Książkowo czyta

O książkach, które przeczytałam. Serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się w komentarzach własnymi wrażeniami/spostrzeżeniami... Można mnie znaleźć również tutaj: http://lubimyczytac.pl/polka/159993/przeczytane/szczegoly https://plus.google.com/u/0/114041215100294493463/posts

Pojde do jedynej - Kasia Bulicz-Kasprzak

Kasia Bulicz – Kasprzak powróciła na księgarniane półki po blisko rocznej przerwie oddając w ręce czytelników kolejną w swoim literackim dorobku powieść pt. „Pójdę do jedynej”.

 

Akcja toczy się w latach 70-tych. Poznajemy losy dwóch młodych, wchodzących w dorosłe życie mężczyzn – Karola i Pawła – mężczyźni pochodzą z dwóch diametralnie różnych światów. Karol jest typowym chłopakiem z miasta wybuchowym i impulsywnym. Dodatkowo krew w jego żyłach „podgrzewa” trwający od lat konflikt z ojcem milicjantem.

 

Paweł natomiast pochodzi z wielodzietnej rodziny, wychowywał się w małej wiosce, jest osobą mocno stąpającą po ziemi. Mężczyzna przywykł do pracy na roli oraz pomocy rodzinie, w której spośród rodzeństwa to właśnie on jest tym najstarszym.

 

Los krzyżuje ze sobą ścieżki tych dwóch totalnie różniących się od siebie postaci, gdy każdy z nich, z właściwych dla siebie powodów, które poznacie podczas lektury, decyduje się na wstąpienie w szeregi wojska.  

 

Autorka rozsnuwa przed czytelnikami opowieść o męskiej przyjaźni, która, mimo, iż niejednokrotnie bardzo trudna przetrwała wiele burzliwych lat. Jest to także historia o wewnętrznym dojrzewaniu bohaterów i ich stopniowej przemianie z młokosów w dorosłych mężczyzn. W połączeniu z tą transformacją śledzimy codzienne, wojskowe życie bohaterów. Obserwujemy ich rozmaite egzystencjalne wybory oraz ich skutki i rodzące się w prywatnym życiu coraz częściej uczucia.

 

Powieść ta posiada jednak znacznie więcej bohaterów, których losy również zostały w niej opisane i mogą one budzić w czytelnikach bardzo różne odczucia, bo gdy w grę wchodzą miłość, tajemnica, zdrada czy pojawienie się na świecie dziecka to sytuacje lub okoliczności, w jakich to się dzieje zazwyczaj nie są jednoznaczne.

 

„Pójdę do jedynej” to bardzo plastycznie skonstruowana opowieść o wchodzeniu w dorosłość, która nieuchronnie niesie ze sobą konieczność podejmowania wielu często bardzo trudnych decyzji, a następnie mierzenia się z ich konsekwencjami. Jest to historia, w której odwaga miesza się jednocześnie z poczuciem zagubienia bohaterów, gdyż dopiero wypływają oni na szerokie wody dorosłości.

 

Autorka przybliża też czytelnikom niełatwe, a niekiedy w pewien sposób bezwzględne życie na usługach armii, jakie wiedzie wojak, który zawsze musi przedkładać wojskowe rozkazy nad życie prywatne, rodzinę etc.

 

Jeśli chcecie poznać historię Pawła, Karola i wszystkich ich współbohaterów zajrzyjcie na karty „Pójdę do jedynej”.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/10/wyboista-droga-ku-dojrzaosci-staje-sie.html

Zapomniany walc - Anne Enright, Grzegorz Buczkowski

Anne Enright ma w swoim dorobku kilka powieści, mimo to „Zapomniany walc” był moją pierwszą stycznością z twórczością tej autorki.

 

Narratorką opowieści jest trzydziestokilkuletnia Gina. Kobieta rozsnuwa przed czytelnikami panoramę zawiłego związku wiodącą po labiryntach miłości, kłamstwa, zdrady i fascynacji drugim człowiekiem, które splatają się ze sobą na wielu różnych płaszczyznach i zazębiają pod wieloma kątami.

 

Nasza bohaterka wiedzie spokojne i ustabilizowane życie u boku męża Connora. Wszystko zdaje się być w porządku do momentu, w którym w jej życiu nie pojawia się Sean, którego obecność rozbudza w Ginie wiele różnorakich emocji, których nawet ona sama chyba nie była chyba do końca świadoma.

 

Książka ta porusza również temat trudnych relacji rodzinnych zarówno na linii rodzice – dzieci, ale również tych pomiędzy rodzeństwem, a dokładnie siostrami. Autorka na przykładzie Giny i Fony opisuje w sposób bardzo wymowny zagubienie dojrzałych kobiet po odejściu matki. Natomiast poprzez postać Seana uwidacznia postawę ojca w obliczu choroby dziecka.

 

Powieść ta z całą pewnością stanowi swoistą analizę całej gamy relacji międzyludzkich, wyborów dokonanych przez narratorkę, ich konsekwencji oraz wpływu, jaki wywarły one na dalsze życie. Opowieść snuta przez Ginę podana jest w formie retrospekcji.

 

„Zapomniany walc” jest niewątpliwie powieścią specyficzną. Napisana została prostym, lecz niebanalnym językiem. Uważam, iż jest to pozycja na tyle nietypowa, że zdanie na jej temat każdy z potencjalnych czytelników powinien wyrobić sobie samodzielnie, w oparciu o indywidualny odbiór historii Giny.

 

A podczas lektury może towarzyszyć Wam playlista, której tytuły utworów są jednocześnie tytułami poszczególnych rozdziałów powieści – możecie ją znaleźć tutaj:

http://wiatrodmorza.com/playlista/

 


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/10/meandry-wspomnien.html

Labirynt duchów - Carlos Ruiz Zafón, Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas

Po pięciu latach wytężonego oczekiwania Carlos Ruiz Zafon już po raz czwarty zabiera swoich czytelników w niezwykłą podróż po magicznych miastach, jakimi niewątpliwie są Barcelona oraz Madryt.

 

„Labirynt duchów” ma bardzo wiele atutów, jednym z nich jest z całą pewnością fakt, iż można czytać go zupełnie oddzielnie, gdyż tak naprawdę każdy z tomów wchodzących w skład cyklu Cmentarz Zapomnianych Książek jest swego rodzaju furtką prowadzącą do serca opowieści wieloma różnorodnymi ścieżkami, których wybór w gruncie rzeczy zależy wyłącznie od czytelnika.

 

Zamknięcie cyklu stanowi bardzo zagadkowa, pełna tajemnic i spowita w mrokach przeszłości opowieść o śledztwie dotyczącym zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Dochodzenie prowadzi dwoje nietuzinkowych bohaterów – równie piękna, co tajemnicza Alicja Gris oraz były policjant – kapitan Vargas. Mimo, iż ich współpraca początkowo nie układa się zbyt dobrze ze względu na ich odmienne preferencje dotyczące metod pracy to w miarę jak śledztwo zatacza coraz szersze kręgi Alicja i Vargas stanowią coraz bardziej zgrany team.

 

Carlos Ruiz Zafon stworzył bardzo misternie utkaną z wielu wątków opowieść o miłości, nienawiści, zemście, zbrodni, szaleństwie i literaturze. Jednakże pośród wszelakich mroków ukrył również światełko nadziei tkwiącej w przebaczeniu i swego rodzaju pogodzeniu się z nieodwracalną przeszłością.

 

Wykreowani przez autora bohaterowie, a jest ich tutaj wielu, są nieprawdopodobnie wyraziści i bardzo ludzcy ze swoimi pragnieniami i traumami, które tkwią w nich jak się okazuje niekiedy bardzo głęboko i są mniej lub bardziej świadomie podsycane pomimo upływających lat.

 

Powieść ta dla wielbicieli prozy Zafona z całą pewnością jest przysłowiową wisienką na torcie jesiennych premier literackich.

Przyłączcie się więc do Alicji Gris i Vargasa, aby wraz z nimi odkryć, co stało się z Mauriciem Vallsem, a także poznać dalsze losy Daniela, seniora rodu Sempre oraz Fermina Romero de Torresa znanych czytelnikom z poprzednich tomów, gdyż gościnne podwoje barcelońskiej księgarni Sempere & Synowie już po raz czwarty otwierają się przed nami zapraszająco…

 

Gorąco polecam tę prawie 900-stronicową lekturę życząc Wam niezapomnianych wrażeń podczas zwiedzania Barcelony, Madrytu oraz Cmentarza Zapomnianych Książek. Mam nadzieję, że stopniowo rozwiewające się przed czytelnikiem mroki przeszłości, które ujawnią wiele zaskakujących sekretów dostarczą Wam wielu niezapomnianych chwil czytelniczej uczty, jaką po raz kolejny zaserwował czytelnikom Carlos Ruiz Zafon.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/10/opowiesc-nie-ma-poczatku-ani-konca-ma.html

Łąki kwitnące purpurą  - Edyta Świętek

„Łąki kwitnące purpurą” to druga odsłona cyklu Spacer Aleją Róż”. Poznajemy dalsze losy rodziny Szymczaków, którzy coraz liczniej przybywają do wciąż rozbudowującej się bardzo prężnie Nowej Huty. Do Bronka i Julki dołączają także Krystyna, Leszek oraz Andrzej, każde z nich szuka w nowym miejscu zarówno szansy na lepszą egzystencję, jak również ukojenia pośród różnorakich życiowych zawirowań, jakie stały się do tej pory udziałem każdego z bohaterów.

 

Każdy z Szymczaków zmaga się wciąż ze swoimi kłopotami i demonami, próbując odnaleźć własne miejsce w życiu i otaczającym ich świecie. Najstarszy z rodzeństwa Bronek utknął w toksycznym związku małżeńskim z Haliną. Julka stawia pierwsze kroki na zawodowej ścieżce. Krystyna spełnia w końcu jedno ze swoich największych marzeń o tym, by wyrwać się z rodzinnej wsi i zasmakować innego życia. Leszek, który porzucił karierę zawodowego żołnierza szuka dla siebie nowej drogi, natomiast najmłodszy z nich Andrzej wciąż próbuje się odnaleźć po tragicznej śmierci Agaty.

 

Tłem dla losów znakomicie wykreowanych przez autorkę bohaterów są wczesne lata PRL-u. Mimo, iż nie jest im łatwo zmagać się z otaczającą ich codziennością ogromną wartość stanowią dla nich więzy rodzinne, które sprawiają, że rodzeństwo wspiera się nawzajem w każdy możliwy sposób we wszystkich trudnych dla każdego z nich momentach.

 

W powieści rzecz jasna nie zostały pominięte dalsze losy pozostałych w Pawlicach – Doroty Szymczak oraz jej matki. Zamknięta w sobie i nieoszczędzana przez życie Dorota dzięki pracy w miejscowej bibliotece powoli na nowo odnajduje swoje miejsce w świecie, zaś seniorka rodu Szymczaków z jednej strony cieszy się z nowego życia swych dzieci, z drugiej natomiast nie przestaje się o nie martwić, gdyż los nadal ich nie oszczędza…

W jaki sposób? Tego dowiecie się z kart „Łąk kwitnących purpurą”.

 

Oprócz interesującej sagi rodzinnej Edyta Świętek w sposób niezwykle merytoryczny, a jednocześnie interesujący i barwny przybliża czytelnikom tło historyczne oparte na wydarzeniach z opisywanego okresu.

 

Jeśli chcecie zanurzyć się w intrygującą sagę rodzinną toczącą się na tle rzeczywistych wydarzeń historycznych to koniecznie sięgnijcie po tę powieść – zwłaszcza, że jej trzecia odsłona już niebawem, 24 października, pod niezwykle intrygującym tytułem „Drzewa szumiące nadzieją”.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/10/drugie-spotkanie-z-rodzina-szymczakow.html

Siedem kolorów tęczy - Monika Sawicka

Monika Sawicka ma na swoim koncie kilkanaście powieści, jej „7 kolorów tęczy” ukazało się na rynku wydawniczym już dosyć dawno temu, bo w roku 2009.

 

Narracja powieści prowadzona jest przez dwie bohaterki – Marię i Hankę. Jedna z kobiet przeżywa traumę spowodowaną utratą dwóch najważniejszych dla niej osób. Mimo, iż owa strata dotyka różnych płaszczyzn jest ona dla kobiety niebywale dojmująca.

Bohaterki powieści, przyjaciółki, rozmawiają o życiu, które ma wiele barw w niezliczonej gamie odcieni dokładnie jak tęcza zawarta w tytule.

 

Pozycja ta jest niewątpliwie dosyć specyficzna, przepełniona różnorodnymi cytatami, opisami naukowymi oraz opieranymi o nie obserwacjami psychologicznymi bohaterek.

 

Według mnie autorka chce ukazać w swojej powieści siłę kobiet, ich hart ducha oraz moc pozytywnego myślenia wbrew wszystkiemu. Może ono – mówiąc kolokwialnie – wyciągnąć człowieka z najbardziej przepastnych czeluści rozpaczy i beznadziei. Przy ogromnym samozaparciu człowiek jest bowiem w stanie budować wciąż na nowo nawet na gruzach.

 

W powieści czytelnik ma również szansę przyjrzeć się różnym religiom, kulturom etc oraz temu jak wpływają one na codzienność istoty ludzkiej niezależnie od tego, na ile i czy w ogóle zdaje sobie ona z tego sprawę.

 

W mojej ocenie jest to powieść głównie skierowana do kobiet, ze względu na to, iż ukazuje psychoemocjonalny odbiór życia i otaczającego świata ze stricte kobiecej perspektywy.

 

Ponieważ niektóre fragmenty książki czyta się dosyć trudno to odbiór tej pozycji przez czytelników, z tego, co wiem, jest bardzo różny, więc najlepiej będzie, jeśli sami wyrobicie sobie o niej zdanie uprzednio sięgnąwszy po ten tytuł.

 

Dodatkowe ubarwienie książki stanowią opowiadania debiutantów, którym autorka daje szansę zaprezentowania się szerszemu gronu odbiorców otwierając przed nimi zawsze bardzo gościnnie podwoje swoich publikacji.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/09/zycie-jak-tecza.html

Wilki - Adam Wajrak

Adama Wajraka nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Znany dziennikarz, ekolog i miłośnik przyrody w swojej książce pt. „Wilki” opisał swoją fascynującą przygodę z tymi majestatycznymi zwierzętami. Autor ukazuje, iż podążanie śladami wilków, choć do łatwych nie należy bywa na równi ekscytujące, co niebezpieczne.

 

Publikacja ta zawiera w swojej reportażowej formie wiele interesujących informacji nie tylko na temat samej wilczej populacji. Niesie ona również w sobie z jednej strony próbę ukierunkowaną na przełamanie stereotypów dotyczących postrzegania wilka od dawien dawna, jako krwiożerczej bestii, którą jak się okazuje wcale nie jest.  Z drugiej strony stanowi natomiast doskonałą oprawę do szczerego opisu tego, w jaki sposób Adam Wajrak mierzył się z własnym lękiem podczas pierwszych spotkań z wilkami.

 

Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. Bardzo przystępna, lecz jednocześnie niebanalna narracja powoduje, iż czytelnik czuje się tak, jak gdyby przez całą książkę znajdował się wręcz tuż obok autora, przemierzając wraz z nim puszczańskie ostępy.

 

Jest to opowieść o życiu i magnetyzmie tkwiącym w jego prostocie. O ogromnej miłości i fascynacji przyrodą, która otacza nas właściwie na każdym kroku.

Zarówno tekst jak i niesamowite fotografie, które niewątpliwie sprawiają, iż całość jest jeszcze bardziej kunsztowna, ukazują dobitnie niegasnący zachwyt autora otaczającym nas światem.

 

Warto także dodać, iż książka "Wilki" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

 

Jeśli macie więc ochotę zapoznać się z niezbyt dużą objętościowo, ale za to bardzo plastyczną wędrówką tropami wilków, prowadzącą czytelnika poprzez bardzo różne meandry szeroko pojętej tematyki dotyczącej tych niezwykle dostojnych zwierząt oraz ich postrzegania przez człowieka to zapraszam Was do zapoznania się z niniejszym tytułem.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/09/fascynujace-dzikie-piekno.html

Cukiernia Pod Amorem. Ciastko z wróżbą - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Po sześcioletniej przerwie, tym razem pod szyldem Wydawnictwa Prószyński i S-ka, już jutro tj. 12 września ukaże się na rynku wydawniczym czwarty tom bestsellerowej serii Cukiernia pod Amorem, który będzie nosił tytuł „Ciastko z wróżbą”. W niniejszym tomie poznajemy perypetie bohaterów ukazane 20 lat później.

 

Akcja powieści tak, jak miało to miejsce w poprzednich częściach również toczy się dwutorowo, czego odzwierciedlaniem są tytuły rozdziałów zawierające miejscowość oraz datę właściwie naprzemiennie z przeszłości i teraźniejszości.

 

Aktualnie trwają coroczne obchody dni Gutowa, do miasteczka zjeżdżają więc tłumy ludzi. W dorocznym konkursie na ciastko roku bierze udział najmłodszy syn Heleny i Waldemara Hryciów – Zbigniew. Jego propozycją na konkursowy produkt jest kruche, niewielkie ciasteczko z wróżbą. Rodzice Zbyszka są dosyć mocno sceptyczni wobec innowacyjnego pomysłu syna, zwłaszcza, że myśli i uczucia młodego Hrycia są skupione przede wszystkim na dziewczynie, a nie na Gutowskim konkursie. Aktualna miłość Zbyszka – Martyna – skrywa jednak przed młodym mężczyzną swoje tajemnice…

 

Na tle barwnego Gutowa poznajemy również historię dwóch dawnych przyjaciółek Tessy i Moniki. 70-letnie dziś kobiety były kiedyś bardzo bliskimi przyjaciółkami wychowującymi się właściwie jak siostry. W wyniku późniejszych perypetii i różnorakich kolei losu ich drogi rozeszły się całkowicie na bez mała pół wieku.

 

Tessa, która dowiaduje się, iż jest ciężko chora i nie pozostało jej zbyt wiele czasu postanawia zabrać swoją córkę Elenę oraz wnuczkę Mię w sentymentalną podróż w rodzinne strony. Wyjazd ten nie tylko ma przybliżyć Gutowo i przeszłość Tessy przedstawicielkom dwóch poprzednich pokoleń, ma on służyć także temu by nie pozostawić za sobą niedokończonych spraw.

 

Monika zaś jest autorką książki o Gutowie, która w większości jest fikcją literacką, ale jak dowiadujemy się w toku lektury zawiera również nieco wątków autentycznych. Powieść, chociaż znana w Gutowie, jest niestety niezbyt chętnie czytana przez miejscowych ludzi, dzieje się tak chyba w myśl zasady, iż nikt nie jest prorokiem we własnym kraju tudzież na rodzimym podwórku… Fakt ten nieco zasmuca Monikę, niemniej jednak jest ona zadowolona z tego, co osiągnęła w swoim życiu i jak się jej aktualnie wiedzie. Co jakiś czas ona także odwiedza rodzinne strony, do których teraz oprócz nostalgii sprowadzają ją pewne interesy.

 

To tutaj w krainie ich dzieciństwa krzyżują się ponownie losy niegdysiejszych przyjaciółek… Jak będzie wyglądać ich spotkanie i relacje po półwieczu rozłąki? Tego dowiecie się z kart „Ciastka z wróżbą”.

 

Jak już wcześniej wspomniałam akcja powieści ukazana została dwutorowo tzn. część z jej rozdziałów opisuje dosyć rozległą przeszłość utkaną przez autorkę ze wspomnień bohaterów, pozostałe rozdziały natomiast odsłaniają przed czytelnikiem czasy współczesne.

 

Ważną informacją dla czytelników zapewne będzie fakt, iż aby przeczytać tę książkę nie ma bezwzględnej konieczności znajomości poprzednich tomów, chociaż oczywiście ze swojej strony wszystkie trzy poprzednie gorąco polecam.

 

Zatem jeśli macie ochotę przeczytać barwną sagę rodzinną i nie tylko, osadzoną zarówno w przeszłości, jak i w teraźniejszości ta książka zdecydowanie będzie dla Was odpowiednia. Jest to opowieść o relacjach, które wiążą ludzi bez względu na upływający czas oraz wszystkie inne egzystencjalne czynniki.

 

Autorka w sposób bardzo plastyczny odmalowała słowem aurę niewielkiego miasteczka oraz fakt, iż przeszłość nigdy nie pozostaje bez wpływu na teraźniejszość i w pewnych aspektach jest jej odbiciem.

 

Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z losami Tessy i Moniki oraz dalszymi losami rodziny Hryciów. Ta niesamowicie barwna, pełna nieoczywistych relacji międzyludzkich i opowieści o tym, jak żyło się kiedyś wciągnie Was bez reszty.

 

Polecam.

 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/09/cukiernia-pod-amorem-powraca.html

Trochę większy poniedziałek - Katarzyna Grochola

Twórczości tej autorki nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać, znana i kochana przez rzesze fanek Katarzyna Grochola w roku 2013 pod szyldem Wydawnictwa Literackiego opublikowała dosyć obszerny zbiór felietonów, który nosi tytuł „Trochę większy poniedziałek”.

 

W zawartych w w/w zbiorze tekstach, które powstały w latach 2000 - 2007,  autorka w sposób niezwykle dla siebie charakterystyczny, czyli niebywale szczery, z dużą dozą poczucia humoru, dystansu i bez tabu porusza bardzo wiele tematów, z którymi stykamy się właściwie na co dzień.

 

Pozycję tę czyta się jednym tchem, niekiedy z szerokim uśmiechem na ustach, innym razem natomiast z nutką zadumy i refleksji nad czytanym akurat tekstem. Katarzyna Grochola ma niezwykły dar pisania o rzeczach trudnych z ogromną prostotą, nie umniejszając przy tym ich wartości, czy wagi. Pisze o tym, co w nas i wokół nas - o życiu, emocjach, nieuświadomionych latami potrzebach, marzeniach i pragnieniach. Podkreśla istotną rolę relacji międzyludzkich, o które dziś coraz trudniej, a bez których właściwie nie sposób żyć, można jedynie egzystować.

 

Jak to zazwyczaj bywa w przypadku felietonów ich krótka forma jest w tej pozycji dodatkowym atutem, gdyż można ją czytać „ratalnie”, czy też powracać do wybranych tekstów nie tracąc długiego czasu na ich odnalezienie.

 

„Trochę większy poniedziałek” to idealne wręcz połączenie refleksji na wiele różnorodnych i ważnych tematów z ogromną dawką poczucia humoru i spojrzenia na życie z przymrużeniem oka.

 

Pani Kasia w swoich felietonach zaserwowała czytelnikom codzienność w pigułce, w której wszystkie składniki są odpowiednio dobrane. Książkę czyta się wręcz błyskawicznie i można do niej wracać wielokrotnie.

 

Chociaż książka ta ukazała się kilka lat temu to jej zawartość ani odrobinę nie straciła na aktualności i przypuszczam, że tak będzie przez jeszcze bardzo długi czas.

 

Polecam tę lekturę, jeśli macie ochotę na coś lekkiego, a jednocześnie niepozbawionego nutek zadumy nad tym, co w życiu najważniejsze, a mimo to bardzo często niedoceniane.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/kalejdoskop-zycia.html

Szczeniak. Jak labrador ocalił chłopca z ADHD - Liam Creed, Andrzej Wajs

Niniejsza powieść swoją premierę miała już dosyć dawno, bo w roku 2011. Ukazała się ona pod szyldem Wydawnictwa Nasza Księgarnia, jako jedna z odsłon serii Zbliżenia. Seria ta przytacza historie osób borykających się z różnego rodzaju chorobami lub zaburzeniami oraz ich najbliższych.

 

W związku z powyższym podobnie rzecz się ma ze „Szczeniakiem…”. Narratorem powieści jest nastoletni Liam Creed, u którego w wieku ośmiu lat zdiagnozowano ADHD. Zaburzenia zachowania wynikające z zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi znacznie utrudniają życie nie tylko samemu obecnie już siedemnastolatkowi, któremu bardzo trudno jest funkcjonować w grupie, lecz również jego rodzinie i nauczycielom.

 

Pomimo wielu trudności wynikających z ADHD Liama, jeden z jego nauczycieli, niejaki pan Blackmore postanawia dać mu szansę poprawy swojej sytuacji w szkole poprzez udział w programie telewizyjnym, gdzie młodzież z różnymi problemami ma dla organizacji Canine Partners szkolić labradory mające potem pomagać osobom niepełnosprawnym.

 

Tak oto rozpoczyna się historia przyjaźni Liama i Aero, którzy przebywają razem krętą i wyboistą drogę ku wyznaczonemu celowi, a także oswojeniu własnych lęków.

Trenowanie Aero to dla chłopaka jedna wielka, nie zawsze łatwa i przyjemna, życiowa lekcja. Liam szczerze opisuje swe wzloty i upadki podczas pracy z początkowo bardzo niefrasobliwym psiakiem.

 

W „Szczeniaku…” ukazany został obraz tego, jak zwierzę może odmienić życie człowieka uruchamiając w nim pokłady nieodkrytych dotąd emocji oraz wyzwalając pozytywne zachowania. Wszystko to z kolei sprzyja tworzeniu się, pomimo trudności, relacji międzyludzkich, których początkowo nawet sam Liam się po sobie nie spodziewał.

 

Jeśli chcecie bliżej poznać losy nastolatka i jego czworonożnego kumpla, śledzić wewnętrzne metamorfozy ich obu, a koniec końców dowiedzieć się czy podołali pokładanym w nim nadziejom? To koniecznie zajrzyjcie na karty „Szczeniaka”.

 

Historia ta nie tylko przybliża codzienne życie osób z ADHD, ale także bawi, wzrusza, tchnie optymizmem i skłania do refleksji nad tym, co kryje się głęboko w istocie ludzkiej.

 

Książkę czyta się szybko i chociaż nie wszystkim może przypaść do gustu typowo młodzieżowa narracja bohatera to mnie tę powieść czytało się dobrze.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/liam-i-aero-niezwyky-duet.html

Czarna - Wojciech Kuczok

Powieść „Czarna” autorstwa Wojciecha Kuczoka jest siódmą odsłoną serii na faktach ukazującej się pod szyldem Wydawnictwa Od deski do deski.

 

W niniejszej książce autor fabularyzuje historię, która miała miejsce w roku 2001 w niewielkiej miejscowości Czarna na Podlasiu, gdzie uczeń miejscowej szkoły został zamordowany przez swoją nauczycielkę, de facto kochankę własnego ojca…

 

Wojciech Kuczok znany jest z dużej plastyczności języka, jakim posługuje się w swojej twórczości, więc w „Czarnej” także go nie zabrakło.

 

Na przykładzie zawikłanych relacji trojga głównych bohaterów: Jeremiego, jego żony -  Beaty i kochanki Marii, a także jej matki autor bezlitośnie obnaża realia życia w małomiasteczkowej społeczności, gdzie plotka rozprzestrzenia się i nabiera coraz większego rozmachu oraz kolorytu, podawana sobie z ust do ust przez kolejnych członków lokalnej społeczności, niemalże z prędkością światła, a skumulowana przetacza się niczym tsunami przez życie tych, którzy padli jej ofiarą pozostawiając po sobie jedynie egzystencjalne ruiny.

 

„Czarna” to nie tylko opowieść o zdradzie z jednej i miłości z drugiej strony. Kuczok dokonuje szeroko zakrojonej analizy tego, do czego może doprowadzić toksyczne uczucie, połączone z rozgoryczeniem, poczuciem odrzucenia i niską samooceną.

 

Przez pryzmat wykreowanych przez siebie bohaterów Kuczok rozkłada także na czynniki pierwsze prowincjonalną rzeczywistość z całym dobrodziejstwem jej inwentarza, czyli ludzką hipokryzją, zadufaniem oraz wręcz niebotyczną pewnością siebie i zachłannością.

 

Książka ta prowadzi czytelnika poprzez najmroczniejsze zakątki ludzkiej emocjonalności, gdzie żadne z uczuć nie jest całkowicie jednoznaczne. Wszystkie afekty przeżywane przez bohaterów powieści są niczym nieustannie kotłująca się mroczna lawa, z której nie sposób się wydostać, gdyż wciąga ona i pochłania ich coraz bardziej…

 

Wojciech Kuczok poprzez „Czarną” ukazuje czytelnikom, iż pomiędzy miłością, a okrutną zbrodnią istnieje bardzo cienka granica, którą niezmiernie łatwo przekroczyć. Zaś to, co zdaje się bohaterom ich siłą w mgnieniu oka stać się może ich największą słabością.

 

Jeśli chcecie przeczytać coś nieprzeciętnie mrocznego, a jednocześnie wręcz „lepkiego” od różnorodnych ludzkich emocji polecam Wam lekturę „Czarnej” Wojciecha Kuczoka.

 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/z-kazda-chwila-rodzi-sie-duszy-zgiek.html

Kobieta na schodach - Bernhard Schlink

„Kobieta na schodach” jest drugą książką Bernharda Schlinka, z jaką miałam okazję się zapoznać. Tym razem autor bestsellerowego „Lektora” rozpoczyna swoją opowieść od ukazania nam zagadkowej historii obrazu namalowanego przez niejakiego Karla Schwinda. Dzieło przedstawia kobietę schodzącą ze schodów. Jak się dowiadujemy jest to kochanka artysty – intrygująca i tajemnicza Irene - sam obraz zaś powstał na zlecenie jej męża – Petera Gaudlacha. Nad płótnem wisi jednak swego rodzaju klątwa… Jej efekty powodują nieustanny konflikt między twórcą, a zarazem renowatorem w/w obrazu, a jego mocodawcą. W związku z tym w relacjach obu mężczyzn pośredniczy pewien niemiecki prawnik, który jak się okazuje w młodości podobnie, jak obaj jego klienci kochał się w Irene.

 

Historia obrazu jest według mnie w niniejszej powieści jedynie kanwą do opowieści o miłości trzech diametralnie różniących się od siebie mężczyzn do tej samej kobiety.  Odmalowuje także słowem portret tajemniczej, nietuzinkowej i pełnej magnetyzującej energii kobiety.

 

Autor w sposób bardzo plastyczny ukazuje meandry ludzkiego losu, uświadamia czytelnikowi, iż teraźniejszość i przyszłość na zawsze pozostają nierozerwalnie związane z przeszłością, która była naszym udziałem. Wykreowani przez Schlinka bohaterowie są wyrazistymi oraz bardzo różnorodnymi przykładami tego, jak odmienność ludzkich postaw, a co za tym idzie dokonywanych przez nich wyborów i podejmowanych decyzji wpływa na to, kim dziś są i dokąd aktualnie doprowadziła ich ścieżka życia.

 

Powieść ta jest interesującym studium relacji międzyludzkich oraz retrospekcji, jakich dokonują bohaterowie na temat własnej egzystencji i pokonywania różnorakich barier, które na swej drodze życia napotykać może istota ludzka. Bernhard Schlink niezwykle sugestywnie nakreśla dla czytelnika całą gamę postawy wobec kwestii ostatecznych.

 

Jeśli macie ochotę zapoznać się z metaforyczną, a jednocześnie bardzo dobrze czytającą się opowieścią o ludzkich losach, emocjach i pragnieniach oraz kształtowanym przez nie spojrzeniu na życie i samego siebie to zapraszam do lektury książki „Kobieta na schodach”.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/co-kryje-w-sobie-metaforyczna-kobieta.html

I wciąż ją kocham - Nicholas Sparks

Książek tego autora nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać, ponieważ Nicholas Sparks jest znanym i uwielbianym przez rzesze czytelników na całym świecie autorem niezwykle poczytnych historii o miłości i nie tylko. Wiele spośród nich doczekało się adaptacji filmowych – ta, którą chcę Wam dzisiaj przybliżyć również znajduje się w w/w gronie.

 

Głównymi bohaterami opowieści są John Tyree i Savannah Curtis.

 

Młody mężczyzna ma za sobą mocno buntowniczą przeszłość, aktualnie natomiast służy w wojsku w Niemczech. Swój coroczny urlop postanawia spędzić w rodzinnym miasteczku nad oceanem, gdzie nadal mieszka jego ojciec. Mimo, iż relacje obu panów są dosyć trudne, dla Johna pobyt w rodzinnym domu stanowić ma odskocznię od militarnej codzienności. Mają to być dwa tygodnie spędzone głównie na surfowaniu, które John uwielbia.

 

Savannah natomiast jest studentką. Przyjeżdża ona do miasteczka wraz z grupą młodych ludzi działających na rzecz organizacji dobroczynnej Habitat for Humanity, która m.in. buduje domy dla ubogich i społecznie wykluczonych.

 

Kiedy podczas pobytu na molo torba Savannah przypadkowo ląduje w oceanie, John, który także jest w pobliżu przychodzi z pomocą zrozpaczonej dziewczynie wyławiając i zwracając jej cały dobytek.

 

W ten sposób rozpoczyna się historia pięknej, choć niezwykle trudnej miłości, jaka w bardzo krótkim czasie, lecz z ogromną siłą połączyła tych dwoje. Podkreślić jednak należy, iż książka ta absolutnie nie jest ckliwym romansem, chociaż oczywiście autor jak ma to w zwyczaju oplótł historię na wątku miłosnym.

 

„I wciąż ją kocham” to powieść nie tylko o miłości, ale także trudnych życiowych wyborach, relacjach między ojcem a synem, poświęceniu, czy też próbie radzenia sobie z przeszłością na bardzo różne sposoby. Mowa w niej również o przebaczeniu i akceptacji, które choć nie łatwe w realizacji to przynoszą wewnętrzną ulgę.

 

Jak wspomniałam na początku adaptacja filmowa niniejszej książki pojawiła się na ekranach kin w roku 2010, a jej reżyserem jest Lasse Hallström. W role Johna i Savannah wcielili się natomiast: Channing Tatum oraz Amanda Seyfried.

 

Niestety książka i film w znacznym stopniu się rozmijają i według mnie książka jest zdecydowanie lepsza niż jej ekranowy odpowiednik, bo choć oczywiście rozumiem, iż nie sposób przenieść na ekran tekstu stworzonego przez pisarza kropka w kropkę to jednak uważam, iż są rzeczy, których nie powinno się zmieniać, a tutaj niestety tak właśnie się stało.

 

Niemniej jednak, jeśli chcielibyście poznać losy Johna i Savannah oraz ich niezwykle silnej relacji to koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Jeśli zaś chodzi o film, jako obraz sam w sobie, również możecie spokojnie obejrzeć, bo mimo wszystko ogląda się go całkiem nieźle.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/jesli-z-czyms-sie-borykasz-rozejrzyj.html

Radykalna Redukcja StresuTM - Dariusz Juzyszyn

Książka ta jest dosyć nietypową pozycją w mojej biblioteczce, gdyż zazwyczaj nie sięgam po poradniki. Jednakże ze względu m.in. na to, że stres jest w dzisiejszych czasach niemalże wszechobecnym zjawiskiem zdecydowałam się zapoznać z tym właśnie tytułem.

 

Autorem „Radykalnej Redukcji StresuTM” jest pan Dariusz Juzyszyn, który przez wiele lat uprawiał różne dyscypliny sportu. Wielokrotnie był także reprezentantem Polski na arenach sportowych całego świata, a jego rekord ustanowiony w lekkoatletyce pozostawał niezmieniony przez 20 lat. Oprócz sportu pan Dariusz parał się również aktorstwem, obecnie natomiast zajmuje się prowadzeniem różnego rodzaju szkoleń, jest również analitykiem biznesowym.

Jak zapewne sami wnioskujecie z powyższego opisu zmaganie ze stresem na różnych jego płaszczyznach nie jest zatem autorowi obce stąd też wiele przykładów w swojej publikacji opisuje on w oparciu o własne emocje, doświadczenia i przeżycia.

 

Książka podzielona jest na 10 nazwijmy to głównych rozdziałów, z których każdy zawiera w sobie mniejsze podrozdziały. Dowiadujemy się z nich chociażby tego, czym tak naprawę jest stres, jakie są jego przyczyny? – jak się okazuje wcale nie są to bowiem okoliczności zewnętrzne jak zwyczajowo uważamy. Jak stres wpływa na nasze zdrowie i jakość życia, a w związku z tym dlaczego warto go redukować?

 

Autor w sposób bardzo przystępny, a jednocześnie merytoryczny pokazuje nam niemalże krok po kroku genialną w swojej prostocie metodę, dzięki której jeśli tylko naprawdę zechcemy i włożymy w to szczyptę wiary w połączeniu z wewnętrzną samodyscypliną oraz odrobiną wysiłku, mamy możliwość wydostać się z gigantycznej spirali stresu, w jakiej na co dzień żyjemy.

 

Zapoznając się z niniejszym poradnikiem uświadamiamy sobie również jak wielką wagę ma dla człowieka fakt, iż jest on niejako zmuszony przez ewolucję do tego by zawsze, wszędzie i wszystko oceniać. Z kolei od tego, jakie są te oceny, pozytywne czy też negatywne, bezpośrednio zależy poziom stresu, który przeżywamy, gdyż właściwie wszystko ocenić można na różne sposoby zależnie od założonych kryteriów, według których tego dokonujemy. W związku z tym z całą pewnością przydatna okaże się lektura rozdziału traktującego o tym, jak nie oceniać negatywnie.

 

Nie sposób opisać tutaj całej zawartości książki, gdyż liczy sobie ona bagatela 452 strony zarówno wiedzy teoretycznej, jak też praktycznych przykładów na to jak właściwie w każdym momencie możemy redukować stres oraz rzetelnie uzasadnionych dowodów na to, jak nasza świadomość, pozytywne myślenie i nastawienie są w stanie odmienić nasze życie.

 

Jeśli więc chcielibyście coś zmienić w swojej egzystencji, ale nie bardzo wiecie, od czego zacząć i jak w ogóle się do tego zabrać zajrzyjcie na karty „Radykalnej Redukcji StresuTM”.

Jest to książka, która z jednej strony przyprawiać Was momentami będzie o wybuchy śmiechu, kiedy czytać będziecie opisy dotyczące siedzącego w każdym z nas jaskiniowca itp., z drugiej natomiast niewątpliwie skłoni Was do wielu refleksji nad tym jak wiele prawdy w gruncie rzeczy jest w tychże opisach w odniesieniu do codziennej egzystencji każdej istoty ludzkiej.

 

Życzę Wam, aby lektura ta wniosła wiele pozytywnych zmian w Waszą codzienną egzystencję.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta*

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/czowiek-kontra-stres-kto-wygra.html

Pewna Pani z telewizji - Mantlewicz Anna

Powieść „Pewna pani z telewizji” jest debiutem literackim dziennikarki telewizyjnej, scenarzystki, autorki słuchowisk radiowych emitowanych w Teatrze Polskiego Radia, pani Anny Mentlewicz.

 

Główną bohaterką historii jest obracająca się na co dzień w świecie mass mediów znana i uwielbiana prezenterka popularnego talk show Stella Lerska. Kobieta próbuje odzyskać równowagę po tragicznej śmierci swojego kochanka, który był także jej współpracownikiem, ponieważ wykonywał on zawód reżysera.

 

W tym trudnym czasie jedynym oparciem dla Stelli jest ciotka Wanda, która jest jej jedyną rodziną, gdyż matka kobiety została przed laty zamordowana. Wychowywała ona Stellę samotnie, więc po jej śmierci siostrzenicą zajęła się Wanda.

 

Niestety z racji wieku starsza pani ma kłopoty ze zdrowiem, w efekcie czego trafia do szpitala. Jej lekarzem prowadzącym jest młody, przystojny, niezwykle szarmancki i ogromnie troskliwy kardiolog Jacek Miliński.

 

Doktor od razu przypada do gustu rekonwalescentce, która postanawia zeswatać go z samotną i nieustannie zapracowaną Stellą… Starsza pani robi wszystko, co może, aby dr Jacek i Stella, co rusz się spotykali.

 

Młoda kobieta z jednej strony broni się przed dosyć tajemniczy Jackiem, z drugiej natomiast coś ewidentnie ją do niego ciągnie, chociaż nie powinno, ponieważ dr Miliński jest synem nieżyjącego Marka…

 

Nasza bohaterka czuje się coraz bardziej zagubiona w sieci swoich własnych uczuć i pragnień. Prócz tego jest także niesamowicie zmęczona zawirowaniami w pracy, jakie z pewnych względów stają się jej udziałem – czego dokładnie dotyczą dowiecie się z kart książki. Jak gdyby tego wszystkiego było zbyt mało dla jednej osoby młoda dziennikarka zaczyna otrzymywać groźne anonimy – czy jej przypuszczenia, co do ich nadawcy okażą się słuszne? Przekonajcie się sami.

 

Książka jak już wcześniej pisałam jest debiutem, w mojej ocenie bardzo udanym. Powieść czyta się płynnie i szybko, a jej treść trzyma w napięciu poprzez wyczuwalną cały czas aurę tajemnicy i zagadkowości zarówno, jeśli chodzi o wykreowane postacie jak też opisywane wydarzenia.

 

Autorka przybliża czytelnikom blaski i cienie świata mediów, ukazując jednocześnie, jak bardzo pozory mogą mylić, bo przecież nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda z zewnątrz.

 

Dodatkowym atutem tej powieści są dla mnie dobrze nakreślone rysy psychologiczne i charakterologiczne poszczególnych bohaterów oraz intrygująco opisana gra pozorów, w której główna bohaterka staje się swego rodzaju pionkiem i ofiarą zarazem.

 

Jeśli chcecie poznać perypetie Stelli Lerskiej zajrzyjcie na karty „Pewnej pani z telewizji”. Dodam jeszcze, iż druga odsłona losów naszej bohaterki jest już dostępna na rynku wydawniczym i nosi tytuł „Zemsta na ekranie”. Lektura drugiego tomu jest dopiero przede mną, niemniej jednak jej recenzja też na pewno z czasem się pojawi.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/czesto-za-pozorami-kryje-sie-ktos.html

Nic dwa razy sie nie zdarzy - Joanna Szarańska

„Nic dwa razy się nie zdarzy” to już trzecia odsłona losów Kaliny, bohaterki cyklu Kalina w malinach autorstwa Joanny Szarańskiej. Jak już wiemy z poprzednich części nasza bohaterka jest istnym magnesem na wszelkiego rodzaju kłopoty, gdy po raz drugi staje więc na ślubnym kobiercu wszystko po prostu nie może przebiec spokojnie i gładko… Kalina ponownie staje się „ofiarą” powiedzenia, iż historia lubi się powtarzać – jej przyszły mąż Marek nie pojawia się w kościele, a jakby tego było mało znika bez śladu!

 

Zrozpaczona kobieta podejmuje poszukiwania niedoszłego męża, odkrywając tajemnicze zapiski w notesie Marka i podążając ich śladem trafia do rezydencji gangstera o wdzięcznym pseudonimie Bazylia, który błędnie zakłada, iż Kalina pojawiła się u niego w sprawie pracy striptizerki.

 

Gdy nasza bohaterka uświadamia sobie, iż w domu Bazylii znajduje się również Marek, który ewidentnie jej nie rozpoznaje postanawia nie wyprowadzać gangstera z błędu, by móc zostać w jego willi i odkryć, co robi tu jej niedoszły mąż, jak się tutaj znalazł i dlaczego nie wie, kim ona jest?

 

Aby miała szansę rozwikłać wszystkie te zagadki musi zaprezentować swoje umiejętności taneczne, które niestety nie są jej mocną stroną, dlatego też całość kończy się dosyć niefortunnie, gdy Kalina podczas swoich wątpliwej jakości popisów łamie nogę…

W ten oto sposób rozpoczyna się cała lawina różnorodnych perypetii naszej bohaterki, w których jej nieodłącznym towarzyszem jest wierny, psi przyjaciel Młynek.

 

Joanna Szarańska już po raz trzeci stworzyła rewelacyjną komedię omyłek, w której nie brak romantycznych nut w połączeniu ze szczyptą zazdrości oraz wątków detektywistycznych.

Czytelnicy znajdą tutaj także co nieco na temat relacji międzyludzkich, a wszystko to skąpane w oceanie dobrego humoru – w sam raz na letnie, upalne dni!

 

Jeśli jesteście ciekawi jak potoczą się losy Kaliny i Marka, a przy tym macie ochotę na dobrą zabawę przy lekturze to zdecydowanie polecam Wam tę książkę.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta/ *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/kalina-w-malinach-po-raz-trzeci.html

Czekam na Was, ale sie nie spieszcie. Ks. Kaczkowski we wspomnieniach rodziny i przyjaciol - Kapsyda Kobro-Okolowicz Iza Bartosz

W marcu nakładem Wydawnictwa Czerwone i Czarne ukazała się książka odnosząca się do osoby zmarłego 28 marca 2016 roku ks. Jana Kaczkowskiego. Publikacja ta nosi tytuł „Czekam na Was, ale się nie śpieszcie”.

 

Książka podzielona została na dwie części. Pierwszą z nich stanowi rozmowa autorki z Kapsydą Kobro – Okołowicz, która opowiada o tym jak poznała ks. Jana, o ich współpracy na rzecz chorych na nowotwory oraz o przyjaźni właściwie niemożliwej, bo jak pogodzić światopogląd katolickiego księdza z przekonaniami ateistki? A jednak po raz kolejny okazało się, iż osobowość ks. Kaczkowskiego sprawiła, że paradoksalnie to, co niemożliwe stało się faktem.

 

Opowieść pani Kapsydy jest historią pięknej, chociaż niekiedy również trudnej przyjaźni, która jak się przekonujemy czytając tę książkę wiele wniosła w życie obu stron i śmiało można powiedzieć, że w życiu pani Kapsydy procentuje ona właściwie nieustannie.

 

Drugą część niniejszej pozycji stanowią wspomnienia osób współpracujących z ks. Janem Kaczkowskim w Puckim Hospicjum. Są to osoby pracujące na różnych stanowiskach lub wspomagające hospicjum jako wolontariusze. Wszyscy oni podkreślają jednak, że niezależnie od tego, jaką pracę wykonują bądź wykonywali zawsze traktowani byli z ogromnym szacunkiem dla siebie samych i tego, czym się zajmują od pani sprzątającej, po lekarza.

Głos zabierają tutaj także rodzina i przyjaciele ks. Jana dzieląc się z czytelnikami wieloma reminiscencjami, które pozostaną w nich na zawsze.

 

W niniejszej książce znajdziemy całe mnóstwo anegdot, które zapadły w pamięć i serca osób rozmawiających z autorką – Izabelą Bartosz. Opowieści te wzbudzają w czytelniku zarówno uśmiech, jak i łezkę nostalgii. Są one świadectwem mnóstwa pozytywnej energii, wewnętrznego ciepła oraz dystansu do samego siebie i ogromnej pokory wobec życia, jaką reprezentował całym sobą ks. Jan Kaczkowski.

 

Lektura zdecydowanie dla tych, którzy podczas czytania chcieliby się uśmiechnąć i wzruszyć oraz zadumać odrobinę nad życiem i przemijaniem.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta/ *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/07/czas-zatrzymany-we-wspomnieniach.html

Teraz czytam

Drzewa szumiące nadzieją
Edyta Świętek
Przeczytane:: 333/496 stron