Książkowo czyta

O książkach, które przeczytałam. Serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się w komentarzach własnymi wrażeniami/spostrzeżeniami... Można mnie znaleźć również tutaj: http://lubimyczytac.pl/polka/159993/przeczytane/szczegoly https://plus.google.com/u/0/114041215100294493463/posts

Uwięziony krzyk - Anna Naskręt

Książki, w których opisane zostały prawdziwe lub oparte na faktach historie budzą moje zainteresowanie właściwie od zawsze. W związku z powyższym nie mogłam przejść obojętnie obok pozycji autorstwa Anny Naskręt „Uwięziony krzyk”.

Jest to zapis przeżyć autorki, która w wieku zaledwie 24 lat, wcześniej będąc zupełnie zdrową kobietą, doznała rozległego udaru mózgu, który odmienił jej życie na zawsze. Mimo, iż lekarze nie dawali jej właściwie żadnych szans na wstanie z łóżka, dzisiaj Anna chodzi i mówi (chociaż oczywiście wymaga to od niej nie lada wysiłku) i na co dzień zmaga się z wieloma ograniczeniami i dolegliwościami, które obecnie są nieodłączną częścią jej życia.

„Uwięziony krzyk” jak zapewne się domyślacie nie jest łatwą lekturą, autorka ukazała w niej w sposób bardzo wyrazisty, bez przemilczeń, czy też jakiegokolwiek ubarwiania sytuację osoby, która z dnia na dzień utraciła całkowicie kontrolę nad swoim życiem i ciałem.

Anna Naskręt obnażyła również ogromnie trudne, a często odzierające z godności położenie pacjenta (oraz jego bliskich) w stosunku do pracowników służby zdrowia… Zaznaczam oczywiście, co także pani Anna uczyniła w swojej opowieści, że absolutnie nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka. W niniejszej historii ukazane zostały jedynie dosyć częste realia funkcjonowania oddziałów szpitalnych i rehabilitacyjnych.

Książka ta niesie w sobie według mnie wręcz niewyobrażalny ładunek emocjonalny. Wraz z narratorką przeżywamy całą gamę różnorodnych emocji, których doświadczała będąc w pełni sprawnym umysłem uwięzionym w klatce bezwładnego, a z czasem wciąż nieporadnego ciała.

Autorka przybliża nam również wiele problematycznych kwestii z różnych płaszczyzn życia, z którymi boryka się właściwie każdego dnia i chociaż codzienność nie szczędzi jej trudnych chwil to wciąż uśmiecha się do życia, które ten uśmiech również odwzajemniło, ale więcej na ten temat dowiecie się już z kart książki.

W związku z tym nie sposób pominąć fakt, iż historia ta nie jest naszpikowana wyłącznie bólem, cierpieniem i nieustannym narzekaniem na los, autorka ma również ogromne poczucie humoru, którym dzieli się z czytelnikiem, a także spory dystans do świata pomimo wszystkich przeciwności losu, jakie były, są i zapewne będą jej udziałem.

Jeśli chcecie przeczytać wartościową historię o kobiecie, której ogromny hart ducha oraz wewnętrzna wola walki o siebie, swoje zdrowie oraz jak najlepszą jakość życia wciąż nie pozwalają jej się poddać, choć chwile zwątpienia oczywiście się zdarzają to koniecznie zapoznajcie się z „Uwięzionym krzykiem” i pamiętajcie – Carpe Diem!

Lekturę tę polecam gorąco, a autorce gratuluję wewnętrznej siły w pokonywaniu życiowych zakrętów i odwagi w oddaniu swojej historii w ręce szerokiego grona odbiorców.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/uamek-sekundy-ktory-zmieni-wszystko.html

W poszukiwaniu siebie - Monika Nowacka

Na rynku wydawniczym aktualnie możemy znaleźć całe mnóstwo książek o miłości ukazywanej w wielu jej odcieniach i różnorodnych obliczach.
Jednak debiutancka powieść autorstwa Moniki Nowackiej jest pozycją nieszablonową, gdyż jest to połączenie powieści psychologiczno – obyczajowej z elementami poradnika. Autorka w swojej opowieści podejmuje temat zdrowo pojmowanej miłości własnej, która jest niezbędna każdej z nas.

Główną bohaterką jest Laura, atrakcyjna, młoda kobieta z ustabilizowaną sytuacją życiową właściwie na każdej płaszczyźnie bytowania, a mimo tego wciąż czegoś jej brak i nie czuje się szczęśliwa…

Śledzimy jej rozterki, gdy z jednej strony chce zmienić swoje życie, a jednocześnie paraliżuje ją lęk przed zmianami, niewiara w siebie oraz własne możliwości. Obserwując zmagania Laury z pewnością wiele spośród nas zastanowi się na tym, jak często my same trafiamy w podobną spiralę zaniżonego poczucia własnej wartości, rutyny, utartych schematów, stagnacji etc.

Autorka w sposób wyrazisty, a zarazem szczery i przystępny przybliża nam przemyślenia bohaterki na wiele różnych tematów. A opisane rozważania kobiety dotyczące konieczności dokonania egzystencjalnych zmian niepozbawione są znamion targających nią często skrajnych odczuć i emocji.

Jeśli chcecie same przekonać się czy Laura wykaże się odwagą i ostatecznie zdecyduje się sięgnąć po szczęście, czy też postawi na dotychczasową pozbawioną satysfakcji stabilizację to koniecznie przeczytajcie „W poszukiwaniu siebie”.

Jest to powieść dla kobiet i o kobietach Autorka utkała ją z marzeń, pragnień, często bardzo głęboko skrywanych potrzeb oraz wielu różnorodnych emocji przeżywanych właściwie każdego dnia przez miliony kobiet na całym świecie.

Mam nadzieję, iż lektura niniejszej książki nie tylko przypadnie Wam do gustu, ale stanie się także motorem w kierunku modyfikacji Waszej codzienności tak, abyście każdego dnia czuły się wartościowe, spełnione i po prostu szczęśliwe, ponieważ książka te idealnie nadaje się dla osób poszukujących swej drogi do szczęścia, a zarazem do siebie samych.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/kazdy-etap-w-zyciu-czowieka-suzy-czemus.html

Sięgając po szczęście - Kazimierz Kiljan

Z prozą Kazimierza Kiljana spędzałam swój czas już kilkakrotnie. Po „Bukiecie chabrów” oraz „Znajdę Cię wszędzie” przyszedł czas na najnowszą książkę autora, czyli „Sięgając po szczęście”. Jest to pozycja przeznaczona wyłącznie dla dorosłych czytelników.

Bohaterką powieści jest dobiegająca pięćdziesiątki Małgorzata, która powoli staje na nogi po rozwodzie ze zdradzającym ją mężem. Aby nieco ułatwić sobie nowy start, kobieta postanawia udać się na urlop nad polskie morze. Niestety nie wszystko układa się po myśli Małgosi w związku z czym przeżywa ona różne perypetie, o których dowiecie się z kart książki.

Opowieść snuta przez autora jest wielowątkowa i niesie w sobie sporą dawkę życiowych refleksji. Postać Małgorzaty ukazuje nam kobietę, która pomimo bolesnych życiowych przejść i niemałego bagażu doświadczeń wciąż chce kochać i być kochaną i akceptowaną ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami oraz nawet najgłębiej skrywanymi pragnieniami.

Kazimierz Kiljan w sposób subtelny, a jednocześnie wyrazisty pokazuje czytelnikom, iż na szukanie, a co ważniejsze doświadczanie szczęścia, wewnętrznego zadowolenia i spełnienia nigdy nie jest za późno.

W swojej najnowszej powieści autor, przez opisywane sytuacje, dostarcza czytelnikom całą gamę różnorodnych emocji. Od uśmiechu w zabawnych momentach, poprzez chwile wzruszeń, czy refleksji, gdy Małgorzata snuje swe przemyślenia odnośnie różnych życiowych kwestii.

Zaznaczyć również należy, iż w książce tej znajduje się sporo pikantnych momentów, dlatego też, jak wspominałam Wam już wcześniej jest to lektura przeznaczona tylko dla osób dorosłych.

Ze swojej strony polecam Wam tę pozycję, ponieważ mimo swojej pozornej lekkości niesie ona w sobie głębsze przesłanie, a postacie, w które pisarz tchnął życie są nietuzinkowe i intrygujące. Zaś koleje losu, jakimi prowadzi swoich bohaterów autor są bardzo bliskie prawdziwemu życiu, przez co możemy je bez większych problemów odnieść do własnej codzienności.

Zatem bez zbędnego wahania sięgajcie po szczęście, którym poprzez karty swojej książki dzieli się z Wami Kazimierz Kiljan.

Dodam jeszcze tylko, iż Książkowo czyta miało przyjemność objąć patronatem medialnym niniejszą powieść.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/ludzie-sa-na-tyle-szczesliwi-na-ile.html

Szept syberyjskiego wiatru - Dorota Gąsiorowska

Już za kilka dni swoją premierę mieć będzie najnowsza powieść autorstwa Doroty Gąsiorowskiej, dziś jednak chcę napisać Wam trochę o jej poprzedniej książce, która zatytułowana jest „Szept syberyjskiego wiatru”.

Jedną z głównych bohaterek opowieści jest Kalina, która po latach przebywania za granicą na skutek pewnych zakrętów losu wraca do kraju, by rozpocząć pracę w fabryce porcelany, która to firma jest własnością jej (mało znanej przez kobietę) babki. Staruszka sprawia wrażenie apodyktycznej i chłodnej w obyciu.

Kolejny główny bohater to Sergiusz, młody, tajemniczy mężczyzna, powiernik Leonii w zarządzaniu fabryką. Ma on wprowadzić Kalinę we wszystkie tajniki działania i pracy zakładu.

Jak możemy się domyślić początkowo relacje tych dwojga są bardzo burzliwe zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej, bo wspomnieć należy, że Sergiusz jest bardzo częstym gościem w domu babki Leonii, gdzie Kalina aktualnie mieszka.

Jednak nie tylko wspomniana wyżej trójka, lecz również inni bohaterowie nakreśleni przez autorkę są wyraziści oraz uzewnętrzniają w sobie bardzo szeroką gamę przeżyć i emocji. Dla przykładu czytając o ciepłej i dobrodusznej Katii zapewne niejednokrotnie zagości na Waszych twarzach szeroki uśmiech. Natomiast śledząc perypetie Joanny lektura skłaniać Was będzie do różnorodnych refleksji nad codziennym życiem i jego ogromnym pędem oraz rodzinnym relacjom.

„Szept syberyjskiego wiatru” to historia pełna tajemnic z przeszłości, które do chwili obecnej kładą się cieniem na życiu opisanych w niej osób. Autorka wysyłając je w podróż przybliżyła czytelnikom malowniczy Petersburg oraz równie surową, co zapierającą dech w piersiach Syberię i okolice jeziora Bajkał.

Czy Kalina dowie się prawdy o przeszłości? Czy Leonia znajdzie u schyłku życia wewnętrzny spokój? Czy Sergiusz zrzuci w końcu kamienny pancerz, który, z tylko sobie znanych powodów, wytworzył wokół siebie przez wiele lat?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie na kartach „Szeptu syberyjskiego wiatru”. Dajcie się porwać tej klimatycznej opowieści, nasyconej krajobrazami, smakami i zapachami, które czytając można niemal poczuć na własnej skórze.

Zżyjcie się z wielowymiarowymi, a często pełnymi wewnętrznych sprzeczności postaciami, które dzięki bardzo zręcznemu pióru autorki jawią się czytelnikowi jako osoby z krwi i kości, z którymi w gruncie rzeczy bardzo łatwo jest nam się utożsamić. Dzieje się tak, dlatego, że los na różne sposoby nie oszczędza ich przed zmaganiem się z kłopotami dnia codziennego, ale podobnie, jak my przeżywają też oni małe i wielkie radości, chwile wzruszeń, czy zadumy etc. i przez taką właśnie egzystencjalną mieszankę czytelnik może ujrzeć w nich odbicie samego siebie.

Gorąco polecam Wam tę powieść na długie jesienno-zimowe wieczory.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/zamknieci-w-swiecie-rzeczywistosci.html

Instytut piękności - Maria Paszyńska

Maria Paszyńska ma w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, do najpoczytniejszych spośród nich należy czterotomowy cykl Owoc granatu, lecz to nie o nim chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

W tym wpisie chcę przybliżyć Wam nieco wydaną zimą tego roku nakładem Wydawnictwa Pascal książkę pt. „Instytut piękności”. Główną bohaterką opowieści jest doktor Mada Walter, która w okupowanej przez Niemców Warszawie prowadzi salon piękności, na którego tyłach odbywa się nieustająca akcja ratowania od zagłady żydowskich kobiet.

Snuta przez autorkę opowieść splata ze sobą losy czterech pomagających Madzie kobiet, są nimi: Sara, Zoia, Leia, oraz Dalila. Każda z nich wnosi do powieści swoją własną historię, targające nimi emocje oraz codzienne radości i smutki. Książka ta opowiada o sile kobiecej przyjaźni oraz harcie kobiecego ducha, który potrafi być zadziwiająco niezłomny nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach.

Pisarka nakreśliła postacie swoich bohaterek w sposób ogromnie wyrazisty, tak, iż stanowią one swego rodzaju przekrój ówczesnego społeczeństwa. Uwidocznione w nich rysy psychologiczne oraz różnorodne cechy charakteru sprawiają, że czytelnik śmiało może identyfikować się z nimi oraz dogłębnie przeżywać perypetie, jakie są ich udziałem. Taki stan rzeczy jest według mnie tym cenniejszy, że historia opisana w „Instytucie piękności” oparta jest na kanwie autentycznych wydarzeń.

Maria Paszyńska podjęła się dotknięcia bardzo trudnej tematyki oraz równie traumatycznego okresu historii, jakim niewątpliwie jest II Wojna Światowa z całym jej dramatyzmem i okrucieństwem, a mimo to jej powieść w pewien osobliwy sposób tchnie nadzieją. Ukazany został w niej fakt, iż przyjaźń, wzajemne wsparcie, a nawet miłość rozkwitają nawet w najmroczniejszych chwilach ludzkiego życia. A dzielenie się z innymi posiadaną wiedzą, czy umiejętnościami nawet w tak niesprzyjających okolicznościach nie zostaje zaniedbane.

Jeśli więc tej jesieni chcecie przeczytać opartą na prawdziwych wydarzeniach, fabularną historię z wojną w tle to serdecznie polecam Wam tę niebanalną, nasyconą emocjami oraz przedstawioną w bardzo plastycznych, chociaż namalowanych słowem obrazach powieść, w której Maria Paszyńska uchyla przed czytelnikami podwoje pewnego warszawskiego przybytku zwanego „Instytutem piękności”.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/w-tych-czasach-zas-kazdemu-potrzeba-byo.html

Chłopiec z ulicy Wschodniej - Anna Stryjewska

Książka ta jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Anny Stryjewskiej. W powieści poznajemy historię Gabriela, który dziś jest już młodym studiującym i pracującym mężczyzną. Jest on również narratorem całej opowieści, w której opisuje swoje traumatyczne dzieciństwo w jednej z łódzkich starych kamienic.

 

Przemoc domowa, picie i awantury są dla Gabriela i jego mamy codziennością. Chłopiec próbuje jakoś funkcjonować w tej trudnej, a często brutalnej rzeczywistości jednocześnie postanawiając sobie wtedy, że gdy dorośnie wyrwie swoją ukochaną mamę z tego piekła.

 

Powieść ta, chociaż niewielka objętościowo, bo niespełna 180 stron, niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Przejmująca historia małego chłopca i jego zakleszczonej w kręgu przemocy domowej matki budzi w czytelniku bardzo wiele, niejednokrotnie skrajnych, odczuć.

 

Autorka poruszyła w swojej opowieści niezwykle trudny, lecz niezmiennie aktualny temat bardzo wnikliwie przyglądając się psychologicznym uwarunkowaniom codziennego życia w patologicznej rodzinie. Na uwagę zasługuje również bardzo wyraziste nakreślenie postaci mamy Gabriela, jako osoby całkowicie uległej i niepotrafiącej wyrwać się z rodzinnego horroru.

 

Jeśli zaś chodzi o Gabriela to jedyną odskocznią dla chłopca jest znajomość z przesympatyczną, mieszkającą po sąsiedzku staruszką. Znajomość ta daje chłopcu namiastkę normalności. Z czasem pojawia się także jego tajemniczy, nieziemski przyjaciel, ale o nim dowiecie się więcej czytając tę książkę.

 

„Chłopiec z ulicy Wschodniej” dzięki bardzo plastycznemu stylowi pisania autorki stanowi niezwykłą panoramę warstw społecznych oraz ludzkich osobowości, których losy na różne sposoby splatają się w zapomnianej kamienicy. Jest to dramatyczna historia dotykająca bardzo wielu trudnych kwestii, takich jak na przykład przemoc domowa, współuzależnienie, bezradność, samotność, wykluczenie, czy dziecięca bezsilność.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak zakończyła się historia Gabriela i jego mamy to koniecznie sięgnijcie po niniejszą książkę, musicie być jednak przygotowani na emocjonalny rollercoaster, który tą opowieścią zafundowała czytelnikom Anna Stryjewska.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/zycie-w-matni-domowej-przemocy.html

Facet z pocztówki - Elżbieta Ceglarek

 Książki Elżbiety Ceglarek znalazły się w mojej domowej biblioteczce dzięki uprzejmości samej autorki. Z trzech jak dotąd wydanych pozycji mój wybór całkiem niedawno padł na najnowszą spośród nich, a jest to książka „Facet z pocztówki”.

Główną bohaterką opowieści jest Joanna, której mąż ginie w wypadku samochodowym, a okoliczności tego zdarzenia pozostają niewyjaśnione. Kobieta cały czas zmaga się z traumą po utracie najbliższej osoby. Autorka bardzo dużo miejsca poświeciła dosyć drobiazgowemu opisaniu przeżyć bohaterki oraz jej borykania się z całą gamą różnorodnych emocji.

 Opowieść snuta przez autorkę jest niesamowicie bogata w wiele emocjonalnych poziomów oraz wymyka się utartym schematom tak, że nic nie jest w niej typowo czarne lub białe.

Czytelnik niejednokrotnie zostaje totalnie zaskoczony tokiem opisywanych zdarzeń oraz ich konsekwencjami. Elżbieta Ceglarek na przykładzie swojej bohaterki ukazała, jak bardzo osoba w żałobie podatna jest na różnego rodzaju manipulacje.

Wraz z Joanną mamy też szansę śledzić powolne aczkolwiek konsekwentne otrząsanie się kobiety z kokonu marazmu, samotności i poczucia straty, które współodczuwamy czytając tę powieść.

„Facet z pocztówki” to według mnie książka warta uwagi, gdyż autorka porusza w niej bardzo wiele istotnych kwestii, które na różne sposoby warunkują ludzką egzystencję. Jest to powieść o odnajdywaniu siebie na nowo, o tym jak mogą kształtować się damsko-męskie relacje, a także o podejmowaniu niełatwych decyzji, które ukazać mogą czasami bardzo zaskakującą prawdę o drugim człowieku.

Jeśli macie ochotę na historię obyczajową, w której autorka zafunduje Wam niebagatelną gamę różnorodnych wrażeń i refleksji to zapraszam Was do zapoznania się z niniejszą powieścią.

Ja na pewno za jakiś czas powrócę jeszcze do książek pani Elżbiety, gdyż jak już Wam wcześniej wspomniałam w mojej domowej biblioteczce czekają jeszcze dwa tytuły jej autorstwa.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/zyjemy-wedug-schematu-i-nagle-wszystko.html

Opowiem Ci o zbrodni 2 - Igor Brejdygant, Max Czornyj, Wojciech Chmielarz, Katarzyna Puzyńska, Michał Fajbusiewicz, Joanna Opiat-Bojarska, Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Marta Guzowska, Michał Kuźmiński

18 września Kompania Mediowa oddała w ręce czytelników drugą odsłonę antologii „Opowiem Ci o zbrodni”. Tym razem do znanej nam już z pierwszej części obsady dołączyli Joanna Opiat-Bojarska oraz Max Czornyj.

7 prawdziwych historii, na których kanwie powstało 7 opowiadań. Każdy z autorów przedstawił swoje spojrzenie na opisywaną sprawę, nakreślając czytelnikom swoje przypuszczenia dotyczące konkretnego tematu.

Dzięki temu każde z opowiadań jest indywidualną wizją, wykreowaną piórem, a więc i nasączoną stylem literackim każdego z autorów. Opisywane przez nich historie ukazane są bardzo plastycznie, co pozwala potencjalnemu odbiorcy snuć podczas lektury własne dywagacje na temat opisanych zbrodni.

Nie będę tutaj opisywać każdego z opowiadań, gdyż nie chcę Wam psuć lektury. Niemniej jednak przyznam, że niezmiennie intrygujący pozostaje dla mnie fenomen tego, jak autorzy powieści kryminalnych zagłębiają się w strefę psychoemocjonalną postaci.

„Opowiem Ci o zbrodni 2” utwierdza czytelnika w przekonaniu, iż tak naprawdę najbardziej zaskakujące, a czasem wydawałoby się wręcz nierealne, scenariusze pisze samo życie, tym bardziej, że motywy i tła opisywanych przez autorów zbrodni są bardzo różnorodne. Dodam również, że nie wszystkie sprawy zostały do dziś wyjaśnione.

Jeśli więc macie ochotę na lekturę prawdziwych historii z domieszką fabularnej fikcji, która wyszła spod piór czołowych polskich pisarzy to zapraszam Was do sięgnięcia po „Opowiem Ci o zbrodni 2” w formie książkowej.

A od 20 września bieżącego roku możecie również oglądać drugi sezon niniejszego cyklu na kanale Crime+Investigation Polsat. Emisja w każdy piątek o godz. 22:00.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/10/opowiem-ci-o-zbrodni-powraca-na.html

Chcę spojrzeć Ci w oczy - Tom Stranger Thordis Elva

Książka, o której chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć miała swoją premierę już jakiś czas temu i ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarna Owca w serii Samo życie.

„Chcę spojrzeć Ci w oczy” to opowieść o spotkaniu po latach dwojga ludzi, którzy kiedyś byli sobie bardzo bliscy. Thordis i Tom w młodości byli parą jednak cieniem na ich życiu położył się gwałt, którego Tom dopuścił się na Thordis.

Po latach od tego traumatycznego wydarzenia oraz dzięki prowadzonej przez długi czas korespondencji e-mail tych dwoje postanawia spotkać się twarzą w twarz w Kapsztadzie znajdującym się w połowie drogi od miejsca zamieszkania każdego z nich.

Jest to opowieść trudna w swoim przekazie, jednakże napisana bardzo przystępnym językiem. Jej narratorzy Thordis i Tom piszą w sposób bardzo otwarty i szczery o całej gamie różnorodnych uczuć i emocji, z którymi borykali się przez wiele lat.  Tydzień spędzony przez nich w Afryce Południowej staje się dla nich szansą na pozbycie się ogromnego balastu, jaki dźwigali na swoich barkach przez większość życia.

Wielu z Was zapewne zastanawia się czy gwałt można wybaczyć… Według mnie jest to sprawa całkowicie indywidualna, a droga, jaką muszą przebyć zarówno sprawca, jak i ofiara jest kręta i wyboista.

Chociaż konfrontacja z przeszłością jest dla Thordis i Toma bardzo trudna i bolesna uważam, że ostatecznie wychodzą z niej oni obronną ręką. Wewnętrznie oczyszczeni i gotowi na nowy etap w swoim życiu, bez nieustannie kładącego się na ich życiu poczucia krzywdy w przypadku kobiety i winy w przypadku mężczyzny.

Oczywiście przeszłości nie są oni w stanie wymazać, czy zmienić… Mimo to tydzień, który spędzają ze sobą rozkładając na czynniki pierwsze i przepracowując każde ze swojej perspektywy wydarzenie, które miało niebagatelny wpływ na ich dalsze życie oraz mówiąc otwarcie i bez ogródek o wszystkich targających nimi przez lata emocjach wspólnie tworzą punkt wyjścia do pozostawienia za sobą pełnej różnorakich ran przeszłości.

Jeśli macie ochotę przeczytać książkę mocno refleksyjną, a jednocześnie dającą nadzieję na to, że z traumy można się podźwignąć zajrzyjcie na karty pełnego bólu, a jednocześnie niegasnącej nadziei na lepsze jutro świadectwa Thordis Elvy i Toma Strangera.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/09/kreta-i-wyboista-droga-ku-przebaczeniu.html

One płoną jaśniej - Shobha Viswanath, Joanna. Jurewicz

W dniu dzisiejszym swoją premierę ma książka autorstwa Shobha Rao „One płoną jaśniej” ukazująca się nakładem Wydawnictwa Otwarte.

Jest to historia dwóch induskich przyjaciółek – Purnimy i Sawithy, które zamieszkują w małej wiosce Indrawalii. Jak wiadomo, życie kobiet w Indiach nie należało (i nadal nie należy) do łatwych, autorka na przykładzie swoich bohaterek, bardzo młodych kobiet przybliża czytelnikom, jak ogromny ciężar niesie ze sobą bycie kobietą we współczesnych Indiach.

Aranżowane małżeństwa, gwałty, bicie, poniżanie, brak wykształcenia, brak szacunku oraz jakichkolwiek praw, a także ciężka praca kobiet są tutaj właściwie na porządku dziennym. W powieści poruszone zostały także kwestie handlu ludźmi czy cielesnego okaleczenia bohaterek.

Chociaż opowieść o przyjaźni Purnimy i Sawithy jest literacką fikcją to ma ona za zadanie unaocznić realia, w jakich żyją i z czym zmagają się każdego dnia m.in. indyjskie kobiety. Żyją one w ogromnej biedzie, a często również głodzie oraz niepewności własnego jutra.

Dramatyczne losy bohaterek to z jednej strony krzyk o pomoc i upominanie się o respektowanie praw człowieka, z drugiej natomiast heroiczna walka o własną godność, która nie ustaje nawet w najbardziej przerażających i rozpaczliwych okolicznościach.

Jest to historia o harcie ducha kobiet, które, mimo iż rozdzielone przez los i nieoszczędzane przez życie, ani otoczenie toczą, każda na swój sposób, nieustającą batalię o lepsze jutro i odnalezienie się nawzajem, a siłą popychająca je ku wyznaczonemu celowi jest właśnie ich przyjaźń.

Książka „One płoną jaśniej” z całą pewnością nie jest łatwą lekturą, porusza bowiem bardzo wiele trudnych i często niewygodnych tematów. Nie brak w niej również wyrazistych opisów tego, co staje się udziałem bohaterek. Niemniej jednak według mnie jest to książka warta uwagi i niezmiernie ważna w kontekście nieustannego podejmowania wysiłków wszelakich możliwych instytucji i organizacji w kwestii respektowania praw kobiet, a przede wszystkim praw człowieka.

Gorąco polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/09/premierowo-urodzic-sie-kobieta-w-indiach.html

Pamiętnik księgarza - Shaun Bythell, Dorota Malina

O niniejszej książce od pewnego czasu jest dosyć głośno i wywołuje ona zazwyczaj skrajne opinie tzn. albo z pewnych względów się podoba albo dokładnie odwrotnie.
Mowa o „Pamiętniku księgarza”, którego autorem jest Shaun Bythell. Autor od pewnego czasu prowadzi antykwariat w niewielkim, szkockim miasteczku Wigtown.

Książka dokładnie tak, jak wskazuje na to jej tytuł jest pamiętnikiem Shaun’a, w którym w sposób bardzo otwarty i szczery opisuje on m.in. blaski i cienie zawodu księgarza/antykwariusza. Z ogromnym poczuciem humoru oraz sporą dawką sarkazmu autor przedstawia swoje spostrzeżenia czytelnikowi. Dowiadujemy się też całkiem sporo o klientach antykwariatu, którzy stanowią dosyć ekscentryczna menażerię.

Dzięki opisom Shaun’a, które tworzy on dzień po dniu mamy szansę przyjrzeć się temu, jak ogromną walkę o klienta muszą każdego dnia staczać sprzedawcy detaliczni z wszechobecną potęga Amazona. Niestety bardzo często już na starcie stoją oni na mocno przegranej pozycji.

O tej pozycji nie da się napisać zbyt dużo, aby nie popsuć Wam frajdy z jej lektury. Jeśli jednak macie ochotę na słodko – gorzką opowieść o życiu i pracy małomiasteczkowego antykwariusza, w której znajdziecie sporo charakterystycznego szkockiego poczucia humoru to ta książka będzie dla Was idealna.

Osobiście mam nadzieję, iż uda wam się zaprzyjaźnić z Shaun’em i jego kotem Kapitanem oraz spędzić sympatyczne chwile w progach The Book Shop. A lektura tej pozycji będzie dla Was nie tylko dobrą zabawą, lecz również okazją do przyjrzenia się nieco bliżej niełatwej, mimo iż wypływającej z pasji pracy księgarza.

Zapraszam do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/08/codziennosc-maomiasteczkowego.html

Anielska zima - Aleksandra Tyl

„Anielska zima” to już trzecia odsłona czterotomowego cyklu powieści autorstwa Aleksandry Tyl.
Tym razem główną bohaterką opowieści jest Kaja. Kobieta sprawia wrażenie chłodnej, bardzo pewnej siebie i zdystansowanej do świata, jednak z czasem taka postawa okazuje się tylko pozorem, maską przybraną dla otoczenia, by ponownie nie zostać zranioną, gdyż w przeszłości została oszukana i okradziona.

Losy Kai to historia stopniowego wewnętrznego oczyszczenia, które finalnie pozwala bohaterce zrzucić z siebie cały balast przeszłości i zacząć żyć niejako od nowa. Oczywiście zanim do tego dochodzi kobieta zmaga się z wieloma różnorodnymi perypetiami. Uważam jednak, iż nie ma potrzeby, abym Wam je tutaj streszczała – przeczytajcie sami.

Powieść jak zwykle w przypadku książek Aleksandry Tyl napisana w sposób niezwykle plastyczny, z bardzo dużą dbałością o detale oraz przekazywane czytelnikowi emocje. Nie brakuje w niej refleksji nad wieloma aspektami ludzkiego życia. Autorka splata je jednak również z dużą dawką poczucia humoru, co nadaje powieści lekkość nie umniejszając jednocześnie jej przesłania.

Historia w dalszym ciągu osadzona jest w malowniczej Polance, z jej ciepłym i serdecznym małomiasteczkowym klimatem. Czy właśnie tutaj uda się Kai odnaleźć dawną siebie i zaspokoić, chociaż bardzo głęboko skrywaną, to jednocześnie niegasnącą potrzebę bycia akceptowaną i kochaną? A także odbudować dawno utracone poczucie własnej wartości? Tego dowiecie się z kart „Anielskiej zimy”.

Jeśli więc macie ochotę na lekturę klimatycznej historii o tym, że na zmiany nigdy nie jest za późno, a osobowościowy katharsis może dokonać się nawet po bardzo trudnych przeżyciach to zajrzyjcie koniecznie do wnętrza „Anielskiej zimy”, a kto wie być może mimo wszystko uda się Wam zaprzyjaźnić z Kają Poznańską. Myślę, że ta kobieta jednak da się lubić :).

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/08/dobre-katharsis-to-takie-po-ktorym.html

Moje przyjaciółki z Ravensbrück - Magdalena Knedler

Najnowsza powieść autorstwa Magdaleny Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbruck” to połączenie literatury o tematyce obozowej z elementami obyczajowymi, które uosabia wątek młodej pisarki Idy Brezy, która pewnego dnia odnajduje na progu swojego mieszkania tajemniczy rękopis…

Manuskrypt ten staje się punktem wyjścia do opowieści o losach kilku więźniarek KL Ravensbruck. Jest to opowieść o budowaniu wzajemnych relacji w warunkach, śmiało można rzec, skrajnego upodlenia istoty ludzkiej. Cztery kobiety, których losy splotły się w obozowym piekle. Każda z nich otrzymuje w książce swój głos i snuje opowieść ze swojej perspektywy.

Bohaterki wspominają swoje dawne życie i jakoś próbują funkcjonować w otaczających je nieludzkich warunkach. Wyznacznikiem przetrwania staje się dla nich to, aby nie zostać zapomnianym. Opowieści tych kobiet są świadectwem nieustającej wiary w nastanie lepszego jutra i niegasnącej nadziei wbrew różnorakim przeciwnościom, a hart ich ducha jest dla nas współczesnych wręcz niewyobrażalny.

„Moje przyjaciółki z Ravensbruck” to pozycja mocno psychologiczna, a zarazem budząca w potencjalnym odbiorcy całe mnóstwo różnorodnych odczuć i emocji. Codzienność będąca udziałem Marii, Sabiny, Bente i Helgi stawia ogrom pytań o sens życia oraz kondycję człowieczeństwa w opisywanych czasach… I chociaż niezaprzeczalnie powieść ta porusza bardzo istotny temat to czyta się ją dosyć trudno i nie jest to wyłącznie kwestia przedstawionej w niej toczącej się za drutem kolczastym egzystencji więźniarek.

Być może taki stan rzeczy wywołuje z jednej strony często rwana narracja, z drugiej zaś nierzadko dokonywane przez autorkę przeskoki do współczesności. Przyznam zatem szczerze, że bardzo trudno jest mi jednoznacznie ocenić niniejszą pozycję wydawniczą.

Z całą pewnością na uwagę zasługuje obraz obozowej rzeczywistości oraz postawy ludzi, tutaj konkretnie kobiet które musiały się w niej odnaleźć… Walka toczy się tutaj nie tylko o byt, lecz również o zachowanie podstawowych wartości, takich jak np. wzajemna pomoc, wsparcie psychiczne, przyjaźń etc wobec drugiego człowieka, a także o zachowanie ludzkiej godności tak często w obozie deptanej na wiele rozmaitych sposobów.

Samo zakończenia było dla mnie sporym zaskoczeniem. Oprócz efektu zaskoczenia czytelnik ma szansę znów bardzo dobitnie uświadomić sobie, że teraźniejszość i przyszłość nie istnieją bez przeszłości, której echa zawsze do nas docierają – pytanie tylko czy zechcemy je usłyszeć? Czy dopuści je do siebie współczesna nam Ida Breza?

Magdalena Knedler pochyliła się nad trudnym i bolesnym fragmentem historii, jakim z całą pewnością jest okres II Wojny Światowej. A jaki jest tego efekt? Niech każdy z Was dokona po lekturze „Moich przyjaciółek z Ravensbruck” własnej oceny, bo według mnie tak będzie zwyczajnie najuczciwiej.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/07/ocalic-od-zapomnienia.html

Olga - Bernhard Schlink, Ryszard Wojnakowski

 Po dwuletniej przewie, licząc od wydania poprzedniej książki tego autora, ponownie pod szyldem Domu Wydawniczego Rebis całkiem niedawno ukazała się kolejna powieść Bernharda Schlinka zatytułowana „Olga”.

Główną bohaterką niniejszej historii jest właśnie Olga, która już w dzieciństwie traci rodziców, a opiekę nad nią przejmuje babka, jednocześnie wyrywając dziewczynkę ze znanego jej dotąd dolnośląskiego świata na dalekie i kompletnie obce jej Pomorze. Olga, choć biedna, to od zawsze ambitna i uwielbiająca obcowanie z literaturą pomimo przeciwności, których nie szczędzi jej życie w pomorskiej wiosce kształci się i ostatecznie zostaje nauczycielką.

We wczesnej młodości poznaje też swoją pierwszą, i jak się okazuje jedyną, miłość. Jest nią syn majętnego obszarnika - Herbert Schröder, uczucie tych dwojga jest niezwykle płomienne, ale ich wzajemna relacja napotyka na swej drodze sporo przeszkód, co moim zdaniem jest pewnego rodzaju odniesieniem do najsłynniejszej i najbardziej znanej powieści Bernharda Schlinka, którą z całą pewnością jest „Lektor”.

Jeśli zaś chodzi o samego Herberta jest on bardzo mocno owładnięty wizją Niemiec, jako kraju wręcz panującego na świecie, a ponadto niespokojnym duchem szukającym ciągle nowych wyzwań oraz dalekich i bezkresnych przestrzeni. Skutkiem takiego spojrzenia na życie i otaczający go świat są jego rozliczne podróże.

Olga z jednej strony twardo stąpająca po ziemi, z drugiej bez pamięci zakochana godzi się na bardzo długie rozłąki z ukochanym, który bądź, co bądź zawsze w końcu do niej wraca… Taka sytuacja ma miejsce do czasu, gdy w roku 1913 Herbert nie będąc w stanie podołać konieczności dokonania ważnych życiowych wyborów podejmuje się desperackiej eskapady w rejon bieguna północnego.

Nigdy nie powraca z owej wyprawy, a Olga przez wiele lat pisze do niego listy, w których dzieli się z Herbertem radościami i smutkami codzienności przelewając na papier całą masę własnych ogromnie różnorodnych emocji.

Z technicznego punktu widzenia książka, choć stosunkowo niewielka objętościowo została podzielona na trzy części. Pierwsza z nich to opowieść Olgi. Druga jest jej uzupełnieniem przez Ferdinanda, w którego domu Olga pracowała, jako krawcowa, (ponieważ straciła słuch nie mogła już uczyć) gdy ten był małym chłopcem, a kiedy dorósł i stał się młodym mężczyzną mieli ze sobą przyjacielską relację. Trzecią część stanowią zaś same listy Olgi do Herberta, które w pewien sposób, w jaki – przeczytacie na kartach powieści, weszły w posiadanie Ferdinanda.

„Olga” to słodko-gorzka opowieść o życiu, uczuciach oraz ambicjach, których spełnienie, jak się okazuje nie zawsze daje poczucie szczęścia. Jest to również historia o ludzkiej wytrwałości zarówno w miłości, jak też w dążeniu do obranego celu. W książce nie zabrakło też rodzinnych sekretów, które Schlink stopniowo odsłania przed swoimi odbiorcami.

Charakterystyczna dla autora zwięzła, a zarazem przepełniona emocjami forma przekazywanej czytelnikowi opowieści nadaje całości jeszcze głębszego, refleksyjnego wyrazu.   

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/07/melodia-zycia-olgi-bya-jej-miosc.html

Zjazd absolwentów - Guillaume Musso, Prądzyńska Stankiewicz Joanna

Dzisiaj mam dla Was recenzję przedpremierową :).

Guillaume Musso ma w swoim literackim dorobku kilkanaście powieści. 31.07 nakładem Wydawnictwa Albatros ukaże się jego najnowsza książka, która nosi tytuł „Zjazd absolwentów”. Historia ta jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autora i trzeba przyznać, że było to bardzo udane spotkanie.

Głównym bohaterem opowieści jest Thomas Degalais, który powraca w rodzinne strony, aby uczestniczyć w zjeździe absolwentów liceum, do którego niegdyś uczęszczał. Spotyka tam swoich dawnych znajomych i przyjaciół, z którymi łączy ich mizantropijna tajemnica z przeszłości…

Akcja opowieści trzyma czytelnika w napięciu od pierwszych do ostatnich stron, mroczny sekret z przeszłości zaczyna coraz mocniej wpływać na aktualne życie bohaterów, a zawiła intryga z dawnych lat zatacza coraz szersze kręgi. Na jaw wychodzą coraz bardziej zaskakujące informacje na temat tajemniczego zniknięcia licealnej miłości Thomasa - Vinci Rockwell oraz jednego z ówczesnych nauczycieli liceum – Alexisa Clementa (a przynajmniej początkowo wszystko na to wskazuje).

Postacie wykreowane przez Musso są niezwykle wyraziste, a ich perypetie nie są wcale tak oczywiste, jak mogłoby się nam początkowo wydawać. Jest to opowieść o młodzieńczym zauroczeniu, które popycha bohaterów do wielu czynów, jakie na różne sposoby będą niosły się echem po ich późniejszym życiu. Jednak nie tylko o raczkujące uczucie tutaj chodzi. Autor ukazuje też siłę przyjaźni i to, jak dokonywane dziś przez człowieka wybory oraz podejmowane decyzje determinują przyszłość nie tylko samej osoby decyzyjnej.

Historia ta jest wbrew pozorom wielowątkowa, a w niektórych jej fragmentach czytelnik ma szansę zapoznać się z nią nie tylko dzięki głosowi Thomasa, ale także z perspektywy innych bohaterów. Musso poprzez opisaną historię bardzo dobitnie naświetla czytelnikom fakt, iż nie zawsze to, co uważamy za proste i oczywiste jest takim w istocie.

Co tak naprawdę stało się z Vincą Rockwell i jaką tajemnicę zabrała ze sobą? Co przyniesie Thomasowi penetrowanie odmętów przeszłości? Czy echa dawnych wydarzeń w końcu ucichną?

Dajcie się porwać tej niesamowicie dynamicznej i wciągającej historii, a z całą pewnością odnajdziecie wiele zaskakujących odpowiedzi na te oraz sporo innych stawianych sobie przy tej lekturze pytań.

Gorąco polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/07/recenzja-przedpremierowa.html

Witraż - Agnieszka Korzeniewska

Jakie są Wasze pierwsze skojarzenia ze słowem witraż? Mnie kojarzy się ono z wielobarwną mozaiką, która jako całość tworzy konkretny obraz, który poprzez grę światła i kolorów staje się wielowymiarowy. Taka też jest według mnie powieść autorstwa Agnieszki Korzeniewskiej pt. „Witraż”.

Jak zapewne zauważyliście w moich ostatnich recenzjach pojawiają się książki o kobietach, które mają za sobą wiele krętych życiowych ścieżek. Również w niniejszej historii prym wiodą kobiety: Zuza, Melania oraz Magda.

Śledzimy perypetie bohaterek, dla których życie napisało bardzo różne scenariusze. Każda z nich zmaga się z własnym bagażem przeżyć i doświadczeń, a to co na pozór może wydawać się szczęściem nie koniecznie jest nim w rzeczywistości. Postacie opisane w książce szukają dla siebie dobrej, zacisznej przystani na oceanach swoich różnorakich burzliwych przeżyć.

Autorka w sposób bardzo plastyczny, poprzez wręcz poetycki język odmalowuje przed czytelnikami słodko-gorzki obraz ludzkiej egzystencji, w której nieustannie trudy i różnorodne zawirowania przeplatają się z radością i promieniami nadziei niczym kolorowe szkiełka w tytułowym witrażu.

Na przykładzie każdej z opisanych bohaterek, których historie są od siebie odmienne Agnieszka Korzeniewska ukazała dążenie człowieka do odnalezienia swojego miejsca w otaczającym go świecie, a co za tym idzie osiągnięcia życiowej harmonii, która z kolei niesie ze sobą poczucie wewnętrznego spokoju i szczęścia.

Losy bohaterek „Witraża” chociaż nieco melancholijne, tchną również otuchą i nutką optymizmu, ponieważ okazuje się, iż w gruncie rzeczy ze wszystkich życiowych mielizn możemy koniec końców wydostać się na spokojny, szczęśliwy ląd. Gwarancją takiego finału jest samozaparcie i chociażby odrobina wiary w to, że los jeszcze się do nas uśmiechnie.

Zapraszam Was bardzo serdecznie do przejrzenia się w powieści Agnieszki Korzeniewskiej niczym w wielobarwnym witrażu, jakim niewątpliwie jest każde ludzkie życie. Myślę, że w odbiciach doświadczeń Zuzy, Melanii i Magdy każdy czytelnik ma szansę znaleźć odrobinę samego siebie, jeśli tylko pozwoli się pochłonąć tej nietuzinkowej i wielopoziomowej opowieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/05/witraze-ludzkiej-egzystencji.html

Teraz czytam

Koniec samotności
Janusz L. Wiśniewski
Przeczytane:: 33/432 stron