Książkowo czyta

O książkach, które przeczytałam. Serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się w komentarzach własnymi wrażeniami/spostrzeżeniami... Można mnie znaleźć również tutaj: http://lubimyczytac.pl/polka/159993/przeczytane/szczegoly https://plus.google.com/u/0/114041215100294493463/posts

Witraż - Agnieszka Korzeniewska

Jakie są Wasze pierwsze skojarzenia ze słowem witraż? Mnie kojarzy się ono z wielobarwną mozaiką, która jako całość tworzy konkretny obraz, który poprzez grę światła i kolorów staje się wielowymiarowy. Taka też jest według mnie powieść autorstwa Agnieszki Korzeniewskiej pt. „Witraż”.

Jak zapewne zauważyliście w moich ostatnich recenzjach pojawiają się książki o kobietach, które mają za sobą wiele krętych życiowych ścieżek. Również w niniejszej historii prym wiodą kobiety: Zuza, Melania oraz Magda.

Śledzimy perypetie bohaterek, dla których życie napisało bardzo różne scenariusze. Każda z nich zmaga się z własnym bagażem przeżyć i doświadczeń, a to co na pozór może wydawać się szczęściem nie koniecznie jest nim w rzeczywistości. Postacie opisane w książce szukają dla siebie dobrej, zacisznej przystani na oceanach swoich różnorakich burzliwych przeżyć.

Autorka w sposób bardzo plastyczny, poprzez wręcz poetycki język odmalowuje przed czytelnikami słodko-gorzki obraz ludzkiej egzystencji, w której nieustannie trudy i różnorodne zawirowania przeplatają się z radością i promieniami nadziei niczym kolorowe szkiełka w tytułowym witrażu.

Na przykładzie każdej z opisanych bohaterek, których historie są od siebie odmienne Agnieszka Korzeniewska ukazała dążenie człowieka do odnalezienia swojego miejsca w otaczającym go świecie, a co za tym idzie osiągnięcia życiowej harmonii, która z kolei niesie ze sobą poczucie wewnętrznego spokoju i szczęścia.

Losy bohaterek „Witraża” chociaż nieco melancholijne, tchną również otuchą i nutką optymizmu, ponieważ okazuje się, iż w gruncie rzeczy ze wszystkich życiowych mielizn możemy koniec końców wydostać się na spokojny, szczęśliwy ląd. Gwarancją takiego finału jest samozaparcie i chociażby odrobina wiary w to, że los jeszcze się do nas uśmiechnie.

Zapraszam Was bardzo serdecznie do przejrzenia się w powieści Agnieszki Korzeniewskiej niczym w wielobarwnym witrażu, jakim niewątpliwie jest każde ludzkie życie. Myślę, że w odbiciach doświadczeń Zuzy, Melanii i Magdy każdy czytelnik ma szansę znaleźć odrobinę samego siebie, jeśli tylko pozwoli się pochłonąć tej nietuzinkowej i wielopoziomowej opowieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/05/witraze-ludzkiej-egzystencji.html

Kryształowe motyle - Katarzyna Misiołek

Katarzyna Misiołek ma w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, część z nich ukazała się pod pseudonimem, (ale o tym innym razem), teraz jednak chciałabym przybliżyć Wam nieco jej książkę o intrygującym tytule „Kryształowe motyle”.

Niniejsza publikacja ukazuje losy kobiet, które na różnych etapach życia straciły swoje dzieci. Trzy kobiety, trzy różne rodziny i trzy ogromne życiowe dramaty.

Historia ta, chociaż z całą pewnością nie należy do lektur łatwych jest moim zdaniem niezmiernie ważna i warta uwagi, ponieważ autorka w sposób bardzo wymowny opisała w niej uczucia i emocje targające każdą z bohaterek. Kobiety pokazane w tej książce mogą w mojej ocenie być uosobieniem tych, które spotykamy na co dzień w naszym otoczeniu, a o których często bardzo mało wiemy.

Opowieść snuta przez autorkę niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Nie jest to jednak narracja wyłącznie o utracie, rozpaczy matek, czy zmaganiu się z przeżytą traumą. Katarzyna Miziołek ukazała w niej także zawiązującą się między początkowo zupełnie obcymi kobietami nic sympatii i przyjaźni. Relacja ta niesie Annie, Elżbiecie oraz Izabeli otuchę, ukojenie i wsparcie nie tylko w łączącej je tragedii, ale również w trudach codzienności, z którą każda z nich się przecież zmaga.

Autorka w swojej książce poruszyła bardzo trudny, a zarazem istotny temat, jakim niewątpliwie jest próba odbudowania na nowo życia, po dramacie utraty dziecka. W powieści czytelnik ma szansę śledzić zmiany zachodzące w sposobie postrzegania cierpienia, życia i świata przez poszczególne bohaterki.

„Kryształowe motyle” to opowieść o kobietach, lecz myślę, że nie jest ona przeznaczona wyłącznie dla kobiet, gdyż Katarzyna Misiołek umieściła w niej również męskich bohaterów. Ojcowie też borykają się ze swoją stratą. Chociaż sprawiają wrażenie twardych i powściągliwych to uważny odbiorca odnajdzie w lekturze również ich odczucia oraz przemyślenia i wewnętrzne dylematy. Dzieje się tak dzięki głosowi, którego również im udziela autorka.

Zachęcam Was bardzo mocno do przeczytania tej trudnej, ale także na swój sposób pięknej opowieści, która niewątpliwie skłania do całego mnóstwa refleksji oraz gwarantuje wiele wzruszeń.

Polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/05/dziecko-to-uwidoczniona-miosc.html

Gra na cztery - Hanna Cygler

Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat najnowszej powieści, znanej i lubianej przez szerokie grono czytelników, Hanny Cygler. Książka, o której mowa nosi tytuł „Gra na cztery”. Poznajemy w niej zawiłe i intrygujące losy czterech kobiet. Rozgrywają się one w barwnym muzycznym środowisku, często również w majestatycznych wnętrzach gdańskiej filharmonii. Oprócz tego tłem dla różnorodnych perypetii bohaterek jest ogromnie klimatyczny Gdańsk, którego urok autorka opisała w bardzo plastyczny i kunsztowny sposób.

 

Hanna Cygler dzięki swojemu nietuzinkowemu stylowi łączy ze sobą kilka bardzo odmiennych od siebie, lecz silnych osobowości. Opisuje ich niejednokrotnie toksyczne relacje na gruncie nie tylko zawodowym, ale również prywatnym. W sposób niezwykle charakterystyczny dla siebie autorka nie stroni od słodko-gorzkich oblicz ludzkiej natury oraz kapryśnego losu.

 

Jeśli macie ochotę na nieoczywistą lekturę, wręcz napęczniałą dźwiękami muzyki klasycznej i osadzoną w nadmorskim klimacie to ta książka zdecydowanie jest dla Was. Na uwagę zasługują także bardzo misternie wykreowane rysy psychologiczne i charakterologiczne każdej z bohaterek opowieści.

 

„Gra na cztery” to historia pełna finezyjnie nakreślonych intryg i tajemnic z przeszłości, których echa wybrzmiewają w teraźniejszości bohaterek. W każdej z opisanych kobiet czytelnik ma szansę odnaleźć fragment siebie i zbliżonych do własnych, choć dzieje się to na pewno na różnorakie sposoby, przeżyć.

 

W książce tej nic nie jest tak proste ani oczywiste jak nam się początkowo wydaje. Całość jest niezwykle barwną i zazębiającą się na bardzo wielu płaszczyznach konstrukcją międzyludzkich zależności i powiązań, z których niejednokrotnie bardzo trudno jest się bohaterkom wyplątać.

 

Czy ostatecznie los okaże się łaskawy dla Bianki, Doroty, Łucji oraz Miśki? Czy każda z nich znajdzie swoje upragnione szczęście, wewnętrzną stabilizację i spokój, których w różnych aspektach życia bardzo im w gruncie rzeczy brakuje?

 

Tego oraz wielu innych związanych z ich losami niuansów dowiecie się czytając „Grę na cztery”. Jest to książka skłaniająca do refleksji i traktująca o zagrożeniach związanych z rozwojem techniki, ale również zabawna, wzruszająca i nasycona mnóstwem różnorodnych emocji.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/05/gdzie-kobieta-wchodzi-w-gre-nalezy.html

Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy - Sylwia Winnik

Sylwia Winnik zadebiutowała w roku 2018 historią „Dziewczęta z Auschwitz”. Dzisiaj jednak przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat jej drugiej książki, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak w lutym bieżącego roku, a nosi tytuł „Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy”.

Publikacja ta zawiera rozmowy autorki z żołnierzami, którzy byli na misjach w Iraku, Afganistanie i innych miejscach, ale również z ich najbliższymi: żonami, partnerkami, a w niektórych przypadkach także dziećmi.

Dialogi te są ogromnie poruszające ze względu na to, iż dotykają one wielu różnorodnych, często niełatwych do podjęcia tematów. Jednym z nich jest na przykład konieczność dokonywania ustawicznych wyborów pomiędzy rodziną i życiem osobistym, a służbą dla kraju z dala od granic Polski.

Autorka w sposób bardzo empatyczny, a przy tym piórem wprawnej reportażystki opisała codzienność żołnierzy na misjach, ich zmagania z ciągłym niebezpieczeństwem, a niejednokrotnie z samym sobą i własnymi słabościami, które prędzej czy później dotykają każdego z uczestników misji.

Książka ta jest również opowieścią o ogromnej pasji ludzi, którzy decydują się włożyć mundur, niejednokrotnie na całe życie. Jak sami często podkreślają snując swoje opowieści jest to ich niemalże druga skóra, a życie na misji, choć niełatwe, niebezpieczne i przepełnione rozłąką z bliskimi staje się pewnego rodzaju uzależnieniem.

W publikacji tej nie sposób nie odnaleźć także niezmierzonych pokładów miłości i oddania ze strony tych, którzy czekają na powrót pełniących służbę w siłach zbrojnych. Dzięki wielu kompromisom oraz hartowi ducha obu stron ich małżeństwa i związki przetrwały próbę czasu, chociaż oczywiście na wszystkie.

O „Tylko przeżyć” można by pisać jeszcze bardzo długo, ale nie chciałabym pozbawiać Was możliwości odkrywania tej niesamowitej i zdecydowanie wartej uwagi książki. Tak więc dodam jeszcze tylko, że książka wzbogacona jest wieloma zdjęciami, które pozwalają chociaż częściowo zwizualizować sobie to, co czytamy.

Autorce serdecznie gratuluję podjęcia tak ważnego, a zarazem trudnego i delikatnego tematu oraz jej ogromnej uważności, jako słuchacza, zaś lekturę tej książki gorąco Wam polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/04/bo-misja-jest-jak-narkotyk-wciaga.html

Srebrna Zatoka - Jojo Moyes, Nina Dzierżawska

Książki tej autorki już od kilku lat cieszą się ogromną popularnością wśród czytelników na całym świecie. W końcówce stycznia bieżącego roku nakładem Wydawnictwa Znak ukazało się wznowienie powieści autorstwa Jojo Moyes, zatytułowane „Srebrna zatoka”.

Akcja toczy się na australijskim wybrzeżu, w malowniczym zakątku o nazwie Srebrna Zatoka. Na tle niezbyt licznej małomiasteczkowej społeczności, która żyje głównie z pokazywania delfinów, wielorybów i humbaków turystom autorka osadziła losy trzech pokoleń bohaterek.

Kathleen – kobieta w jesieni życia, niepoddająca się jednak upływowi czasu. Osoba skromna i charyzmatyczna zarazem. Niejednego już w swoim życiu doświadczyła i wiele widziała.

Lisa – kobieta w sile wieku, borykająca się z traumą wynikającą z dramatycznych wydarzeń z przeszłości. W związku z powyższym jest zamknięta w sobie i bardzo skryta. Ona i jej córka Hannah znalazły azyl pod dachem ciotki Kathleen.

Hannah – wchodząca w okres dorastania jedenastoletnia dziewczynka. Jej podobnie jak Lizie mocno doskwierają cienie przeszłości. Próbuje ona sobie z nimi radzić na swój własny młodzieńczy sposób.

Życie w Srebrnej Zatoce toczy się utartym i nieśpiesznym rytmem, do którego wszyscy są już przyzwyczajeni. Jednakże pewnego dnia na miejsce przybywa Mike. Młody, prężny analityk w jednej z wielkich korporacji, którego przełożeni planują dokonać w Srebrnej Zatoce wielkiej inwestycji mając za nic dobro tutejszej fauny i jej wpływ na możliwości egzystencjalne mieszkańców.

Wraz z pojawieniem się tego tajemniczego mężczyzny życie mieszkańców małej rybackiej osady zaczyna nabierać zupełnie innych i niestety nie zawsze pozytywnych odcieni… Nad głowami bohaterek oraz ich przyjaciół powoli, lecz nieubłaganie zaczynają zbierać się czarne chmury, a poczucie niepewności jutra wzrasta z każdym kolejnym dniem…

Książka Jojo Moyes jest opowieścią zarówno o odbudowywaniu swego życia z gruzów, tak jak stara się to zrobić Lisa przy pomocy swoich najbliższych, jak również o całkowitym przewartościowaniu dotychczasowego bytu, co czytelnik ma możliwość prześledzić na przykładzie postawy Mike’a.

W moim subiektywnym odczuciu minusem niniejszej pozycji jest fakt, iż jest ona według mnie zbytnio „przegadana”, a jej najistotniejsze treści można by zamknąć w znacznie krótszej formie, mimo to nie straciłyby one wcale na swojej wartości.

Niemniej jednak historia ta, jako całość jest ciekawa, a nakreślone przez autorkę postacie, ich wybory oraz sytuacje, w jakich stawia ich Jojo Moyes skłaniają do refleksji na wiele tematów. Sylwetki bohaterów mogą zaś motywować czytelnika do podjęcia próby odnalezienie punktów odniesienia względem własnego życia i podejmowanych na co dzień decyzji.

Jeśli jesteście ciekawi, jak potoczą się losy trzech silnych, a co za tym idzie odpornych na przeciwności losu kobiet oraz Mike’a, który chcąc początkowo zmienić życie innych finalnie postawi swoją własną egzystencję na głowie to zapraszam Was do lektury niniejszej książki.

Ja pomimo pewnego rodzaju zmęczenia, jaki wywołała we mnie ta pozycja ze względu, jak już wcześniej wspomniałam, na swoją objętość, a zarazem nieco rozciągniętą treść z całą pewnością sięgnę znów po książki Jojo Moyes, których jeszcze nie poznałam.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/czasami-choc-to-nie-nasza-reka-spoczywa.html

Słodkie nieszczęścia - Kevin Alan Milne

Książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć trafiła w moje ręce dosyć dawno temu, jako nagroda w internetowym konkursie.

Główną bohaterką opowieści jest Sophie Jones, która w dzieciństwie na skutek wypadku samochodowego straciła rodziców.

Dziś jako dojrzała kobieta Sophie wciąż obarcza się winą za to, co stało się wiele lat temu. Przeszłość kładzie się cieniem na jej teraźniejszości, nieustające poczucie winy zatrzymuje kobietę w życiowym marazmie, a wszystko, co z niemałym trudem udaje jej się zbudować prędzej czy później legnie w gruzach. Tak stało się z również z jej związkiem z szanowanym lekarzem Garrettem Blackiem, który bez słowa wyjaśnienia zrywa zaręczyny tuż przed ślubem. Załamana Sophie postanawia w ramach poprawienia sobie nastroju po nagłym rozstaniu stworzyć w swoim sklepie z czekoladą nietypowe ciastka z pesymistyczną wróżbą w środku, ciasteczka te są zrobione z gorzkiej czekolady…

Pewnego dnia w pracowni Sophie niespodziewanie pojawia się Garrett i chce koniecznie z nią porozmawiać, nasza bohaterka próbuje tego uniknąć, ale mężczyzna nie daje za wygraną. Sophie stawia mu więc pewien warunek, jeśli zostanie on spełniony kobieta zgodzi się na rozmowę. Żądanie to oraz próba jego spełnienia przez zdeterminowanego doktora Blacka wywołuje lawinę różnorodnych zdarzeń, o których dowiecie się z kart książki, zmienią one jednak nie tylko życie głównej bohaterki, ale także pozostałych opisanych w książce postaci.

Książka te nie jest jednak ckliwym romansem. Opowiada o rozpaczy, nadziei, przyjaźni oraz o trudnym, lecz możliwym wydobywaniu się z zaklętego kręgu poczucia winy. Autor podkreślił w niej także fakt, że poczucie szczęścia może przybierać bardzo różne formy i wypływać z najmniejszych nawet drobiazgów.

Wykreowane przez Kevina Alana Milne postacie są bardzo różnorodne i borykają się z wieloma problemami dotyczącymi rozmaitych aspektów ludzkiej egzystencji. Wyraziste charaktery bohaterów powieści oraz niepozwalające pozostać emocjonalnie obojętnym sytuacje, jakich się znaleźli tworzą spójną, interesującą i wciągającą czytelnika historię.

Jeśli macie ochotę na napisaną przystępnym językiem, barwną i przepełnioną emocjami opowieść, na której kartach prześledzić można wewnętrzną transformację bohaterów oraz jej wpływ na dalsze ich losy to zapraszam Was do przeczytania niniejszego tytułu.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/szczescie-moze-przyjsc-w-najmniej.html

Mów szeptem - Agnieszka Olejnik

Agnieszka Olejnik ma już w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, są wśród nich książki nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Jeśli o mnie chodzi miałam przyjemność zapoznać się już z kilkoma publikacjami autorki, w tym z najnowszą spośród nich, a mianowicie powieścią „Mów szeptem”, która ukazała się w styczniu tego roku.

Głównym bohaterami opowieści jest dwójka młodych, zagubionych i doświadczonych przez los ludzi.

Witek mieszka z nadużywającą alkoholu babcią, która właściwie niespecjalnie się nim interesuje. Nastolatek jest ponadprzeciętnie inteligentny, ale z pewnych względów bardzo zamknięty w sobie i wycofany. Cechują go mocno nietypowe dla ogółu zachowania wynikające ze specyficznego odbioru rzeczywistości przez chłopaka.

Madeleine, która w Polsce używa imienia Magda, pojawia się w Stawach zupełnie niespodziewanie, dziewczyna przyjechała z zagranicy i jest tu zupełnie sama. Magda jest niesamowicie skryta, a jedyne, co wyróżnia ją na tle małomiasteczkowego liceum to jej oryginalne stroje.

Autorka na przykładzie swoich bohaterów i ich zagmatwanych losów nakreśliła wyrazisty portret psychologiczny dwojga młodych ludzi. Witek i Magda zmagają się z wieloma bardzo trudnymi do udźwignięcia traumami, pierwszymi początkowo nie do końca uświadomionymi porywami targających nimi coraz dojrzalszych emocji i uczuć oraz niełatwym odnajdywaniem się w dorosłości, w którą właśnie wkraczają.

Początkowo nasi bohaterowie podejmują te trudy osobno, gdyż żadne z nich nie zna drugiego. Dopiero na skutek misternego planu Witka oraz wielu innych różnorodnych okoliczności młodzi zaczynają rozmawiać ze sobą przez telefon.

Autorka stworzyła bardzo intrygującą historię, w której zagadkowy wątek kryminalny w pewnym sensie napędza rodzące się powoli, lecz nieubłaganie uczucie głównych bohaterów. Na uwagę zasługują także niezmiernie ekspresywne i szczegółowo nakreślone rysy psychoemocjonalne Magdy i Witka oraz zachodzące w nich stopniowo wewnętrzne przemiany.

Sprawa kryminalna, w jaką wplątani zostają nasi bohaterowie również opisana została w intrygujący i zagadkowy sposób tak, że czytelnik chce poznać nie tylko dalsze losy Magdy i Witka w świetle opisanych wydarzeń i sytuacji, lecz również samo rozwiązanie zagadki morderstwa.

Jest to słodko-gorzka opowieść o życiu, które chociaż niekiedy człowieka nie oszczędza i funduje mu wiele zakrętów, to może przynieść także zaskakującą odmianę losu, a wtedy od nas zależy czy zdecydujemy się na tę odmianę otworzyć.
Poruszony w niej został temat samotności, a jednocześnie strachu przed odrzuceniem i niezrozumieniem ze strony otoczenia, które zazwyczaj nie toleruje odmienności pod żadną postacią, a życie jak wiadomo nie jest wyłącznie czarno – białe, co dobitnie ukazują opisane w powieści postacie.

Jeśli chcecie poznać zawiłe i niełatwe, lecz bardzo interesujące losy dwojga młodych ludzi to serdecznie zapraszam Was do lektury „Mów szeptem”. Myślę, że książka ta pozostanie z Wami na dłużej.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/ona-i-on-jednosc-i-odmiennosc.html

Sami swoi. Na planie i za kulisami komedii wszech czasów - Dariusz Koźlenko

Dzisiaj przychodzę do Was z publikacją nieco nietypową, która swoją premierę wydawniczą miała już jakiś czas temu. Chodzi tutaj o książkę autorstwa Dariusza Koźlenko – „Sami swoi. Na planie i za kulisami komedii wszech czasów”.

Kto z nas nie zna kultowej już dzisiaj komedii opowiadającej o losach zwaśnionych rodów Karguli i Pawlaków. Film Sami swoi to pierwsza część trylogii, na którą składają się produkcje: Sami swoi (1967), Nie ma mocnych (1974) oraz Kochaj albo rzuć (1977), ale wróćmy do książki, o której chcę dziś opowiedzieć.

Dzięki niniejszej publikacji czytelnik ma okazję dowiedzieć się bardzo wielu różnorodnych ciekawostek na temat zaistniałych na planie sytuacji, które niekiedy bawiły do łez, ale też niejednokrotnie nastręczały ekipie sporo trudności podczas pracy.

Dariusz Koźlenko w rozmowie z reżyserem Sylwestrem Chęcińskim, autorem scenariusza Andrzejem Mularczykiem oraz operatorem kamery Andrzejem Ramlauem, a także innymi osobami zaangażowanymi w pracę nad filmem uchylają przed swoimi odbiorcami furtkę, przez która możemy podejrzeć wzajemne relacje aktorów na planie, dowiedzieć się, w jaki sposób trafili oni do obsady, co niekiedy bywa mocno zaskakujące, przez co tym bardziej ciekawe.
Rozmówcy Dariusza Koźlenki opowiadają również jak radzili sobie z różnorakimi trudnościami technicznymi oraz o wzajemnej rywalizacji Władysława Hańczy (filmowego Kargula) z Wacławem Kowalskim (filmowym Pawlakiem).

Książka ta jest kopalnią wiedzy, wspomnień i anegdot związanych z kultową już dzisiaj produkcją, jaką niewątpliwie są Sami swoi.
Jeśli lubicie zatem spędzać czas w towarzystwie nieśmiertelnych rzecz można rodów Karguli i Pawlaków to publikacja ta z całą pewnością będzie dla Was nie lada gratką, w której odnajdziecie wiele perełek, o jakich dotąd zapewne nie mieliście pojęcia. Dodam jeszcze, że całość wzbogacona została sporą ilością zdjęć.

Na temat tej propozycji, mimo iż jest bardzo ciekawa nie sposób pisać zbyt długo, gdyż nie chciałabym spojlerować, a tym samym zepsuć Wam przyjemność z samodzielnego zapoznania się z nią. W związku z powyższym nie pozostaje mi nic innego, jak tylko mieć nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę książkę.

Polecam i zapraszam do lektury!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/sami-swoi-przez-dziurke-od-klucza.html

Manipulacja - Agnieszka Kruk

Dzisiaj przychodzę do Was z opinią o książce, która na rynku wydawniczym ukazała się pod koniec 2018 roku nakładem Wydawnictwa Oficynka. Książka ta jest debiutem autorstwa Agnieszki Kruk, a jej tytuł brzmi „Manipulacja”.

Autorka opisuje w niej perypetie dwóch przyjaciółek: Bo i Lu. Kobiety choć mocno się od siebie różnią podejściem do życia to przyjaźnią się od wielu lat.

W oparciu o perypetie bohaterek autorka rozsnuwa przed czytelnikami sporo wątków psychologicznych dotyczących np. walki z wewnętrznymi demonami, czy zaniżonym poczuciem własnej wartości oraz wiele innych znajdujących się na kartach tej publikacji. Jednakże mimo różnych komplikacji losy Lu i Bo cechuje także spora dawka dobrego humoru, a czytelnik nie jeden raz znajdzie podczas lektury powody do uśmiechu.

Historia ta niewątpliwie ma w sobie potencjał i niesie bardzo istotny przekaz na temat tego, jak łatwo niekiedy ulegamy manipulacji ze strony innych ludzi, co z kolei może doprowadzić nawet do utraty zdrowia czy życia, jeśli w porę się nie opamiętamy.

Niemniej jednak ze względu na konstrukcję opowieści trochę trudno wciągnąć się w zaprezentowaną historię, gdyż w większej części książki akcja toczy się dosyć wolno i chociaż opis podróży Lu jest zgrabnie napisany to jego długość jednak nieco mnie znużyła. Podobnie rzecz ma się z opisem życia Lu przed jej wyruszeniem w rejs.

Pomimo tego, o czym wspomniałam powyżej końcówka opowieści przynosi czytelnikowi swoistą rekompensatę. Akcja nabiera bowiem tempa, a perypetie bohaterów przyprawiają o dreszczyk emocji.

„Manipulacja” to nie tylko powieść psychologiczna znajdujemy w niej również wątki miłosne i globtroterskie. Jest to także opowieść o wewnętrznej metamorfozie człowieka, która często trwa bardzo długo i rodzi się w przysłowiowych bólach. Finalnie okazuje się jednak, iż warto było podołać tym często trudnym chwilom, które stały się udziałem bohaterek.
Wykreowane przez Agnieszkę Kruk postacie są wyraziste i ogromnie różnorodne w swoim stosunku do świata i życia oraz sposobie bycia, jaki na co dzień uosabiają.

Podsumowując tę powieść, jako całość debiut ten uważam za udany i życzę autorce, aby „Manipulacja” była wstępem do dalszej pisarskiej kariery.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/02/zmiany-nie-sa-przyjemne-lecz-sa-bardzo.html

Międzynarodowy Dzień Mafii - Marcin Brzostowski

Po dosyć długiej przerwie Marcin Brzostowski powraca na rynek wydawniczy z nową publikacją, której mam przyjemność medialnie patronować. Mowa tutaj o powieści kryminalnej pt. „Międzynarodowy Dzień Mafii”.

Głównym bohaterem historii jest inspektor policji Franco Fog, który otrzymuje zadanie rozwikłania zagadki domniemanego samobójstwa jednego z najważniejszych warszawskich gangsterów o pseudonimie Szkarłatny.

Tak oto rozpoczyna się pełna humoru, nieco groteskowa opowieść o realiach stołecznego półświatka, której tło stanowią tajemnicze zgony i zmiany w zachowaniu mafijnych szych. Dodatkowo czytelnik ma szansę śledzić przygotowania do obchodów Międzynarodowego Dnia Mafii.

Jak okazuje się w toku lektury święto to staje się swego rodzaju kluczem do rozwiązania zleconej Fogowi sprawy, ale jak do tego doszło dowiecie się już z kart książki.

Postać inspektora Franco Foga, jest uosobieniem typowego policjanta rozkochującego w sobie rzesze kobiet i nadużywającego alkoholu. Jest to człowiek o sporym poczuciu własnej wartości oraz dużej dozie pewności siebie. W pracy pomaga mu również fakt, iż posiada rozległe kontakty w wielu bardzo zróżnicowanych środowiskach. Sprawia to, że doskonale odnajduje się on zarówno w jasnych, jak i ciemnych kręgach społecznych stolicy.

Jeśli macie ochotę na niezbyt dużą objętościowo lekturę składającą się w dużej mierze z dialogów, w której ironia, absurd, a nawet odrobina groteski zręcznie połączone zostały przez autora z rozwiązywaniem kryminalnych zagadek to polecam Wam najnowszą powieść Marcina Brzostowskiego, którą jak wspominałam Wam już wcześniej blog Książkowo czyta ma przyjemność firmować również swoim medialnym patronatem.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/02/inspektor-fog-na-tropie.html

Madame Pylinska i sekret Chopina - Éric-Emmanuel Schmitt, Łukasz Müller

Książek tego autora nie trzeba chyba specjalnie reklamować, gdyż od wielu już lat są one znane i uwielbiane przez bardzo szerokie grono czytelników na całym świecie.

Aktualnie autor oddaje w ręce swoich fanów swą chyba najbardziej osobistą opowieść. Mowa rzecz jasna o najnowszej publikacji Erica-Emmanuela Schmitta, która nosi tytuł „Madame Pylinska i sekret Chopina”.

Ta niewielka objętościowo książeczka ukazuje drogę autora, jaką przebył on od zapoczątkowanej w dzieciństwie fascynacji muzyką Chopina, poprzez podjętą w czasach studenckich naukę gry na fortepianie, aż do czasów, w których zaczął tworzyć tak poczytną literaturę kontynuując do dnia dzisiejszego tę właśnie drogę.

Historia snuta jest we Francji, gdzie młody Eric podejmuje studia, a pewnego dnia także decyzję, iż chce rozpocząć naukę gry na fortepianie, aby lepiej poznać i zrozumieć twórczość fascynującego go od najmłodszych lat Chopina.

Poszukując dla siebie nauczyciela trafia pod skrzydła ekscentrycznej Madame Pylinskiej, która na różne, jak dowiadujemy się z lektury nietuzinkowe, sposoby pomaga mu rozszyfrować sekret Chopina.
                                
Metody Madame Pylinskiej są mocno odmienne od wyobrażeń Erica na temat nauki gry na fortepianie, skutkiem czego jest niejednokrotnie jego wewnętrzny bunt dotyczący zadań wyznaczanych mu przez nauczycielkę.

Z biegiem czasu jednak narrator zaczyna dostrzegać i doceniać zasadność działań Madame Pylinskiej. Szczegółów rzecz jasna dowiecie się z książki, gdyż rozpisywanie się na ich temat zepsułoby Wam całą przyjemność z lektury.

Dla mnie pozycja ta jest swoistą lekcją kontemplacji i zachwytu nad życiem. Świadectwem tego, że właściwie na wszystko spojrzeć można z bardzo wielu perspektyw, a każda z nich otwiera przed nami nowe horyzonty. Jest to książka o człowieku, jego poszukiwaniach oraz odkrywaniu świata i swojego wnętrza.

Czy Eric-Emmanuel Schmitt odkrył sekret Chopina? Tego dowiecie się czytając tę bogatą w różnorodne emocje książkę. Zajrzyjcie poprzez karty tej opowieści na oryginalne lekcje fortepianu Madame Pylinskiej i spędźcie miło czas w towarzystwie muzyki Chopina i nie tylko…

Polecam.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/02/lekcje-fortepianu-lekcje-zachwytu-nad.html

Nasze małżeństwo - Aleksandra Wolnicka, Tayari Jones

 Zaledwie kilka dni temu swoją premierę na rynku wydawniczym miała wydana nakładem Wydawnictwa Otwarte powieść autorstwa Tayari Jones, która nosi tytuł „Nasze małżeństwo”. Książka ta w roku 2018 otrzymała nominację do nagrody National Book Award.

Narracja powieści prowadzona jest na trzy głosy, należą one do trojga głównych bohaterów. Są nimi Roy, jego żona Celestial oraz ich wieloletni przyjaciel Andre. Roy i Celestial są młodym, afroamerykańskim małżeństwem z 18-miesięcznym stażem. Młodzi i niezwykle ambitni pomimo trudności starają się budować swoje życie na coraz wyższym poziomie społecznym i ekonomicznym. Niestety jedna noc i bardzo niefortunny zbieg okoliczności niweczą wszystkie ich dotychczasowe marzenia oraz plany na przyszłość.

Roy zostaje oskarżony o gwałt, którego się nie dopuścił, i skazany na 12 lat więzienia. Tak oto T. Jones roztacza przed nami historię opowiadaną z trzech różnych perspektyw. Dzięki temu, iż wykreowane przez autorkę postacie są bardzo wyraziste czytelnik ma możliwość niejako zatopić się w to, co dzieje się w ich umysłach i sferze emocjonalnej.

W książce poruszonych zostało wiele różnorodnych kwestii, takich jak chociażby dyskryminacja na tle rasowym, niechciana ciąża, czy wynikająca z różnych czynników dewaluacja instytucji małżeństwa, która staje się udziałem bohaterów.

Jest to opowieść o ludziach zmagających się z samotnością, tęsknotą za bliskością drugiej osoby i niepewnością dotyczącą tego, co przyniesie im jutro. Autorka stworzyła opowieść o miłości niezwykle trudnej i niejednoznacznej, w której lojalność lub jej brak wcale nie są aż takie oczywiste, jak mogłoby się to początkowo wydawać.

Historia ta dotyka też kwestii ogromnej wartości oraz istotności dla jednostki ludzkiej posiadanych przez nią korzeni. Pokazana w sposób bardzo plastyczny została również wielopłaszczyznowość różnego rodzaju ucieczek człowieka (np. Celestial wycofuje się w świat tworzonych przez siebie lalek, które w przeważającej części mają twarz Roya) w obliczu problemów i rozterek, jakie stawia przed nim życie.

Jak zachowają się nasi bohaterowie w obliczu tego, co przyniesie im los, gdy Roy wyjdzie na wolność po pięciu latach odbywania kary?

Jeśli macie ochotę na nietuzinkową i intrygującą lekturę to ta książka zdecydowanie będzie dla Was odpowiednia. Zanurzcie się w nią niczym w album przepełniony różnymi obliczami człowieka oraz jasnymi i ciemnymi stronami jego zawiłych, osobowości.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/02/mazenstwo-port-w-czasie-burzy-czy-moze.html

Bloger dusz. Część 2 - Leon Knabit

Całkiem niedawno pisałam o pierwszym tomie cyklu Bloger dusz, więc dzisiaj czas na przybliżenie Wam tomu drugiego. Ta część również podzielona jest na dwa obszerniejsze nazwijmy to podrozdziały. W pierwszym z nich ojciec Leon odpowiada na pytanie zadawane mu przez Internautów.

 

Rozbieżność tematyczna owych indagacji jest przeogromna, dotykają one kwestii wiary oraz bardzo różnych aspektów ludzkiego życia, a także dylematów dotyczących wyboru życiowej drogi przez człowieka.

Autor w sposób bardzo wyważony, a jednocześnie z wielką otwartością na drugiego człowieka oraz jego wszelakie rozterki udziela swoim rozmówcom wyczerpujących odpowiedzi na miarę swojej wiedzy i możliwości.

 

W drugim podrozdziale natomiast znajdujemy teksty, które ukazały się w serii: Ojca Leona słów kilka, które to rozważania możemy obejrzeć w sieci, w filmikach zamieszczonych na serwisie internetowym Youtube.

 

Wypowiedzi oraz pozostałe teksty ojca Leona są świadectwem jego nieustającego pragnienia wielopłaszczyznowego dialogu z drugim człowiekiem. Ten niesamowicie empatyczny mnich stara się rozwiewać wątpliwości swoich dyskutantów/czytelników/widzów w bardzo różnorodnej materii zarówno tej metafizycznej, jak również egzystencjalnej przynajmniej na tyle, na ile autor czuje się na siłach, by tego dokonać w zakresie swojej wiedzy i życiowego doświadczenia.

 

Tak więc Bloger dusz. Część II to kwintesencja rozmów i rozważań, poprzez które ojciec Leon dzieli się, w zależności od potrzeb i okoliczności, całym sobą z drugim człowiekiem – bez względu na to jak bardzo różni bywamy od siebie nawzajem.

 

Książka ta, chociaż niezbyt obszerna, jeśli chodzi o jej objętość niesie w sobie przekaz pełen cierpliwej i pokornej refleksji, ale również niegasnącej radości i zachwytu nad życiem oraz bezgranicznej ufności w Bożą Opatrzność.

 

Jeśli macie ochotę na garść dywagacji na bardzo różne tematy w benedyktyńskim wydaniu to ta książka będzie dla Was zdecydowanie trafnym wyborem, a czas, jaki spędzicie przy jej lekturze będzie dobrze wykorzystany.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/02/blogowej-odsony-ojca-leona-cz-ii.html

Bloger dusz - Leon Knabit OSB

Niniejsza książka jest pierwszą odsłoną dwuczęściowego cyklu Bloger dusz autorstwa o. Leona Knabita OSB. Obie publikacje ukazały się nakładem Wydawnictwa Tyniec jesienią 2018 roku.

W tomie pierwszym czytelnik otrzymuje zbiór notek z bloga o. Leona ujętych w formie papierowej, obejmują one lata 2011 – 2018. Możemy poprzez nie zapoznać się z refleksjami przesympatycznego i zawsze uśmiechniętego mnicha na bardzo wiele różnych tematów. Z kart tej książki wręcz emanuje atmosfera dialogu i dzielenia się przemyśleniami w gronie czytelników bloga.

Nie zawsze jednak jest wyłącznie spokojnie i kulturalnie, gdyż jak wiemy ludzie są różni i niestety nie zawsze godzą się z tym, że drugi człowiek może mieć inne poglądy i ma do tego pełne prawo. W związku z powyższym autor w sposób bardzo elegancki ucina puste dyskusje i wzajemne obrażanie siebie nawzajem. Raduje się zaś niezmiernie z dysput merytorycznych oraz przedstawiających w sposób wyważony różne punkty widzenia. Odnosi się również do komentarzy zamieszczanych przez czytelników, których nazywa swoimi Świetliczanami.
Z o. Leonem odbywamy również sporo podróży w różne zakątki Polski i globu.

Pojedyncze teksty są krótkie, ale jednocześnie ogromnie treściwe, przepełnione głęboką wiarą, pogodą ducha wobec przeciwności oraz szacunkiem i miłością do drugiego człowieka.

Nie brak w nich również poczucia humoru oraz autoironii tak charakterystycznej dla autora, który pomimo swojego wieku nieustannie zachwyca się życiem i ma na nie nieustający apetyt.

Zapraszam Was do lektury tej pozycji, zwłaszcza, że w dzisiejszym zaganianym świecie krótkie przekazy mają tym większą wartość, że łatwiej jest jednak znaleźć przysłowiowe 5 minut na przeczytanie niewielkiego objętościowo tekstu oraz refleksję nad jego treścią.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/blogowej-odsony-ojca-leona-cz-i.html

Cukiernia Pod Amorem. Dziedzictwo Hryciów - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Twórczości tej autorki nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać, gdyż Małgorzata Gutowska – Adamczyk ma już w swoim literackim dorobku wiele książek przeznaczonych dla szerokiego grona odbiorców: od dzieci, poprzez młodzież, aż po dorosłych czytelników.

Powieść, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest drugą częścią drugiej serii Cukierni pod Amorem i nosi ona tytuł „Dziedzictwo Hryciów” (pierwszą odsłoną drugiej serii było „Ciastko z wróżbą”).
Akcja opowieści toczy się dwutorowo, jedną z jej perspektyw jest teraźniejszość, a drugą perypetie pierwszoplanowych bohaterek, Teresy i Moniki, dziejące się w latach 60-tych i 70-tych, ale nie tylko.

Autorka bardzo sprawnie, a zarazem interesująco ukazuje swoim czytelnikom dzieje naszego kraju i zachodzących w nim zmian na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Nie jest to jednak w najmniejszym nawet stopniu nużący, historyczny wywód. Odniesienie do historii stanowi bowiem kanwę do opowieści o ludziach z krwi o kości, o trudach ich codzienności i zmaganiach z własnymi emocjami oraz skutkami dokonanych wyborów.

Z bohaterami tej książki, mimo, że są to postacie fikcyjne bardzo łatwo jest się nam utożsamić. Dzieje się tak, dlatego, że bardzo wiele spośród wydarzeń i sytuacji, w jakich znajdują się wykreowane przez autorkę postacie, może i z pewnością wydarza się w rzeczywistości.
Któż z nas bowiem nie doświadczył w swoim życiu utraty bliskiej osoby, zawiedzionej miłości, czy poszukiwania swojego miejsca w świecie? - chociażby tylko na pewnym etapie egzystencji. Kto chociaż raz nie marzył o wyrwaniu się od codzienności w wielki świat?

Na uwagę zasługują również ogromnie wyraziste postacie kobiece, których wewnętrzna ambicja, niezłomny charakter oraz to, iż są one w gruncie rzeczy nieugięte wobec różnorodnych przeciwności losu nadaje ton opowieści.

Książka ta mimo swojej sporej objętości czyta się bardzo szybko, a czytelnik zatapia się w niej już od pierwszych przeczytanych stron. Jeśli lubicie rodzinne sagi z domieszką nutek wspomnieniowo-historycznych oraz garścią rodzinnych, i nie tylko, tajemnic to zajrzycie koniecznie po raz wtóry w gościnne progi Cukierni pod Amorem, a mnie tym czasem pozostaje czekać do jesieni, kiedy to ma ukazać się kolejny tom tej opowieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/z-kolejna-wizyta-w-gutowie-i-nie-tylko.html

 Okruchy dobra - Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

„Okruchy dobra” to jedna spośród całej gamy powieści utrzymanych w świątecznym klimacie, jakie ukazały się na rynku wydawniczym pod koniec 2018 roku.

Autorki osadziły swoją historię w malowniczym Krakowie, gdzie splatają się losy kilkorga, jak się początkowo wydaje, zupełnie niepowiązanych ze sobą nawzajem postaci. Są nimi mieszkańcy jednej z krakowskich kamienic, a każdy z nich w przeddzień wigilii boryka się z innym problemami i smutkami.

Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska pokazały w swojej książce bardzo duży przekrój bohaterów, od zbuntowanego nastolatka, poprzez młodą kobietę zmagającą się z chorobą nowotworową, po mieszkającą samotnie ekscentryczną staruszkę, która ma bardzo trudne relacje ze swoją córką. To oczywiście tylko niektóre persony przedstawione w tej opowieści, ponieważ nie chciałabym opisywać tutaj ich wszystkich, aby nie psuć Wam przyjemności z lektury.

Dzięki lekkiemu pióru obydwu autorek z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem śledzimy perypetie bohaterów czując się przy tym tak, jakbyśmy byli tuż obok każdego z nich. Przyglądam się ich, z różnych względów mniej lub bardziej typowym, przygotowaniom do nadchodzącego wielkimi krokami Bożego Narodzenia oraz rozmyślaniom na temat ich dotychczasowego życia.

Jest to powieść przepełniona różnorodnymi emocjami, refleksje bohaterów dotyczące bardzo różnych, życiowych kwestii sprawiają, że stają się nam oni jeszcze bliżsi, gdyż ich problemy i rozterki zapewne nie są obce wielu z nas.

Jak wspomniałam już wcześniej jest to opowieść bardzo świąteczna, ale zaznaczyć należy, że w związku z powyższym nie jest ona przesadnie lukrowana. Opisane zostały w niej słodko-gorzkie historie ludzi, którzy szukają dla siebie jakiegoś światełka w tunelu, przez który wiedzie ich życie.

Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska poprzez to, co opowiedziały potencjalnym czytelnikom ukazują jak ważne są więzi międzyludzkie, bez względu na to, czy jesteśmy krewnymi, czy jedynie sąsiadami. Relacje między bohaterami powieści stopniowo zacieśniają się coraz bardziej, a ukoronowaniem tego procesu jest wspólna kolacja wigilijna, która połączy nie tylko mieszkańców kamienicy, ale również ich bliskich oraz nowo poznanych przyjaciół. Do tego wielobarwnego grona dołączą nawet kot i koń, co nadaje całości humorystyczną nutkę.

Czy świąteczny czas czymś jednak zaskoczy naszych bohaterów? Czy okażą się oni dla siebie nawzajem okruchami dobra w niełatwej codzienności? Tego dowiecie się sięgając po tę ciepłą i w gruncie rzeczy optymistyczną powieść.

Mimo, iż grudzień już za nami to aktualnie za oknami króluje śnieżna zima, więc pozwólcie się wchłonąć tej nastrojowej lekturze.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/aby-stac-sie-lepszymnie-musisz-czekac.html

Teraz czytam

Olga
Bernhard Schlink, Ryszard Wojnakowski
Przeczytane:: 18/272 stron