisiejszym zapędzonym, właściwie nie wiadomo dokąd, świecie.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/kadry-ludzkiej-egzystencji.html

GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. - Magdalena Witkiewicz, Maria Marzena Grochowska, Joanna Zagner-Kołat

Dzisiaj słów kilka o pozycji dosyć nietypowej, lecz według mnie genialnej w swojej prostocie – mam tu na myśli książkę „GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D.” autorstwa Magdaleny Witkiewicz i Marzeny Grochowskiej z fantastycznymi ilustracjami wykonanymi przez Joannę Zagner-Kołat.

Nieszablonowość niniejszej publikacji polega m.in. na tym, iż jest ona pisana dwutorowo. M. Witkiewicz, na przykładzie dziennikarki prasowej Wincentyny Zwyczajnej-Takiejjakty (oraz innych bohaterów) piórem powieściopisarki w rozdziałach zatytułowanych Bajka niebajka opisuje różnorodne znane nam doskonale z codziennego życia sytuacje.

Marzena Grochowska natomiast spogląda na nie okiem specjalistki coachingu oraz psychologii pozytywnej rozkłada je na czynniki pierwsze i bardzo przejrzyście wyjaśnia, dlaczego w danych sytuacjach zachowujemy się tak, a nie inaczej i co możemy zrobić, aby wydostać się z zaprezentowanego impasu.

„GPS Szczęścia…” nie jest jednak drętwym poradnikiem, których przecież wydaje się obecnie na pęczki. Jest to pouczająca, ale w żadnym razie nie przesadnie patetyczna propozycja dla wszystkich tych, którzy z jednej strony chcą czegoś się nauczyć i przy tej okazji zmienić coś w swoim życiu, z drugiej strony natomiast potrzebują motywacji, dobrego słowa i znacznie więcej uśmiechu oraz optymizmu na co dzień.

M. Witkiewicz i M. Grochowska w sposób bardzo plastyczny, a zarazem lekki i przystępny w swojej książce pokazują, iż z Czarnej D. zawsze jest jakieś wyjście, a znalezienie się w niej nie jest czymś, aż tak dramatycznym jak nam się zazwyczaj początkowo wydaje, bo któż z nas nie odwiedził nigdy w życiu Czarnej D.? Najważniejsze by nie zadomawiać się w niej na dobre!

Dla mnie książka ta jest swoistą „pigułką” poprawiającą samopoczucie i nastrój, którą każdy czytelnik może, a nawet powinien, sam sobie regularnie aplikować. Z całą pewnością jest to pozycja, którą czytać można na wyrywki i wracać do niej wielokrotnie.

Myślę, że zdecydowana większość z nas bardzo dobrze utożsami się z perypetiami Wincentyny Zwyczajnej-Takiejjakty. Jeśli macie więc ochotę na lekturę mądrą, a jednocześnie zabawną i nieprzytłaczającą, pomimo, że jest ona poradnikiem gorąco zachęcam Was do wyruszenia wraz z autorkami na poszukiwanie GPS-u Szczęścia, który tak naprawdę jest w zasięgu ręki każdej i każdego z Was.

Ja nie żałuję ani chwili, którą poświeciłam tej fantastycznej książce i powiem Wam jeszcze jedno – zaopatrzcie się w kredki, z pewnością się przydadzą! :)

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/fajnie-byoby-miec-mape-zzaznaczonym.html

Pudełko ze szpilkami - Grażyna Plebanek

Grażyna Plebanek ma w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści. Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam jedną ze starszych pozycji, a mianowicie książkę „Pudełko ze szpilkami”.

 

Główną bohaterką opowieści jest Marta, która po wyjeździe z rodzinnej prowincji zaczyna nowe, samodzielne życie w Warszawie. Wszystkie jej dotychczasowe plany ulegają jednak totalnej zmianie, kiedy okazuje się, że kobieta jest w ciąży, w dodatku ze swoim szefem…

 

Sytuacja ta jest dla Marty ogromnym zaskoczeniem, czuje się ona totalnie nieprzygotowana do bycia matką. Przecież miała korzystać z uroków wielkomiejskiego życia, robić karierę, zarabiać spore pieniądze etc a tym czasem musi kompletnie przeorganizować swoją egzystencję.

 

Książka pisana jest w formie pamiętnika, w którym kobieta opisuje zarówno wydarzenia z życia, jak i własne przemyślenia oraz rozmaite rozterki, które rzecz jasna nie są jej obce.

 

Autorka przez pryzmat głównej bohaterki opisuje dylematy wielu młodych kobiet zwłaszcza w obecnych czasach. Są nimi np. wybór miedzy rodziną, a pracą, czy konieczność zawarcia związku małżeńskiego wyłącznie ze względu na mające przyjść na świat dziecko.

 

Czy Marta i jej partner oraz pozostałe osoby z otoczenia odnalazły się w tej niespodziewanej dla wszystkich sytuacji? Tego na pewno dowiecie się z kart powieści, być może „koniec” okaże się dla wszystkich zupełnie nowym początkiem, bo przecież życie lubi zaskakiwać.

 

Chociaż publikacja poruszą z całą pewnością ważny, a zarazem delikatny temat, jakim jest nieplanowana ciąża i wiążące się z nią na późniejszym etapie macierzyństwo to dla mnie osobiście czegoś w niej zabrakło… Według mnie miejscami dywagacje snute przez Martę są nieco nużące, co niestety znacznie utrudniało mi lekturę. Dodatkowo w podejściu bohaterki do niektórych opisywanych przez nią aspektów sytuacji, w jakiej się znalazła wg mnie wyczuwalny był nadmierny dystans, co z kolei wytworzyło u mnie poczucie zbyt powierzchownego podejścia do pewnych tematów. Niemniej jednak są to wyłącznie moje, subiektywne odczucia. 

 

Tak więc dla mnie książka ta jest ciekawa, choć nieporywająca. Nie zmienia to jednak faktu, iż z całą pewnością sięgnę jeszcze po coś z twórczości tej autorki.

A Ty drogi czytelniku sam zdecyduj czy chcesz zajrzeć do „Pudełka ze szpilkami :).

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/czy-to-koniec-czy-poczatek.html

Kolekcja nietypowych zdarzeń - Tom Hanks

Tom Hanks od lat jest aktorem znanym z wielu ról filmowych między innymi tytułowego Forresta Gumpa oraz Paul Edgecombe’ a więziennego strażnika z filmu „Zielona mila”.

Tym razem jednak Hanks postanowił zabrać się za pisanie i tak powstał zbiór 17 opowiadań pt. „Kolekcja nietypowych zdarzeń”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Wielka Litera.

Większość z opowiadań utrzymana jest dosyć mocno w amerykańskim klimacie i chociaż są one różnorodne to mają jeden punkt wspólny. Jest nim maszyna do pisania, na niej bowiem koncentruje się oś tekstów zawartych w wyżej wymienionym zbiorze. Dodatkowym akcentem podkreślającym ów fakt są poprzedzające każde z opowiadań czarno-białe zdjęcia różnych modeli maszyn do pisania.

Autor nadaje nakreślonym przez siebie postaciom wiele różnorodnych cech charakteru, aby czytelnik mógł odnaleźć w nich człowieka z krwi i kości, z całą gamą targających nim emocji, a niejednokrotnie pełnego sprzeczności, zawieszonego pomiędzy rzeczywistością, a marzeniami.

Tematyka opowiadań jest zróżnicowana, tak samo jak różnorakie jest spojrzenie autora na poruszane w nich kwestie. Na wiele rzeczy przecież patrzeć można pod rozmaitymi kątami i zmieniając perspektywę, co z kolei wywołuje subiektywne refleksje, które nie są obce także samemu autorowi.

Mnie osobiście jedne teksty podobały się bardziej, a inne nieco mniej. Przypuszczam, że z Wami będzie podobnie, choć same preferencje, co do konkretnych tekstów mogą być oczywiście inne.

Niemniej jednak książka ta jest swoistym literackim pudełkiem czekoladek w wykonaniu Toma Hanksa, więc jeśli chcecie skosztować co nieco i przekonać się jak sprawdził się w roli pisarza to zapraszam do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/tom-hanks-tym-razem-w-literackiej.html

 Zebra w barze, czyli Polak potrafi - Jacek Ślusarczyk

W dniu dzisiejszym chciałabym podzielić się z Wami opinią o książce, która jakiś czas temu ukazała się nakładem Wydawnictwa Alegoria. Jest to drugie wydanie powieści autorstwa Jacka Ślusarczyka „Zebra w barze… czyli Polak potrafi”. Głównymi bohaterami powieści są trzej młodzi mężczyźni, którzy poznają się tuż przed wyjazdem na praktyki rolnicze do Nowego Jorku, dzieje się to na przełomie lat 70tych i 80-tych.

Filip, Daniel i Jędrek ze względu na wykształcenie lub to czym parają się w życiu otrzymali od autora adekwatne pseudonimy i tak z każdą przeczytaną stroną poznajemy coraz bliżej perypetie Filozofa, Doktora i Mamuśki.

Obserwujemy ich zmagania z życiem na emigracji, które jak się okazuje nie jest jedynie kolorowym i słodkim zagranicznym snem. Jak w każdej przysłowiowej beczce miodu znajduje się również łyżka dziegciu… Śledząc perypetie bohaterów uświadamiamy sobie, że owych „łyżek” jest nawet znacznie więcej niż tylko jedna…

Niemniej jednak nie sposób pominąć także faktu, iż troje przyjaciół podczas pobytu na obczyźnie nabywa też wiele nowych, pozytywnych doświadczeń, które według mnie sporo uczą ich zarówno o sobie samych, jak również o ich wzajemnych relacjach. Ludzie, z którymi styka ich los są dla bohaterów często jedynymi w swoim rodzaju „lekcjami”, dzięki nim otwierają się oni coraz bardziej na nieznany im dotąd świat oraz odmienne od rodzimych ludzkie mentalności.

Atutem powieści jest spora dawka zdrowej ironii i sarkazmu, jakie niekiedy aż kipią z kart tej książki. Zaznaczyć należy też fakt, że chociaż na pierwszy rzut oka wykreowane przez autora postacie są dosyć mocno karykaturalne to, gdy przyjrzymy się im bliżej nabierają zupełnie innego charakteru. Okazuje się, że pod  pozorem groteskowości Jacek Ślusarczyk ukazuje człowieka, który próbuje odnaleźć się na zupełnie obcym dla niego terenie, w nieznanym środowisku. Istotę ludzką zmagającą się z lękami i obawami, ale jednocześnie pełną wiary w marzenia, skrywanych pragnień oraz nadziei na ich spełnienie.

Jeśli macie więc ochotę na nietuzinkową i wymagającą od czytelnika odrobiny przymrużenia oka lekturę to „Zebra w barze…” będzie dla Was strzałem w dziesiątkę!

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/ameryka-gwiazdzisty-sztandar-czujesz.html

Szarość miejskich mgieł - Edyta Świętek

Zapewne większość z Was jest już po lekturze V tomu niniejszej sagi, ja jednak dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma zdaniami na temat czwartej odsłony tego cyklu, czyli powieści „Szarość miejskich mgieł”.

Akcja tej części toczy się na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX w. Autorka skupia się tym razem nieco bardziej na losach młodego pokolenia Szymczaków, które swoje korzenie ma już typowo na nowohuckiej ziemi. Od najmłodszych lat wychowywani w socjalistycznej codzienności postrzegają otaczający ich świat nieco inaczej niż miało to miejsce w poprzednim pokoleniu.

Obserwujemy młodych ludzi, których myśli przepełniają ideały dotyczące osiągnięcia przez naród autonomii społecznej. W ich młodzieńczej ciekawości życia i świata przyglądamy się wzlotom i upadkom bohaterów na różnych polach. Jak to w życiu bywa pociągają one za sobą rozmaite konsekwencje, które autorka bardzo ciekawie i barwnie na kartach swojej powieści opisuje.

Nie brakuje również wątków dotyczących dalszych losów starszych bohaterów powieści. Jak wiemy z poprzednich tomów życie w zasadzie nigdy ich nie oszczędzało, więc mijający czas i wszystko to, z czym musieli się dotąd zmierzyć odciska na nich nieubłaganie swoje piętno. Na ścieżkach codziennej egzystencji opisanych postaci radość miesza się ze smutkiem, nadzieja ze zwątpieniem, a rodzące się nowe życie jednych z nieubłaganym przemijaniem innych…

„Szarość miejskich mgieł” nasycona jest również wątkami historycznymi, jak to ma miejsce w przypadku całej sagi „Spacer Aleją Róż”. Tak jak w poprzednich tomach myślę, iż będzie to nie lada gratka dla pasjonatów tego typu tematyki.

Bohaterowie powieści są bardzo realistycznie i barwnie nakreśleni. A dzięki temu, iż w trakcie lektury mamy okazję przyglądać się bardzo wielu różnorakim przeżywanym przez nich rozterkom, a także niejednokrotnie śledzić ich wewnętrzną transformację stają się nam oni poprzez to jeszcze bliżsi.

Przez wzgląd na wszystko to, co opisałam powyżej, a także wiele innych smaczków, które z pewnością sami odkryjecie podczas czytania zdecydowanie polecam wam lekturę tej powieści!

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/wiedza-tkwi-w-kazdym-z-nas-bierze-sie-z.html

Zostań do rana - Agnieszka Krakowiak-Kondracka

Agnieszka Krakowiak – Kondracka ma już na swoim koncie kilka powieści. Najnowsza z nich ukazała się w październiku 2016 nakładem Wydawnictwa Literackiego i nosi ona tytuł „Zostań do rana”. Autorka nakreśliła w niej losy dwojga bohaterów.

Barbara próbuje odnaleźć się po niedawnym rozwodzie. W domu pod miastem stara się na nowo odbudować własne życie, które do tej pory podporządkowywała mężowi, który nie dosyć, że odciął ją od znajomych to zawłaszczał jej architektoniczne pomysły jako własne.
Nasza bohaterka kocha zwierzęta, więc aby oswoić samotność zaczyna przygarniać psiaki po różnych przejściach dając im schronienie w swoim obejściu.

Kostek pochodzi z miejscowej, trudnej rodziny, z której od zawsze chciał się wyrwać. Niestety jak dotąd mu się to nie udało… Wraca właśnie z więzienia do rodzinnego miasteczka.

Drogi tych dwojga krzyżują się w chwili, gdy nasza bohaterka podczas nieszczęśliwego upadku łamie nogę, a pomocy udziela jej sąsiadka, która przy okazji uświadamia Basi, iż z nogą w gipsie nie będzie w stanie zajmować się psami i podsyła do pomocy swojego krewniaka.

Początkowo nasi bohaterowie podchodzą do siebie z bardzo dużym dystansem, gdyż Kostek jest ogromnie skryty, a Basia mocno zdystansowana do mężczyzn.

„Zostań do rana” to książka między innymi o tym, że życie nie jest wyłącznie czarno-białym schematem, a ludzkie losy potrafią przybierać bardzo różne koleje i barwy. Życie na różne sposoby nie oszczędzało bohaterów nakreślonych przez autorkę. Czy każde z nich znajdzie dla siebie bezpieczną przystań? O tym dowiecie się czytając tę ciepłą opowieść.

Jest to historia o miłości do zwierząt, walce o siebie i swoje upragnione cele oraz o tym, iż stereotypy, w które niestety nadal zbyt często z różnych względów popadamy mogą być piramidalnie krzywdzące dla drugiej osoby.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/06/obcy-tu-obcy-tam-peni-wrazen-dat-i.html

Moje serce w dwóch światach - Jojo Moyes, Nina Dzierżawska, Agnieszka Myśliwy

Na początku miesiąca Wydawnictwo Znak oddało w ręce czytelników najnowszą książkę ogromnie poczytnej autorki – Jojo Moyes – „Moje serce w dwóch światach”. Jest to trzecia odsłona losów Lou Clark, bohaterki powieści „Zanim się pojawiłeś” i „Kiedy odszedłeś”.

 

Akcja powieści osadzona została w Nowym Jorku, gdzie Lou podejmuje pracę u bardzo zamożnej rodziny Gopników. Czy będzie to początek Nowojorskiego snu uczącej się żyć na nowo Lou?

 

Dziewczyna jest asystentką i powierniczką Agnes Gopnik, która jak dowiadujemy się w toku lektury skrywa wiele sekretów. Lou dwoi się i troi, by, choć odrobinę ułatwić swojej pracodawczyni bywanie w gronie wyższych sfer, które z różnych względów nie są dla niej łaskawe. Sama Lou także musi się przystosować do zupełnie obcego dla niej świata pełnego przepychu i nieustannej gry pozorów, który jak dotąd był dla niej zupełnie obcy. Podczas jednego z bali, na którym towarzyszy Agnes, Lou poznaje Josha, który wygląda zupełnie jak Will… A przecież setki kilometrów od Wielkiego Jabłka jest jeszcze Sam…

 

Autorka ukazuje nam różnorodne perypetie Lou, która na naszych oczach przechodzi transformację z zagubionej i niepewnej dziewczyny w świadomą siebie, swoich marzeń, pragnień oraz własnej wartości młodą kobietę.

 

„Moje serce w dwóch światach” to także opowieść o przyjaźni, która jak się okazuje może wytworzyć się między ludźmi o całkowicie odmiennych osobowościach i życiowych doświadczeniach.

 

Wykreowane przez Jojo Moyes postacie są, jak zwykle ma to miejsce w twórczości tej autorki, bardzo różnorodne i wyraziste. Dzięki temu każdy czytelnik może odnaleźć w nich coś, co może odnieść do siebie i własnej codzienności.

 

Jeśli więc chcecie się dowiedzieć jak potoczyły się dalsze losy Lou i zaczytać się w sympatycznej opowieści o miłości, przyjaźni i spełnianiu marzeń sięgnijcie koniecznie po „Moje serce w dwóch światach”.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/06/lou-na-manhattanie.html

Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami - Dorota Gąsiorowska

Dorota Gąsiorowska ma na swoim koncie kilka powieści, 4 kwietnia nakładem Wydawnictwa Znak ukazała się jej najnowsza powieść „Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami”.

Akcja powieści osadzona została w Krakowie, gdzie Lidia wraz ze swoją wnuczką Kamelią od lat prowadzą atelier. Można tam kupić, a także zamówić wykonywane ręcznie przez kobiety kapelusze.

Lidię i Kamelię od zawsze łączy wyjątkowa więź, ponieważ starsza kobieta od najmłodszych lat wychowywała dziewczynkę będąc dla niej jak matka, gdyż rodzicielka Kamelii, chociaż kontaktuje się z córką i od czasu do czasu ją odwiedza wybrała życie podróżniczki.

Na skutek tej specyficznej relacji wnuczka i babcia są sobie bardzo bliskie. Dlatego Kamelia coraz bardziej martwi się o Lidię, która od pewnego czasu zachowuje się coraz dziwniej, stała się rozdygotana, skryta i ogromnie tajemnicza, a do tego te jej nocne spacery…

Początkowo uwagę Kamy od zachowania starszej kobiety nieco odwraca jednak pojawienie się w atelier przystojnego dziennikarza lokalnej prasy, który chce napisać artykuł o ich pracowni, gdyż zbliża się 100-lecie istnienia tego klimatycznego wręcz magicznego miejsca. Niejako za sprawą Artura w życiu młodej kobiety pojawia się również Marek zwany Merlinem.

Kilka dni później Kama obchodzi urodziny i otrzymuje w prezencie od Lidii gustowną broszkę z tajemniczą inskrypcją, starsza pani nie chce jednak niczego na jej temat wyjawić wnuczce…

Ponieważ nie chcę tutaj spojlerować, aby poznać historię i sekrety związane z tą zagadkową ozdobą i nie tylko sięgnijcie koniecznie po najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej, a gwarantuję Wam, że się nie zawiedziecie.

„Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami” jest powieścią bardzo klimatyczną. Pełną sekretów z przeszłości, które nierozerwalnie splatają się z teraźniejszością. Autorka w sposób niezwykle wyrazisty nakreśla portrety psychoemocjonalne bohaterów oraz szczegółowo opisuje targające nimi, niekiedy sprzeczne, różnorakie odczucia.

W historii tej znajdujemy wątki miłosne, rodzinne, historyczne, a nawet pierwiastek kryminalny. Nie zabrakło również miejsca na tematykę dotyczącą wieloletniej przyjaźni oraz rodzinnych relacji, które w gruncie rzeczy są nieprzemijające bez względu na to, jaką życiową drogę utkał dla nas los.

Polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/05/wczoraj-to-przeszosc-jutro-to-tajemnica.html

Tatuaże podświadomości - Grażyna Mączkowska

Grażyna Mączkowska zadebiutowała w roku 2015 powieścią „Powiedz, że mnie kochasz,mamo”. Po dwóch latach oczekiwania nakładem Wydawnictwa Psychoskok ukazała się jej druga powieść „Tatuaże podświadomości”, która trafiła w ręce czytelników w listopadzie ubiegłego roku.

To właśnie o „Tatuażach…” chcę Wam dziś nieco opowiedzieć. Książka opowiada o losach dorosłej już Gabrieli, która wiedzie spokojne poukładane życie na Mazurach wraz z kochającym mężem oraz niezastąpionymi przyjaciółkami – Teresą i Grażką.

Mimo, iż Gabi stara się wreszcie żyć pełną piersią dramatyczna przeszłość i niezaspokojone tęsknoty oraz pragnienia z dzieciństwa wciąż na różne sposoby kładą się cieniem na jej teraźniejszości.

Autorka w sposób niezwykle plastyczny opisała targające bohaterką emocje począwszy od rozgoryczenia utraconym (a zniszczonym przez rodziców) dzieciństwem, poprzez gniew na ojca za zgotowane jej i matce piekło w rodzinnym domu, aż po proces żmudnej i powolnej, lecz również skutecznej pracy nad sobą naszej głównej bohaterki. Praca ta z czasem pozwala jej bowiem wyjść niejako poza traumę z dzieciństwa i odtąd pisać swoje życie na nowej, czystej kartce, czego zaczątkiem jest pogodzenie się z tym, co było oraz wybaczenie tym, którzy skrzywdzili, a także wyzbycie się przez Gabi bardzo mocno zakorzenionego w niej od wielu lat poczucia winy i odrzucenia.

Na przykładzie perypetii bohaterki ukazany został kolosalny wpływ przeżyć z dzieciństwa na dorosłe życie człowieka oraz jakość jego relacji z innymi ludźmi. Dzięki pierwszoosobowej narracji użytej w powieści możemy wczuć się bardzo mocno w wewnętrzne doznania i przemyślenia bohaterki.

Uważam, że poprzez postać Gabi autorka oddała głos wielu osobom, które latami, często nawet do dnia dzisiejszego, borykają się z różnorodnymi traumami z przeszłości. Jednakże postawa Gabrieli może dawać im nadzieję, bo, mimo, że przeszłości nie da się ot tak wymazać i na zawsze pozostawia w nas ona swoje tatuaże, to dzięki własnemu samozaparciu oraz pomocy najbliższych nam osób, niekiedy również specjalistów możemy zamknąć za sobą bolesną przeszłość, jaka stała się naszym udziałem. Wyjść z niej obronną ręką i wieść szczęśliwe, spełnione życie mając u boku tych, którzy są nam najbliżsi.
Chociaż życie pisuje przewrotne scenariusze, - o czym przekonacie się również czytając tę książkę - to czy będziemy szczęśliwi i spełnieni zależy w dużej mierze od nas samych i naszego podejścia do świata oraz ludzi.  

Jeśli macie ochotę na nieco refleksyjną, a jednocześnie tchnącą optymizmem lekturę to koniecznie zajrzyjcie do „Tatuaży podświadomości”, a myślę, że nie poczujecie się zawiedzeni.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/05/zo-da-sie-naprawic-dobro-sobie-jest.html

Improwizator - Hans Christian Andersen, Hieronim Feldmanowski

Przypuszczam, iż większości z Was, podobnie jak mnie, nazwisko autora w pierwszej kolejności kojarzy się z niezapomnianymi, znanymi z dzieciństwa baśniami. Tym razem jednak Wydawnictwo MG zaprezentowało czytelnikom twórczość duńskiego pisarza skierowaną do dorosłych odbiorców.

„Improwizator” to historia Antonia, który na skutek nieszczęśliwego wypadku zostaje sierotą i kuratelę nad nim obejmuje zamożna i znamienita rodzina Borghese. Chłopiec od zawsze wykazywał się ponadprzeciętną wrażliwością oraz talentem improwizatorskim, Antonio snuje swoją opowieść rozpoczynając od dzieciństwa i wieku nastoletniego, poprzez młodość, aż po czas mu współczesny.

Oprócz perypetii głównego bohatera autor rozsnuwa przed czytelnikiem malownicze pejzaże Rzymu, Neapolu, czy Wenecji. Nie szczędząc bogatych w detale opisów przyrody i wszystkiego, co ukazuje się oczom Antonia.

Jest to opowieść o miłości, przyjaźni, podróżach oraz talencie, którego publiczne pokazywanie w ówczesnych czasach oraz powstałych na skutek różnorakich okoliczności koneksjach i zależnościach wymaga od głównego bohatera nie lada odwagi.

Książkę czyta się dosyć wolno ze względu na fakt, że język, jakim została napisana jest dosyć anachroniczny, nie jest to jednak niczym dziwnym, gdyż powieść ta powstała w roku 1835, a jej polskie wydanie nastąpiło w roku 1859.

Dzienniki Antonia, bo taka właśnie jest konstrukcja niniejszej książki, przepełnione są jak już wspominałam bardzo obszernymi i bogatymi w detale opisami wydarzeń, jakie przytrafiają się najpierw chłopcu, a potem mężczyźnie. Jego przemyśleniom na różne tematy oraz bogactwu fauny i flory, które napotyka dzięki swoim podróżom.

Jeśli macie ochotę na lekturę mocno nietypową, a jednocześnie ciekawią Was losy włoskiego improwizatora sięgnijcie po tę XIX - wieczną powieść.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/05/kultowy-autor-basni-dla-dzieci-tym.html

Carte blanche - Jacek Lusiński

 Na początku roku 2014 nakładem Wydawnictwa Axis Mundi ukazała się książka autorstwa Jacka Lusińskiego o tytule „Carte blanche”. Autor opowiedział w niej opartą na faktach historię zainspirowanego autentyczną postacią, lecz wykreowanego przez autora na potrzeby tej opowieści Kacpra Bielika, nauczyciela historii w jednym z liceów.

Kacper jest kawalerem mieszkającym ze swoją matką, a jego pasją jest obserwacja nieba i gwiazd przy użyciu teleskopu oraz zawód, jaki od lat wykonuje. Pewnego dnia Kacper wraz z matką ulegają wypadkowi samochodowemu w wyniku, którego starsza pani traci życie natomiast mężczyzna zaczyna mieć kłopoty ze wzrokiem.

Diagnoza jest dla naszego bohatera druzgocąca – stopniowa, lecz nieunikniona utrata wzroku… Świat Kacpra legnie w gruzach, bo jak żyć i pracować jako nauczyciel widząc słabo lub wcale??? Zwłaszcza, że klasa Kacpra nieubłaganie zbliża się do matury.
Mężczyzna postanawia możliwie jak najdłużej utrzymać swój stan w tajemnicy przed wszystkimi.

Książka, chociaż niewielka objętościowo porusza bardzo istotny temat, jakim jest nagłe kalectwo i radzenie sobie w kompletnie nieoczekiwanych, a niejako wymuszonych sytuacjach i okolicznościach. Autor kładzie jednak ogromny naciska na fakt, iż żadna niepełnosprawność nie wyklucza jednostki ludzkiej z życia zawodowego, czy społecznego, wymaga to jednak od w/w dużego samozaparcia, a niekiedy szukania własnej niszy, by osiągnąć postawiony sobie cel.

Jest to także opowieść dająca czytelnikom pewien wgląd w środowisko młodzieży licealnej i przełamująca pewne stereotypy dotyczące relacji uczeń – nauczyciel. Autor nakreślił odwagę (mimo, iż początkowo podszytą lękiem) Kacpra oraz szacunek, podziw i respekt, jakie wzbudziła jego postawa wśród uczniów i grona pedagogicznego, gdy prawda stała się już nie do ukrycia.

Historia Kacpra, mimo iż trudna to niepozbawiona jest humoru, szczypty ironii i zdrowego sarkazmu, które można znaleźć na kartach książki, co z całą pewnością dodaje jej nieco lekkości zważywszy na kaliber poruszanej przez Lusińskiego tematyki.

Warto również zaznaczyć, że również w roku 2015, na podstawie powieści powstał film o tym samym tytule, a jego scenarzystą i reżyserem jest autor niniejszej książki. W rolę Kacpra natomiast wcielił się Andrzej Chyra.

Film już czeka na obejrzenie w mojej filmotece na pierwszy możliwy wolny czas i wtedy okaże się, jakie jest moje zdanie na jego temat. Jeśli natomiast chodzi o książkę to według mnie warto ją przeczytać, chociaż w moim osobistym odczuciu niektóre wątki zostały zbytnio spłycone, przez co niestety tracą na wyrazistości i książce jako całości, czego jednak brakuje.

Niemniej jednak polecam zapoznanie się z tą lekturą i wyrobienie sobie na jej temat własnego zdania.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/05/ide-w-parze-z-czarna-cisza-chmury-wciaz.html

Teraz czytam

Powiem Ci coś
Piotr Adamczyk
Przeczytane:: 226/365 stron